TVP wciąż nie chce ujawnić kosztów programu „Inwazja”. RPO wnosi o oddalenie jej skargi kasacyjnej

Data:
  • TVP powinna ujawnić koszty programu „Inwazja”, który m.in. utożsamiał środowiska osób LGBT z pedofilią – orzekł w 2020 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny
  • Wyrok był zgodny z wnioskiem RPO, który przyłączył się do postępowania z wniosku Kampanii Przeciw Homofobii o udostępnienie takiej informacji publicznej
  • TVP złożyła jednak skargę kasacyjną do NSA. Teraz Rzecznik wnosi o jej oddalenie

Sprawa dotyczy wniosku KPH przeciw TVP S.A. o udostępnienie informacji publicznej. Rzecznik Praw Obywatelskich przyłączył się do postępowania przed sądem.

Wcześniejsze działania RPO w sprawie i skarga KPH

10 października 2019 r., krótko przed wyborami parlamentarnymi, TVP wyemitowała własny materiał pt. „Inwazja”. RPO krytycznie ocenił ten program. Nie tylko bowiem potęguje on społeczną nienawiść wobec osób LGBT, ale też manipuluje faktami, zwłaszcza co do Marszów Równości. Buduje ich całkowicie jednostronny obraz, daleki od pluralizmu, bezstronności i wyważenia, którymi w myśl ustawy o radiofonii i powinny cechować się programy TVP.

Adam Bodnar wystąpił wtedy do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Rada oceniła, że „Inwazja” nie propagowała działań sprzecznych z prawem i nie nawoływała do nienawiści lub dyskryminacji. Rada podzieliła opinię TVP, że za emisją stał ważny interes społeczny, bo ukazano część rzeczywistości „skrywanej przed opinią publiczną".

KPH wniosła by TVP ujawniła koszty programu. TVP odmówiła, twierdząc że prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na tajemnicę przedsiębiorcy. Uznała bowiem, że żądane informacje mają „istotną wartość gospodarczą, która wyklucza ich udostępnienie”. Według TVP uzyskanie ich przez konkurencję mogłaby ją wzmocnić, a zarazem osłabić pozycję rynkową TVP.

Wobec tego KPH wystąpiła do sądu administracyjnego, by nakazał TVP ujawnienie tej informacji. Wskazano na błędne uznanie, że nie może ona podlegać udostępnieniu w trybie dostępu do informacji publicznej z uwagi na ochronę tajemnicy przedsiębiorstwa.

Argumenty RPO dla WSA

W stanowisku dla WSA Rzecznik zgodził się z argumentami skargi, że TVP w sposób nieuprawniony dokonała rozszerzającej wykładni wyjątku od zasady dostępu do informacji publicznej, o którym mowa w art. 5 ust. 2 ustawie o dostępie do informacji publicznej. A wyjątek ten należy interpretować wąsko.

W konsekwencji doszło do ograniczenia konstytucyjnego prawa dostępu do informacji publicznej (art. 61 Konstytucji). Jest ono jednym z podstawowych mechanizmów sprawowania przez obywateli kontroli nad organami władzy publicznej i podmiotami realizującymi zadania publiczne z środków pochodzących od państwa.

W oddzielnym procesie o ochronę dóbr osobistych, wytoczonym przez KPH TVP Sąd Okręgowy 11 maja 2020 r. udzielił zabezpieczenia pozwu poprzez usunięcie na rok „Inwazji” z kanału internetowego TVP. Sąd wskazał m.in., że „dla przeciętnego odbiorcy  materiału wynika z niego jednoznaczny przekaz, iż organizacje LGBT, w tym także powódkę, należy wiązać z propagowaniem pedofilii”.

- Dlatego za szczególnie istotne należy uznać zapewnienie obywatelom dostępu do informacji publicznej o sposobie wydatkowania środków publicznych przez media publiczne przy produkcji takich materiałów – napisał RPO do WSA.

A spółka nie wykazała w sposób przekonujący, że informacja o kosztach „Inwazji” jest tajemnicą przedsiębiorstwa. Konieczne do tego byłoby wykazanie, że dana informacja ma wartość gospodarczą. TVP jest zaś podmiotem wykonującym zadania publiczne, zobowiązanym do udostępniania informacji publicznej. Nie można też przyjąć, że to wyłącznie wola przedsiębiorcy miałaby decydować o utajnieniu określonej informacji publicznej. Czyniłoby to bowiem fikcyjnym prawo obywatela do informacji publicznej.

Uznanie przez TVP, że informacja przedstawia dla spółki wartość gospodarczą nosi znamiona dowolności. TVP nie podniosła argumentu, że środki na „Inwazję” nie pochodziły z opłat abonamentowych -  co mogłoby uzasadniać utajnienie informacji. W ocenie Rzecznika „Inwazja” mogła zostać sfinansowana ze środków abonamentowych, a informacja o wysokości tych środków powinna podlegać udostępnieniu.

