Religia albo etyka - coś trzeba byłoby wybrać. Rzecznik o pomyśle ministra edukacji

Data:
  • MEiN planuje konieczność wyboru między udziałem albo w lekcjach religii, albo etyki 
  • Fundamentalna zmiana dotychczasowej organizacji tych lekcji może budzić wątpliwości pod kątem poszanowania praw obywatelskich
  • Zasadne byłoby poddanie tak ważnego projektu konsultacjom społecznym
  • Po zmianie należałoby zaś dołożyć starań, aby przekazywana wiedza miała charakter pluralistyczny i była prezentowana w sposób obiektywny i dopuszczający krytyczną dyskusję
  • Wobec sporów rodziców co do udziału dzieci w zajęciach religii albo etyki szczególne znaczenie powinna mieć wola nieletnich 

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek zapowiada zmianę zasad uczęszczania na lekcje religii i etyki w szkołach publicznych. Zakładają one obligatoryjność zajęć etyki dla uczniów, których rodzice nie wyrażą woli zorganizowania przez szkołę lekcji religii.

Wobec doniosłego znaczenia takiej zmiany rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek przedstawia swe uwagi i zalecenia. 

Już RPO V kadencji Janusz Kochanowski wskazywał MEN na wątpliwości co do wprowadzenia obowiązkowej nauki etyki dla uczniów nieuczęszczających na lekcje religii. Niezależnie od zmian prawnych od tego czasu, zasadny pozostaje postulat zagwarantowania możliwości uczestnictwa zarówno w lekcjach etyki, jak i religii oraz wątpliwości dotyczące powierzenia nauczania etyki katechetom.

Zmiana założeń dotychczasowego systemu 

W 2015 r. RPO opublikował raport pt. "Dostępność lekcji religii wyznań mniejszościowych i lekcji etyki w ramach systemu edukacji szkolnej". Lekcje etyki organizowane były wtedy jedynie w 11,3 % szkół. W kolejnych latach  obserwowano wzrost; nadal była to jednak zdecydowana mniejszość. 

Rzecznik od 2016 r. prowadził korespondencję z MEN. Zwracał uwagę m.in. na:

  • zasadność gromadzenia bardziej szczegółowych danych statystycznych umożliwiających ocenę faktycznej dostępności lekcji religii mniejszościowych i lekcji etyki,
  • celowość wprowadzenia obowiązku informowania rodziców o możliwości i zasadach organizacji lekcji religii oraz lekcji etyki,
  • konieczność prowadzenia etyki przez nauczycieli z odpowiednimi kwalifikacjami. 

Ministerstwo konsekwentnie stało na stanowisku, że postulowane działania nie są konieczne.

Tymczasem wydaje się, że zwłaszcza zgromadzenie odpowiednich danych co do dostępności i udziału uczniów w lekcjach religii katolickiej, religii mniejszościowych oraz etyki oraz bardziej aktywne informowanie rodziców o możliwości organizacji lekcji etyki i charakterze tych zajęć mogłoby się przyczynić do zniwelowania negatywnie ocenianego przez resort zjawiska, jakim jest rezygnacja coraz większej liczby uczniów zarówno z lekcji religii, jak i etyki.  

Wprowadzenie obligatoryjności wyboru pomiędzy uczestnictwem w zajęciach z religii lub z etyki to odejście od fundamentalnych założeń obowiązującego dotychczas systemu organizacji lekcji religii i etyki. Z punktu widzenia wymogów poszanowania wolności sumienia i wyznania, za dopuszczalne uznawane są trzy zasadnicze modele:

  • model świecki – lekcje religii zasadniczo niedostępne w szkole; 
  • model zintegrowany – w programie istnieje obowiązkowy przedmiot obejmujący zarówno wiedzę o różnych religiach jak i o etyce; 
  • model równoległy – w szkole jest nauczana religia (odrębnie dla poszczególnych wyznań), a dla dzieci, których rodzice preferują światopogląd areligijny są zajęcia alternatywne – najczęściej z etyki.

Obecnie mamy model równoległy. System ten ma utrwaloną tradycję. Jego podstawy reguluje rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach. 

W tak ważnej dla obywateli sprawie, o fundamentalnym znaczeniu dla wrażliwego poszanowania praw obywatelskich, zasadne byłoby poddanie projektu konsultacjom społecznym. Zmiany doprowadziłoby bowiem do przemodelowania systemu w kierunku modelu zintegrowanego. Zamiast jednego przedmiotu przekazującego wiedzę religioznawczą i z zakresu etyki, istniałaby konieczność wyboru pomiędzy dwoma przedmiotami o różnym charakterze, które byłyby traktowane przez państwo jako równoważne pod względem przekazywanych treści. Taka sytuacja może budzić wątpliwości pod kątem możliwie najpełniejszego poszanowania praw obywatelskich. 

