Koronawirus. RPO przekazuje pytania lekarzy: kiedy dostaniemy skuteczne środki ochrony i testy?

Data:
  • Lekarze i lekarki pierwszego kontaktu, pielęgniarki i pielęgniarze, pracownicy rejestracji w przychodniach (placówkach podstawowej opieki zdrowotnej) nie są odpowiednio chronieni przed koronawirusem.
  • Dostawy sprzętu mają trafiać w pierwszej kolejności do szpitali wyznaczonych jako zakaźne. To oznacza, że przychodnie i prywatne praktyki za chwile przestaną działać, bo lekarze nie będą wiedzieli, czy nie zarazili się koronawirusem i zarażają teraz kolejnych chorych
  • Niepokoi też los tych, którzy nie zostali zakażeni koronawirusem, ale potrzebują pomocy lekarskiej z innego powodu: gdzie będą się leczyć, jeśli szpitale są przekształcane w zakaźne, a przychodnie mogą mieć kłopoty z działaniem?

RPO zaalarmowały w tej sprawie Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia oraz Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej. Przekazał już te stanowiska Ministrowi Zdrowia (6 i 12 marca), ale do tej pory nie ma odpowiedzi.

Porozumieniu Pracodawców Ochrony Zdrowia chodzi o doposażanie placówek POZ (podobnie jak policji, czy szpitali) w niezbędne środki ochrony osobistej. Władze zapowiadały to, ale w dalszym ciągu nie przekazano takiego zabezpieczenia dla personelu podstawowej opieki zdrowotnej. Porozumienie ostrzega, że w najbliższych dniach mogą się zacząć kłopoty z pomocą w POZ. Pracują tam bowiem lekarze i lekarki seniorzy/emeryci. Skoro nie ma dla nich środków ochrony, będą musieli przestać pracować.

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej 12 marca apelowało o zapewnienie lekarzom i lekarkom oraz dentystom i dentystkom odpowiednich środków ochrony osobistej, bo zagrożenie epidemiologiczne w Polsce z dnia na dzień wzrasta. Bez odpowiedniej ochrony żaden polski lekarz nie będzie w stanie w pełni wykorzystać swojej wiedzy i umiejętności dla zdrowia pacjentów, nie narażając jednocześnie siebie i innych.

Do RPO docierają niepokojące informacje z mediów, że dostawy sprzętu mają w pierwszej kolejności trafiać do szpitali zakaźnych. To oznacza, że pomocy nie dostaną inne placówki medyczne.

Inna, równie niepokojącą sprawą jest rzeczywisty stan przygotowania szpitali wskazanych do pełnienia roli szpitali zakaźnych (tzw. szpitali jednoimiennych). Z jednej strony dochodzą głosy o nieprzygotowaniu takich placówek (przypadek Łomży). Z drugiej – pojawia się pytanie o pomoc medyczną dla mieszańców niedotkniętym koronawirusem. Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej w apelu zwraca uwagę, że niezrozumiałe jest również bezterminowe wyłączenie ustawą  „koronawirusową” znacznej części placówek medycznych z oczywistego prawa kupowania potrzebnych wyrobów medycznych. Wprowadzone do ustawy Prawo farmaceutyczne ograniczenie sprzedaży tych wyrobów dla prywatnych praktyk pozbawi pacjentów prawa do opieki.

Lekarze upominają się też o szerszy dostęp do testów wykrywających SARS-CoV-2. Uważają, że testy nie mogą obejmować tylko osób hospitalizowanych. Testy potrzebne są m.in. personelowi medycznemu, by wykluczać zakażenie w razie bliskiego kontaktu z chorymi. Zwiększenie liczby badań dałoby też realny obraz rozprzestrzeniania się koronawirusa i uspokoiłoby ludzi (każdy człowiek z objawami wskazanymi w zaleceniach epidemiologicznych powinien mieć możliwość wykluczenia choroby).

V.7018.84.2020

Autor informacji: Agnieszka Jędrzejczyk
Data publikacji: 2020-03-17 19:01:50
Osoba udostępniająca: Łukasz Starzewski