Nakaz zapłaty 1,5 mln zł za niespłacony kredyt „frankowy”. Zasadna skarga nadzwyczajna RPO
- Sąd kazał państwu F. zwrócić prawie 1,5 mln niespłaconego kredytu, choć wzięli tylko pół miliona - bo tak wyliczyła swoje roszczenia instytucja finansowa, która kupiła wierzytelność od banku.
- Grozi im teraz eksmisja z mieszkania, a wszystkie próby podważenia decyzji sądu nie udały się.
- RPO składa skargę nadzwyczajną wskazując, że takie potraktowanie kredytobiorców było możliwe tylko dlatego, że sąd zignorował standardy ochrony konsumenta, jakie obowiązują w Unii Europejskiej.
- Argumentuje, że w sprawie tej sąd po prostu wsparł działania przedsiębiorcy nakierowane na wykorzystanie słabszej pozycji konsumenta, który nie był w stanie skutecznie się bronić.
- AKTUALIZACJA 3.04.2025: 4 grudnia 2024 r. Sąd Najwyższy (sygn. akt II NSNc 266/23) uchylił zaskarżony nakaz zapłaty i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu. - Wydano nakaz zapłaty, podczas gdy prawidłowe działanie skutkować powinno skierowaniem sprawy do rozpoznania w trybie zwykłym - podkreślił SN.
Państwo F. przed kilkunastu laty wzięli pół miliona kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego (po ówczesnym kursie było to ćwierć miliona franków). Zabezpieczeniem była hipoteka kaucyjna na rzecz banku na mieszkaniu państwa F. Kiedy po kilku latach przestali płacić raty, bank wypowiedział im umowę i zażądał zwrotu całego zadłużenia. Wedle jego wyliczeń było to już prawie milion złotych.
Sąd w 2012 r. nadał klauzulę wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu, a komornik sądowy wszczął postępowanie egzekucyjne, ale pieniędzy nie zdołał odebrać. Dwa lata później bank zbył tę wierzytelność funduszowi papierów dłużnych. Ten zaś wniósł do sądu o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym – i tym razem było to już prawie półtora miliona złotych. Sąd wydał kolejny nakaz zapłaty – na kwotę, której domagał się fundusz.
Państwo F. próbowali się bronić składając skargę o wznowienie postępowania, ale została ona odrzucona w 2019 r. Także pozew o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego został prawomocnie oddalony.
RPO: bez stosowania europejskich standardów konsumenckich takich spraw nie można rozstrzygać
RPO uważa, że rozstrzygnięcie w tej sprawie zapadło w wyniku wadliwego zastosowania prawa. Dlatego wnosi skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego na korzyść państwa F. Chce, by sprawę rozstrzygnąć jeszcze raz, ale z zastosowaniem standardów europejskich dotyczących praw konsumentów w zetknięciu się z silniejszymi od nich instytucjami finansowymi.
Gdyby sąd stosował się do tych standardów, z łatwością – jak zauważa RPO - mógł ustalić, że sprawa dotyczy umowy konsumenckiej. To z kolei obligowało go do skierowania sprawy do postępowania zwykłego, na rozprawę – nie zaś do postępowania upominawczego. Gdyby tak zrobił, mógłby zbadać – co jest jego obowiązkiem - czy w umowie kredytu nie ma postępowań niedozwolonych. A więc, czy kwoty wyliczane przez instytucje finansowe są wyliczone poprawnie.
RPO: Sąd ma ważyć prawa konsumenta o przedsiębiorcy, a nie wspierać przedsiębiorcę
Wystawienie nakazu zapłaty bez tych działań sprawiło, że sąd – wydając nakaz zapłaty – nie wyrównał dysproporcji między klientem a przedsiębiorcą, tylko jeszcze je zwiększył. Tak oto sąd orzekający w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, będącej w świetle art. 2 Konstytucji RP demokratycznym państwem prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, i którego obowiązkiem jest m.in. ochrona konsumentów, wsparł działania przedsiębiorcy nakierowane na wykorzystanie słabszej pozycji konsumenta, który nie był w stanie się skutecznie bronić.
