Spór o klauzule spreadowe w umowie „frankowej”. Skarga nadzwyczajna RPO do SN

Data:
  • Państwo M. dowodzili przed sądem, że ich "frankowa" umowa kredytowa jest nieważna, bowiem bank wprowadził do niej niedozwolone  klauzule dotyczące przeliczania rat. Przegrali jednak.
  • RPO składa skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego wskazując, że sąd źle zastosował standardy ochrony konsumenta obowiązujące w Unii Europejskiej. Sąd uznał bowiem, że klauzule o przeliczaniu rat nie dotyczą istoty kredytu, nie zauważył, że sposób napisania umowy przez bank nie pozwolił konsumentom zrozumieć, jakie są faktyczne skutki tych zapisów.
  • RPO wnosi o ponowne rozpoznanie tej sprawy, już przy zastosowaniu standardów europejskich

Przed kilkunastu laty państwo M. wzięli kredyt na mieszkanie. Kwota ustalona była we frankach (120 tys.), a wypłacona w złotówkach. Po dziesięciu latach państwo M. wystąpili do banku o rozliczenie. Uznali bowiem, że ich umowa jest nieważna ze względu na abuzywność klauzl spreadowych (dotyczących przeliczania rat w złotówkach przy użyciu kursu franka).

Sąd oddalił powództwo, ponieważ nie znalazł podstaw do uznania zapisów umowy kredytowej za abuzywne (niedozwolone) zgodnie z postanowieniami art. 3851 kodeksu cywilnego (który wdraża do polskiego prawa postanowienia europejskiej dyrektywy konsumenckiej 93/13). Sąd apelacyjny podzielił ustalenia sądu I instancji. W ocenie sądu II instancji nie doszło do naruszenia art. 3851§ 1 k.c., albowiem kwestionowana przez powodów klauzula regulująca tzw. spread walutowy nie określa głównego świadczenia stron, nie narusza rażąco interesów konsumentów i tym samym nie wypełnia przesłanek abuzywności..

RPO składa skargę nadzwyczajną dowodząc, że sąd II instancji rażąco naruszył prawo i źle zastosował przepisy. Podkreśla, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśnił już, jak stosować dyrektywę 93/13 (czyli art. 3851§ 1 k.c.), by równoważyć pozycję przedsiębiorcy (banku) i konsumenta (kredytobiorcy).

Zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości, system ochrony ustanowiony przez Dyrektywę 93/13 opiera się na założeniu, iż konsument znajduje się w gorszym położeniu niż przedsiębiorca, zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania, i w związku z tym godzi się na postanowienia umowne sporządzone uprzednio przez przedsiębiorcę, nie mając wpływu na ich treść (wyroki: z dnia 28 lipca 2016 r. w sprawie C-168/15 Pohotovos, pkt 39 i przytoczone tam orzecznictwo; z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C 26/13 Kásler i Káslerné Rábai, pkt 39 i przytoczone tam orzecznictwo, a także z dnia 17 lipca 2014 r., C-169/14 Sánchez Morcillo i Abril García pkt 22).  Aby urzeczywistnić ochronę zamierzoną przez Dyrektywę 93/13, brak równowagi między konsumentem a przedsiębiorcą musi więc zostać zrównoważony przez sąd  (zob. m.in. C-40/08 Asturcom Telecomunicaciones, pkt 31).

Rzecznik wskazał też, że w orzecznictwie Trybunału klauzule indeksacyjne klasyfikowane są jako postanowienia dotyczące głównego świadczenia stron (C-26/13 Kásler i Káslerné Rábai pkt 68; wyrok z dnia 20 września 2017 r., Andriciuc, C-186/16, pkt 35-38, 41; C-260/18 Dziubak, pkt 44), podlegające reżimowi art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13.

Postanowienia takie nie podlegają więc kontroli pod względem abuzywności tylko, jeżeli są transparentne. Transparentność rozumiana jest przez Trybunał jako wyrażenie postanowienia prostym i zrozumiałym językiem (wyrok z dnia 3 czerwca 2010 r., Caja de Ahorros y Monte de Piedad de Madrid, C-484/08, pkt 32), który to wymóg – jak wynika z orzecznictwa TSUE - znajduje zastosowanie również do postanowień dotyczących „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 (Andriciuc i in. C-186/16, pkt 43; Kásler i Káslerné Rábai C-26/13, pkt 68).