Planowane zmiany nie powinny prowadzić do nadmiernego ograniczenia, gwarantowanego konstytucyjnie (art. 48 ust. 1 Konstytucji) prawa do wychowania dziecka zgodnie z własnym światopoglądem oraz poszanowania wolności sumienia i wyznania (art. 53 Konstytucji). 

Konieczne jest zatem zapewnienie realnego dostępu do lekcji etyki dla wszystkich uczniów szkół publicznych. Obecnie szkoły są zobowiązane do zorganizowania zajęć etyki dla grupy co najmniej 7 osób.

Gdy chęć uczęszczania zgłosi mniej uczniów, lekcje te mogą być organizowane w grupach międzyklasowych lub międzyszkolnych. Gdy uczniowie nieuczęszczający na religię stanowią mniejszość, co w większości szkół wciąż jest sytuacją typową, warunki organizacyjne lekcji etyki mogą być więc wyraźnie mniej korzystne. 

Dlatego też, w przypadku wprowadzenia obowiązkowego wyboru pomiędzy etyką lub religią, konieczne byłoby zagwarantowanie, że kwestie dotyczące sposobu organizacji tych zajęć nie będą pośrednio wpływały na decyzję co do tego, na które z nich uczeń będzie uczęszczał. 

RPO docenia zapowiedzi MEiN dotyczące wdrożenia planowanych zmian po dwóch latach i podjęcia w tym czasie działań przygotowawczych do nowych zadań. Na aprobatę zasługuje zwłaszcza dofinasowanie przez resort studiów podyplomowych dla nauczycieli etyki na wybranych uczelniach. W ocenie RPO zasadne byłoby jednak rozszerzenie tej oferty również na inne uczelnie, w tym największe polskie uczelnie państwowe. 

Lekcje religii nie stanowią prostego ekwiwalentu lekcji etyki. Zajęcia te mają bowiem charakter konfesyjny i odbywają się zgodnie z § 4 rozporządzenia MEN na podstawie programów opracowanych i zatwierdzonych przez właściwe władze kościołów i innych związków wyznaniowych i przedstawionych ministrowi edukacji jedynie do wiadomości. 

Przyjęcie, że zajęcia te stanowią element realizacji funkcji wychowawczej szkoły, prowadziłoby do wniosku, że państwo ceduje jej realizację na związki wyznaniowe. Może to budzić wątpliwości z punktu widzenia zasady bezstronności w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych (art. 25 ust. 2 Konstytucji). 

Życzenie rodziców bądź pełnoletnich uczniów dotyczące organizacji lekcji religii jest wyrażane w formie pisemnego oświadczenia. Nie musi być ono ponawiane w kolejnym roku szkolnym, może jednak zostać zmienione. Przepis nie ogranicza czasowo możliwości zmienienia oświadczenia. 

RPO stoi na stanowisku, że takie oświadczenie może zostać zmienione także w trakcie roku szkolnego - w przeciwnym razie ograniczona byłaby wolność sumienia i wyznania. W sytuacji, gdy lekcje religii stanowiłyby dopuszczalną alternatywę dla obowiązkowych zajęć, zmiana oświadczenia w trakcie roku powodowałaby istotne problemy.

Co wynika z orzecznictwa ETPC

RPO wskazuje standardy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, m.in. wynikające z wyroku z 29 czerwca 2007 r. w sprawie Folgerø i inni przeciwko Norwegii (nr skargi 15472/02). Sprawę zainicjowali  rodzice nie należący do wyznania chrześcijańskiego. Dotyczyła ona braku możliwości całkowitego zwolnienia uczniów z obowiązkowych zajęć poświęconych chrześcijaństwu, religii i filozofii.

Skarżący podnieśli zarzut naruszenia art. 9 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (wolność sumienia i wyznania) oraz art. 2 zd. 2 Protokołu dodatkowego nr 1 do Konwencji (prawo rodziców do zapewnienia wychowania i nauczania zgodnie z ich własnymi przekonaniami religijnymi i filozoficznymi). 