RPO zauważa też, że wymaganie od klienta banku zrozumienia, że kredyt – choć wydaje się korzystny, może gwałtownie urosnąć po zmianie sytuacji gospodarczej, nie jest właściwe:
Pisze w piśmie procesowym: „Od konsumenta wymagać można rozwagi, uważnego i krytycznego podejścia do przedstawianej mu oferty, połączonego z przeanalizowaniem udzielonych mu informacji. Jednakże podstawowym warunkiem pozwalającym na ewentualną krytyczną ocenę zachowania konsumenta jest uprzednie spełnienie przez przedsiębiorcę ciążących na nim obowiązków informacyjnych. Nie może znaleźć akceptacji próba nałożenia na konsumenta obowiązków, które w istocie sprowadzałyby się do założenia pełnej nieufności wobec przedstawianej mu przez przedsiębiorcę oferty i połączonych z tym informacji.
Konsument nie ma obowiązku weryfikować udzielanych mu przez przedsiębiorcę informacji, poszukiwać w innych źródłach wyjaśnienia wszelkich niejasności, sprzeczności czy wreszcie ewentualnej nieprawdziwości przedstawianych mu informacji. Nie może działać przy założeniu, że przedsiębiorca chce go oszukać, wykorzystać jego niedoświadczenie czy brak wiedzy.
Przeciwnie - ma pełne prawo działać w zaufaniu do przedsiębiorcy, udzielanych mu przez niego informacji i w oparciu o nie dokonywać swoich wyborów. Natomiast obciążenie konsumenta niekorzystnymi dla niego skutkami niezachowania odpowiedniej ostrożności, rozwagi i krytycyzmu może nastąpić dopiero w sytuacji, w której zostanie ustalone, że uprzednio zostały mu przedstawione adekwatne, pełne i zrozumiałe informacje. Informacje te muszą być przy tym przedstawione w odpowiednim czasie, przed zawarciem umowy, tak aby konsument miał możliwość spokojnego zapoznania się z nimi i ich analizy”.
RPO: Konstytucja chroni obywateli jako konsumentów, ale także jako lokatorów
RPO zauważa też, że skoro umowa kredytu była zabezpieczona hipoteką kaucyjną na mieszkaniu, to kredytobiorcy-konsumenci powinni korzystać także z konstytucyjnej ochrony prawa do mieszkania (art. 75 Konstytucji). Ta okoliczność też powinna mieć wpływ na kwestie interpretacji prawa w niniejszej sprawie. Zasada ta nabiera szczególnego znaczenia w tej sprawie – bowiem rodzinie z chorym dzieckiem grozi eksmisja.
Zdaniem RPO uwzględnienie skargi nadzwyczajnej w tym przypadku pozwoli przywrócić równowagę w stosunkach społecznych, zachwianą przez fakt nieuwzględnienia przez sąd ochrony konsumenta w postępowaniu nakazowym.
RPO kieruje tę skargę do Izby Cywilnej SN, a nie do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych ze względu na wątpliwości dotyczące statusu tej izby. A niepewność co do tego statusu mogłoby jeszcze bardziej skomplikować i tak już dramatyczną sytuację tej rodziny.
Najważniejsze motywy rozstrzygnięcia SN
Sąd Okręgowy (...) nie dokonał analizy postanowień umownych z punktu widzenia zasad ochrony konsumentów, do której był zobligowany. Mając na względzie - wynikającą z konstytucyjnych regulacji konieczność ochrony konsumentów, Sąd Najwyższy dostrzegł zasadność uchylenia zaskarżonego nakazu zapłaty i skierowania sprawy do ponownego przeprowadzenia postępowania przed sądem meriti. Wymaga tego sprawiedliwość proceduralna i związana z nią konieczność budowy autorytetu wymiaru sprawiedliwości i kształtowania zewnętrznego przekonania o prawidłowości każdej podjętej przez sąd orzekający czynności oraz o sprawiedliwości wydanego orzeczenia (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 10 sierpnia 2007 r., II CZ 51/07).