Ponieważ ustanowiony przez Dyrektywę 93/13 system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, i w konsekwencji zapewnienia przejrzystości, nie jest zawężony, zgodnie z orzecznictwem Trybunału, do zrozumiałości postanowień pod względem formalnym i gramatycznym. Wymóg ten podlega wykładni rozszerzającej (wyroki: Kásler i Káslerné Rábai, C-26/13, pkt 71-72; z dnia 9 lipca 2015 r., Bucura, C348/14, pkt 52; Andriciuc i in., C-186/16, pkt 44, z dnia 3 marca 2020 r., Gómez del Moral Guasch, C-125/18, pkt 47, 50). Oznacza to, że umowa powinna przedstawiać w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (wyroki: Kásler i Káslerné Rábai, C-26/13, pkt 75; z dnia 23 kwietnie 2015, Van Hove, C-96/14, pkt 50; Andriciuc i in., C-186/16, pkt 45). Sąd krajowy zobowiązany jest więc ustalić, z uwzględnieniem ogółu okoliczności zawarcia umowy, do których zaliczają się formy reklamy i informacji stosowane przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy kredytu (wyroki: Andriciuc i in., C-186/16, pkt 46; z dnia 26 lutego 2015 r., Matei, C143/13, pkt 75), czy konsumentowi podano wszystkie informacje mogące mieć wpływ na zakres jego obowiązków i pozwalające mu ocenić, między innymi, całkowity koszt kredytu.

W ramach tej oceny sąd krajowy zobowiązany jest sprawdzić

  • po pierwsze, czy klauzule umowne zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, w taki sposób, że umożliwiają przeciętnemu konsumentowi (konsumentowi właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu) na ocenę tego kosztu,
  • i po drugie, okoliczność związaną z brakiem podania w umowie kredytu informacji uważanych w świetle charakteru towarów i usług będących jego przedmiotem za istotne (wyroki: Andriciuc i in. C-186/16, pkt 47; Bucura C-348/14, pkt 66).

Z utrwalonego orzecznictwa Trybunału wynika, że dla konsumenta fundamentalne znaczenia ma poinformowanie go przed zawarciem umowy o warunkach umownych i skutkach zawarcia umowy. To w szczególności na podstawie tej informacji konsument podejmuje decyzję, czy zamierza związać się warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę (wyroki: z dnia 21 marca 2013 r., RWE Vertrieb, C-92/11, pkt 44; Kásler i Káslerné Rábai C-26/13, pkt 70; Gutiérrez Naranjo i in. C-154/15, C307/15 i C-308/15, pkt 50; z dnia 20 września 2017, Andriciuc i in. C-186/16, pkt 48; Gómez del Moral Guasch C-125/18, pkt 49). Trybunał podkreślił, że w odniesieniu do kredytów w walutach instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej (Andriciuc i in. C-186/16, pkt 49).

Oznacza to, jak wyjaśnił TSUE (Andriciuc i in. C-186/16, pkt 50), że:

  • po pierwsze, kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie.
  • po drugie, bank musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie.

Do sądu krajowego należy zatem ustalenie, czy przedsiębiorca przedstawił zainteresowanym konsumentom wszelkie istotne informacje pozwalające im ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne ma dla ich zobowiązań finansowych warunek taki, jak ów rozpatrywany w postępowaniu głównym.

Co istotne z orzeczeń tych wypływa wniosek, że w ocenie TSUE nie jest możliwe odrywanie klauzuli ryzyka walutowego (wyrażonej czy to przez indeksację czy też denominację) od mechanizmu przeliczania waluty krajowej na walutę obcą. Trybunał Sprawiedliwości kwalifikuje bowiem konsekwentnie klauzule dotyczące ryzyka wymiany, do których zalicza także sposób ustalania kursu wymiany, jako klauzule określające główny przedmiot umowy kredytu zarówno denominowanego, jak i indeksowanego (wyroki: Dziubak C-260/18, pkt 44; Dunaj C-118/17, pkt 48, 49, 52; OTP Bank i OTP Faktoring C-51/17, pkt 68).

Dlatego m.in. RPO wnosi o ponowne rozpatrzenie sprawy państwa M., a wyrokowi w ich sprawie zarzuca rażące naruszenie prawa materialnego, tj.:

  1. art. 3851 § 1 i 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1740, z późn. zm., dalej: k.c.) w zw. z art. 3851 § 3 k.c. – poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że:
  • klauzule regulujące tzw. spread walutowy nie określają głównego świadczenia stron umowy kredytu bankowego,
  • klauzula zawarta w § 1 ust. 2 COU nie narusza rażąco interesu konsumenta, co w konsekwencji doprowadziło Sąd Okręgowy w Warszawie do odmowy uznania kwestionowanych przez powodów klauzul umownych za niedozwolone;
  1. art. 58 § 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie, wyrażające się w nieprzeprowadzeniu badania, czy umowa kredytu jest ważna i wykonalna, jeżeli dokona się z niej eliminacji klauzul niedozwolonych zgodnie z treścią 3851 § 1 k.c.;
  2. art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez jego niezastosowanie i niedokonanie wzajemnego rozliczenia stron.

RPO zaskarżonemu wyrokowi zarzuca też  naruszenie art. 2, art. 45 ust. 1 i art. 76 Konstytucji.

V.510.18.2019

Autor informacji: Agnieszka Jędrzejczyk
Data publikacji: 2021-03-29 13:11:54
Osoba udostępniająca: Łukasz Starzewski
Data: 2021-04-27 13:52:16
Operator: Łukasz Starzewski