ETPC podkreślił, że zdanie 2 art. protokołu nr 1 „nie zakazuje, aby przez oświatę i wychowanie państwo przekazywało bezpośrednio lub pośrednio informacje lub wiedzę religijną lub filozoficzną. Nie zezwala jednak rodzicom na sprzeciw wobec włączenia ich do programu szkolnego, bo w innym przypadku każde zinstytucjonalizowane nauczanie byłoby nie do zrealizowania. Wykonując  funkcje w sferze oświaty i wychowania, państwo musi zapewnić, że informacje i wiedza zawarte  w programie są przekazywane obiektywnie, krytycznie i w sposób pluralistyczny. Państwo nie może prowadzić indoktrynacji oznaczającej brak poszanowania przekonań religijnych i filozoficznych rodziców. Jest to granica, której nie można przekroczyć”. 

ETPC uznał, że art. 1 nie obejmuje prawa rodziców do utrzymywania ich dziecka w niewiedzy na temat religii i filozofii w systemie edukacji. Sam fakt, że  wiedza o chrześcijaństwie stanowiła większą część programu nauczania niż wiedza o innych religiach i filozofiach, nie może, zdaniem ETPC, być sam w sobie postrzegany jako odstępstwo od zasad pluralizmu oraz obiektywizm stanowiące indoktrynację. Z uwagi na miejsce chrześcijaństwa w narodowej historii i tradycji pozwanego państwa, należy to uznać za mieszczące się w marginesie oceny przy planowaniu i ustalaniu programu nauczania. 

Niemniej jednak ETPC stwierdził naruszenie EKPC - z uwagi na fakt, że wbrew ustawowym założeniem praktyka nauczania spornego przedmiotu uprzywilejowywała treści bezpośrednio związane z chrześcijaństwem w sposób wykluczający promowanie zrozumienia, poszanowania i zdolności do dialogu ludzi różnych przekonań. Z przepisów wynikało poza tym, że uczniowie mogą uczestniczyć w działalności religijnej, obejmującej w szczególności modlitwy, psalmy, uczenie się na pamięć tekstów religijnych oraz udział w zabawach o charakterze religijnym.

Działalność taka nie musiała ograniczać się wyłącznie do chrześcijaństwa, ale jego szczególne miejsce w programie w naturalny sposób musiało wpływać na wybór proponowany uczniom. W rezultacie mechanizm częściowego zwalniania z zajęć bądź uzgadniania aktywności ucznia na zajęciach z nauczycielem, byłby w ocenie ETPC niewystarczający z uwagi na konieczność ujawnienia światopoglądu przez rodziców.  

ETPC uznawał też, że wprowadzenie obowiązkowych zajęć z etyki świeckiej, bez możliwości zwolnienia z nich, mieści się w marginesie uznania przyznanego państwom stronom Konwencji. 

Pluralistyczny charakter przekazywanej wiedzy

Co do zasady możliwe wydaje się zatem wprowadzenie obowiązkowego - organizowanego przez państwo - przedmiotu przekazującego wiedzę religioznawczą, filozoficzną i mającego na celu kształtowanie systemu wartości u uczniów. Należy dołożyć jednak starań, żeby wiedza ta miała charakter pluralistyczny i była prezentowana w sposób obiektywny oraz dopuszczający krytyczną dyskusję. Przede wszystkim zaś zajęcia te nie powinny w sposób jednoznaczny i dominujący dowartościowywać jednego światopoglądu. 

System organizacji lekcji religii nie dotyczy aktualnie jedynie religii większościowej, jaką jest w Polsce religia rzymskokatolicka, ale również religii mniejszościowych, które również są nauczane w szkołach publicznych, jednak ze względów organizacyjnych jest to często bardziej utrudnione. 

A osoby należące do związków wyznaniowych o nieuregulowanej sytuacji prawnej nie mają możliwości wnioskowania o zorganizowanie dla nich lekcji religii. Program obowiązkowego przedmiotu powinien więc obejmować również wiedzę o światopoglądach  mniejszości.

Obniżyć wiek decyzji uczniów 

We wnioskach do RPO zgłaszane są postulaty obniżenia granicy dotyczącej samodzielnego decydowania o uczestnictwie w lekcjach religii lub etyki. Rzecznik informował o tym MEiN 14 kwietnia 2021 r.

W odpowiedzi wskazano, że kwestią, która ma znaczenie przy analizowaniu przedmiotowej sprawy, jest aspekt historyczny i kontekst społeczny rozwiązania art. 12 ustawy o systemie oświaty przyjętego w 1991 r. Przepis ten nie był od jego wprowadzenia zmieniamy, nie został przeniesiony do Prawa oświatowego. W ocenie MEiN przepis jest rezultatem kompromisu, uznającego prawo rodziców do decydowania w imieniu dziecka niepełnoletniego, zakładającego współdziałanie z dzieckiem, w poszanowaniu zasad wynikających z Konstytucji i KRO, jak i przepisów międzynarodowych. Ustawodawca nie zdecydował się na ustalenie innych reguł, zakładając jednocześnie współpracę i wzajemne poszanowanie rodziców i dziecka. 