W analizowanej sprawie Sąd Okręgowy (...) powinien - na etapie rozpoznawania sprawy - dokonać analizy pierwotnego stosunku umownego łączącego strony, to jest umowy kredytu z 17 września 2008 r., która stanowiła źródło roszczeń dochodzonych na etapie postępowania nakazowego. Sąd powinien wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności związane z dochodzonym roszczeniem, ocenić treść zawartej umowy kredytu, a także ocenić sposób jej wykonania przez strony. (...)
W niniejszej sprawie zarzucane naruszenia mają charakter wady rażącej (...) Sąd Najwyższy wyraźnie jednak podkreśla, że przyczyną uchylenia zaskarżonego nakazu zapłaty nie jest jednoznaczne stwierdzenie istnienia abuzywnych postanowień umownych, ale brak ich należytego zbadania w toku postępowania, a w szczególności brak należytej realizacji konstytucyjnych standardów ochrony konsumenta. Sąd Okręgowy (...) powinien bowiem ocenić wszelkie okoliczności związane z zawarciem ocenianej umowy kredytu, jednoznaczności i precyzyjności użytych w niej sformułowań. Mając na względzie także przepisy postępowania cywilnego oceniane przez pryzmat prokonstytucyjnej wykładni, konieczne było także przenalizowanie procesu realizacji umowy przez strony. Zasady postępowania sądu w takich przypadkach w sposób niezwykle precyzyjny zdefiniowane zostały w aktach prawnych i wyjaśnione w orzecznictwie sądów krajowych i TSUE. Podkreślić należy, że w każdym przypadku - nawet w sytuacji bezczynności strony - sąd ma obowiązek przestrzegać standardów ochrony konsumentów.
W uzasadnieniu zaskarżonego nakazu zapłaty, sporządzonego na wyraźne żądanie Sądu Najwyższego, po wywiedzeniu przez Rzecznika Praw Obywatelskich skargi nadzwyczajnej, Sąd Okręgowy ograniczył się do wyrażenia stanowiska, że: „referendarz sądowy w dniu 15 września 2015 r. wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, w którym uwzględnił żądanie pozwu, w zakresie roszczenia głównego oraz kosztów procesu". Wskazano, że „podstawę prawną orzeczenia stanowiło umowa kredytu hipotecznego (...) wraz z załącznikami oraz umowa sprzedaży wierzytelności (....) wraz z aneksami i załącznikami, podstawę faktyczną zaś dołączone do pozwu dowody z dokumentów”. W uzasadnieniu nie odniesiono się w żaden sposób do oceny umowy kredytu pod kątem ważności i skuteczności zawartych w niej szczegółowych postanowień umownych.
Tymczasem należy wyraźnie podkreślić, że ocena abuzywności konkretnych postanowień kontraktowych zawsze należy do zakresu kognicji sądu meriti, z uwzględnieniem konkretnej umowy zawartej przez strony oraz całokształtu okoliczności danej sprawy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 5 czerwca 2024 r., II NSNc 20/24). Zdaniem Sądu Najwyższego w składzie orzekającym, sąd, także w postępowaniu upominawczym, winien badać umowę stanowiącą podstawę dochodzonego roszczenia pod kątem jej ważności i wiążącego skutku jej postanowień.
W ocenianym postępowaniu wydano nakaz zapłaty, podczas gdy prawidłowe działanie skutkować powinno skierowaniem sprawy do rozpoznania w trybie zwykłym (art. 498 § 2 k.p.c. w brzmieniu z daty orzekania). Sąd przed wydaniem nakazu zapłaty dysponował materiałem dowodowym, na podstawie którego mógł z łatwością ustalić, że sprawa dotyczyła umowy konsumenckiej, co obligowało go do skierowania sprawy do postępowania zwykłego, tak aby zbadać, czy postanowienia umowy kredytu nie są niedozwolone. Zaniechanie dokonania przez Sąd Okręgowy (...) oceny abuzywności postanowień umowy kredytu z 17 września 2008 r. stanowi rażące naruszenie prawa i prowadzi do uwzględnienia skargi nadzwyczajnej.