A skoro ponad połowę przychodu TVP stanowią wpływy pochodzące ze środków publicznych, trudno uznać, że informacja o sposobie wydatkowania tych środków na produkcje wewnętrzne może mieć znaczenie z punktu widzenia podmiotów konkurencyjnych względem TVP, które przecież takimi środkami nie dysponują.

Wyrok WSA

24 września 2020 r. WSA uchylił decyzję odmowną TVP. W ustnym uzasadnieniu sąd podkreślił, że nie była ona należycie uzasadniona. W szczególności TVP nie wykazała, aby żądane informacje miały „istotną wartość gospodarczą”, co uzasadniałoby odmowę ich udostępnienia.   

TVP złożyła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Stanowisko RPO dla NSA

RPO popiera stanowisko KPH z odpowiedzi na skargę kasacyjną. Zgadza się, że argumentacja zawarta w skardze kasacyjnej nie dotyczy stanu faktycznego sprawy, a jedynie nawiązuje w dalszym ciągu do uzasadnienia uchylonej decyzji.

Skarga kasacyjna w ogóle nie odnosi się do kluczowych zarzutów, w tym do  do twierdzenia, że program „Inwazja” powstał w ramach realizacji przez TVP S.A. misji publicznej, a tym samym stanowił realizację zadania publicznego. TVP S.A. nie próbowała wykazać, że program  zrealizowano w ramach działalności komercyjnej, która mogłaby stanowić przedmiot rywalizacji z innymi uczestnikami rynku medialnego, co w konsekwencji mogłoby uzasadniać znaczenie gospodarcze informacji o kosztach tego programu.

Ponadto TVP  S.A. nie przedstawiła argumentów dotyczących sfinansowania programu „Inwazja” ze środków publicznych. Sam fakt, że jej przychody nie pochodzą wyłącznie ze środków publicznych, ale również m.in. z reklam i obrotu prawami do audycji, nie może uzasadniać twierdzenia, że możliwa jest odmowa udostępnienia informacji o wewnętrznych kosztach produkcji Spółki zrealizowanych z wykorzystaniem jej własnych zasobów rzeczowych i ludzkich.

Przyjęcie takiego rozumowania czyniłoby iluzoryczną jawność wydatkowania środków pochodzących z opłat abonamentowych i dopłat celowych z budżetu państwa przez telewizję publiczną. W każdym przypadku możliwa byłaby bowiem odmowa udostępnienia informacji z uwagi na choćby częściowy udział w danym wydatku środków pochodzących z działalności komercyjnej. Prowadziłoby to de facto do rezygnacji z kontroli zaistnienia przesłanki materialnej objęcia informacji tajemnicą przedsiębiorstwa, a w konsekwencji do niemożności uzyskiwania przez wnioskodawców informacji dotyczących wydatkowania środków publicznych przez TVP S.A.

Skarga kasacyjna nie odniosła się też do wskazania przez WSA, że gospodarowanie przez TVP S.A. środkami publicznymi podlega ustawie o finansach publicznych.  Nie przedstawiła argumentów za uznaniem, że w sprawie zastosowania nie znajdzie jej art. 33, wyrażający zasadę jawności gospodarowania środkami publicznymi. 

Celem skargi kasacyjnej jest nie tyle utrzymanie w mocy zaskarżonej przez KPH decyzji, co odsunięcie w czasie faktycznego udostępnienia informacji publicznej, A to może w istotny sposób utrudnić wykorzystanie tej informacji przez Stowarzyszenie z uwagi na dezaktualizację debaty publicznej wokół tego materiału telewizyjnego. Taka postawa TVP budzi wątpliwości z punktu widzenia prawa do informacji publicznej wyrażonego w art. 61 Konstytucji RP, transparencji i przejrzystości instytucji finansowanych ze środków publicznych oraz zasady legalizmu wywodzonej z art. 7 Konstytucji RP.

Telewizja publiczna powinna przedkładać działania na rzecz urzeczywistnienia konstytucyjnych praw obywateli nad realizację partykularnych interesów. Przeprowadzając test proporcjonalności i dokonując wyważenia między chronionymi dobrami, TVP S.A. powinna przyznać prymat realizacji konstytucyjnego prawa do informacji publicznej. A wniesienie skargi kasacyjnej, która nie odnosi się do kluczowych dla sprawy kwestii, może być rozpatrywane jako nadużycie prawa procesowego.

W ocenie RPO odmowa udostępnienia informacji publicznej przez TVP S.A. może naruszać również art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, zgodnie z którym każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii.

VII.6060.11.2020

Autor informacji: Łukasz Starzewski
Data publikacji: 2021-01-28 13:10:14
Osoba udostępniająca: Łukasz Starzewski