Tymczasem tak istotna zmiana systemu uzasadnia rozważenie przyznania osobom niepełnoletnim samodzielnej możliwości decydowania o uczestnictwie w zajęciach w zgodzie z ich światopoglądem. 

Zgodnie z art. 48 ust. 1 Konstytucji „Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać́ stopień́ dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania”. 

Możliwość decydowania o własnym rozwoju, przynależności, światopoglądzie powinna być w większym stopniu pozostawiona młodemu człowiekowi. Warto byłoby rozważyć wprowadzenie autonomii decydowania o wyborze zajęć i przyznać ją nieletnim od 17. roku życia, zaznaczając konieczność skonsultowania decyzji z rodzicem. Inną alternatywą byłoby przyznanie autonomii wyboru zajęć z momentem rozpoczynania nauki w szkole ponadpodstawowej. 

Gdy rodzice nie porozumieją się co do lekcji dla dzieci

Ewentualne wprowadzenie obowiązku wyboru religii czy etyki wiąże się też z coraz częściej obserwowanym przez RPO problemem, gdy dwoje rodziców składa odmienne oświadczenia dotyczące uczestnictwa dziecka w lekcjach religii lub etyki. Według GUS w 2020 r. było 51,2 tys. rozwodów, co rzutuje na coraz większą skalę problemów wykonywania władzy rodzicielskiej. Jednym z nich są spory właśnie co do wyznania, światopoglądu czy przynależności religijnej dziecka.

W przypadku niemożności porozumienia między rodzicami sąd opiekuńczy wydaje orzeczenie zawierające rozstrzygnięcie w istotnych sprawach dziecka, co do których rodzice – zobowiązani co do zasady działać́ wspólnie – nie mogą̨ uzyskać porozumienia. Do tego czasu jednak dyrektorzy szkół stoją przed problemem uwzględnienia woli obojga rodziców co do  udziału w zajęciach lekcji religii lub etyki. 

Do RPO wpływają wnioski rodziców w tego typu sprawach, w których domagają się oni konkretnych działań dyrektora bądź kwestionują przyjęte rozwiązania. Bardzo trudno jest jednak sformułować jednoznaczne wytyczne dla szkoły w sytuacji, gdy przepisy nie regulują skutków złożenia przez rodziców odmiennych oświadczeń dotyczących uczęszczania na lekcje religii bądź etyki.

W praktyce pojawia się coraz więcej konfliktów, co powoduje  wydawanie orzeczeń sądu opiekuńczego. Istnieje zagrożenie, że wola dziecka nie będzie w takich sprawach uwzględniona w sposób dostateczny, co może negatywnie odbić się na jego stanie emocjonalnym. Jeśli wybór między tymi zajęciami będzie miał charakter obowiązkowy, problem może pojawiać się częściej i być trudniejszy do rozwiązania.

Wobec sporu między rodzicami należałoby większą uwagę zwrócić na wolę dziecka i oprzeć decyzję na jego opinii. Art. 12 Konwencji o Prawach Dziecka Państwa zapewnia dziecku, które jest zdolne do kształtowania swych własnych poglądów, prawo do swobodnego wyrażania własnych poglądów we wszystkich sprawach, przyjmując je z należytą wagą, stosownie do wieku oraz dojrzałości nieletniego. Biorąc pod uwagę nasilającą się różnorodność religijną i możliwe różne wyznania rodziców, uwzględnienie woli dziecka w kwestiach wyznania będzie tym bardziej znaczące. 

Proponowane zmiany są doskonałą szansą, by rozwiązać rodzące się i nierozwiązane dotychczas problemy. Warto wziąć pod rozwagę propozycję, by w przypadku sporu rodziców odnośnie wyznania, światopoglądu i uczestnictwa w zajęciach religii albo etyki dziecka, szczególne znaczenie nadać woli nieletniego i na tym oprzeć decyzję sądu rodzinnego - jak w innych krajach europejskich.

RPO prosi ministra o stanowisko oraz szczegółowe informacje co do planowanych zmian.

VII.5600.43.2021

Załączniki:

Autor informacji: Łukasz Starzewski
Data publikacji: 2021-10-28 14:33:55
Osoba udostępniająca: Łukasz Starzewski
Data: 2021-11-09 12:33:36
Operator: Łukasz Starzewski