Na uwzględnienie zasługuje zarzut naruszenia art. 76 Konstytucji RP. (...) W ugruntowanej judykaturze Sądu Najwyższego wyraźnie wskazuje się na obowiązek uwzględniania tego przepisu przez sądy przy interpretacji i stosowaniu prawa. Podkreślić przy tym należy, że o nadaniu konstytucyjnej rangi ochronie praw konsumentów w art. 76 Konstytucji RP przesądziło uznanie, że „konsument jest słabszą stroną stosunku prawnego i z tej racji wymaga ochrony, a więc pewnych uprawnień, które doprowadziłyby do przynajmniej względnego zrównania pozycji kontrahentów” . Jednocześnie jednak nie można tracić z pola widzenia tego, że celem tej ochrony jest nie tyle faworyzowanie konsumentów, co tworzenie rozwiązań prawnych, które pozwalają urzeczywistnić zasadę równorzędności stron stosunków cywilnoprawnych.
Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że umowa została zawarta przy wykorzystaniu wzorca umownego. Doświadczenie życiowe i istota narzędzia jakim jest wzorzec umowny jednoznacznie wskazuje, że w takie sytuacji co do zasady - swoboda konsumenta - ogranicza się do możliwości odstąpienia od zawarcia takiej umowy. Tym bardziej przypomnieć należy, na co zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z 6 lipca 2022 r., I NSNc 378/21, że „ocena abuzywności konkretnych postanowień kontraktowych zawsze należy do zakresu kognicji sądu meńti, z uwzględnieniem konkretnej umowy zawartej przez strony oraz całokształtu okoliczności danej sprawy”.
Poza bezpośrednim umocowaniem w art. 76 Konstytucji RP, ochrona konsumentów, na mocy art. 9 Konstytucji wynika także zasad i wymagań prawa europejskiego. Stąd wykazane niezagwarantowanie konsumentowi odpowiednich standardów ochrony - wynikających z prawa europejskiego - może być w realiach niniejszej sprawy rozpatrywane także w kategoriach naruszenia art. 9 Konstytucji RP. (...)
Sąd Okręgowy (...) w konsekwencji naruszenia standardów wynikających z art. 76 Konstytucji RP uchybił także wymaganiom wynikającym z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, bowiem nie zapewnił stronom odpowiednich gwarancji składających się na prawo do rzetelnego i sprawiedliwego procesu sądowego, na który składa się także sprawiedliwość proceduralna. (...)
W ocenianej sprawie szczególnego znaczenia nabiera zasada zaufania obywatela do państwa, która została naruszona postępowaniem Sądu Okręgowego. Zasada ta wiąże się bezpieczeństwem prawnym jednostki, co wyraża się m.in. w takim stosowaniu prawa by nie stawało się ono swoistą pułapką dla obywatela i aby mógł on układać swoje sprawy w zaufaniu, iż nie naraża się na prawne skutki, których nie mógł przewidzieć w momencie podejmowania decyzji i działań oraz w przekonaniu, iż jego działania podejmowane zgodnie z obowiązującym prawem będą także w przyszłości uznawane przez porządek prawny (...).
W świetle powyższego, Sąd Najwyższy stwierdził, że w niniejszej sprawie doszło do naruszenia zasad i wartości wywodzonych z Konstytucji RP, zwłaszcza w zakresie art. 76 i 45 ust. 1 Konstytucji RP i w konsekwencji art. 2 Konstytucji RP, a także uchybiono przepisom ustawowym, co skutkowało koniecznością wyeliminowania zaskarżonego nakazu zapłaty z obrotu prawnego, a w konsekwencji uchyleniem go i przekazaniem Sądowi Okręgowemu w Krakowie sprawy do ponownego rozpoznania. Pozwani mieli prawo oczekiwać, że określone standardy ochrony konsumenta będą respektowane przez sąd w toku rozpoznawania sprawy, który z urzędu powinien podejmować czynności wynikające z przepisów prawa.
Sąd Okręgowy (...), ponownie rozpoznając sprawę, powinien wykonać ciążący na nim ex lege obowiązek oceny legalności zawartej umowy i skuteczności jej poszczególnych postanowień. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy (...) powinien przeanalizować wszystkie okoliczności zawarcia umowy kredytu z 17 września 2018 r., mając na względzie wymagania ochrony konsumenckiej.
V.510.256.2019