Kasacja RPO w sprawie rzekomego nękania męża przez telefon, rozstrzygniętej w trybie nakazowym, bez rozprawy. AKTUALIZACJA: SN uchylił wyrok na kobietę

Data:
  • Pani X została uznana za winną nękania telefonami i sms-ami swego męża i skazana na ograniczenie wolności w postaci 20 godzin prac społecznych przez cztery miesiące.
  • Sprawę rozstrzygnięto bez rozprawy, bo sąd uznał, że nie budzi ona wątpliwości. Wyrok uprawomocnił się, bo nikt nie złożył sprzeciwu od tego nakazowego wyroku.
  • RPO złożył kasację do Izby Karnej Sądu Najwyższego; wskazał, że sąd popełnił bardzo poważny błąd („rażąco naruszył prawo procesowe”), ignorując oczywiste wątpliwości w tej sprawie.
  • 27 kwietnia 2021 r. SN uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania; podkreślił, że materiał dowodowy nie wskazuje w sposób niebudzący wątpliwości na winę oskarżonej

Państwo X rozwodzą się. Opiekująca się dziećmi pani X telefonowała do pana X, wysyłała mu sms-y, pytała o alimenty. Pan X uznał to za nękanie i skierował sprawę do sądu. Ten w postępowaniu nakazowym, tylko na podstawie wydruków fragmentów sms-ów i protokołu przesłuchania pani X, wydał wyrok skazujący.

Jest to możliwe, bo wprowadzono takie przepisy, by przyspieszyć rozstrzyganie spraw przed sądami. Sędzia może wydać wyrok w postępowaniu nakazowym, bez postępowania dowodowego. Rozprawę przeprowadza się dopiero wtedy, gdy zostanie złożony sprzeciw. Sąd może jednak procedować w tym trybie jedynie wtedy, gdy okoliczności czynu i wina oskarżonego nie budzą wątpliwości

W tej sprawie tak nie było. Pani X co prawda przyznała się do zarzutów, ale z lektury jej zeznania wynika, że po prostu kontaktowała się z mężem w sprawie dzieci, rozliczeń domowych i alimentów. A to nie wyczerpuje znamion nękania (art. 190a § 1 k.k.: § 1. „Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”).

Fakt sporu między państwem X o alimenty i terminowe ich przekazywanie potwierdzają także inni świadkowie, których zeznania dostał sąd. Także kluczowe w sprawie wydruki sms-ów budzą wątpliwości: zawierają tylko numer telefonu, datę oraz pierwsze (często niepełne) zdanie wiadomości. Na tej podstawie nie da się ustalić, kto był inicjatorem konwersacji i jaka była jej pełna treść. Ale łatwo z tego materiału wywnioskować, że sms-y dotyczą w przeważającej mierze kwestii finansowych, problemów dnia codziennego, a przede wszystkim zagadnień dotyczących wspólnego wychowywania i opieki nad dziećmi. Zatem także w przypadku tych wydruków jest wystarczająco dużo wątpliwości, czy nie jest to po prostu ślad kontaktu między rozwodzącymi się małżonkami w celu załatwienia niezakończonych spraw przeszłych, ale i bieżących, które bezsprzecznie występują między rodzicami wspólnych dzieci.

Wyrokujący w sprawie sąd nie powziął jednak żadnych wątpliwości i uznał, że sprawę da się załatwić bez rozprawy. To jest właśnie zdaniem RPO uchybienie proceduralne mające rażący charakter, a więc takie, które pozwala na wniesienie kasacji. Uchybienie sądu doprowadziło bowiem do rozpoznania sprawy w postępowaniu nakazowym mimo niespełnienia ustawowych wymogów. Mogło mieć również istotny wpływ na treść wyroku: nie można wykluczyć, że po przeprowadzeniu rozprawy, zapadłoby inne, co do istoty, orzeczenie.

RPO – oprócz Prokuratora Generalnego – jest jedyną instytucją, która może składać do Sądu Najwyższego kasacje w sprawach, które nie zakończyły się wyrokiem więzienia. Z jego praktyki wynika, że właśnie w takich „błahych” sprawach sądy popełniają błędy niedostatecznie wynikając w naturę sporu między ludźmi. A błędy w takich zwykłych sprawach są dużo bardziej dotkliwe niż te w głośnych, ale wyjątkowych sprawach przedstawianych w mediach.

Wyrok SN wraz z uzasadnieniem (aktualizacja z 4 maja 2021 r.)

27 kwietnia 2021 r. SN (sygn. akt V KK 374/20) zwrócił sprawę sądowi rejonowemu. Kasację RPO uznał za zasadną w stopniu oczywistym, co pozwala na jej uwzględnienie w trybie określonym w art. 535 § 5 k.p.k., tj. na posiedzeniu bez udziału stron.

Ma rację skarżący, gdy wskazuje, że przedmiotowy wyrok zapadł z rażącym naruszeniem art. 500 § 1 i 3 k.p.k., albowiem w sprawie brak było podstaw do wydania wyroku w trybie nakazowym. Zgodnie z wymienionymi przepisami, możliwość wydania wyroku w tym trybie istnieje w przypadku, gdy materiał dowodowy zebrany w sprawie pozwala na stwierdzenie, że okoliczności czynu i wina oskarżonego nie budzą wątpliwości. Brak tych wątpliwości oznacza, że nie ma ich zarówno odnośnie do sprawstwa danego czynu, winy oskarżonego, wypełnienia wszystkich znamion tego czynu wymienionych w przepisach prawa karnego materialnego, przy uwzględnieniu wszystkich dowodów, na których oparto akt oskarżenia. W przeciwnym wypadku konieczne jest rozpoznanie sprawy na rozprawie głównej.

Jak wielokrotnie podkreślał Sąd Najwyższy, postępowanie nakazowe jest szczególną instytucją prawa procesowego, której zastosowanie zostało przewidziane dla najbardziej oczywistych przypadków, gdy materiał dowodowy przedłożony z aktem oskarżenia jest tak jednoznaczny, że nie nasuwa żadnych wątpliwości co do winy osoby oskarżonej i okoliczności popełnienia przez nią zarzucanego czynu (zob. np. wyroki: z dnia 21 lipca 2011 r., III KK 144/11; z dnia 7 marca 2012 r., II KK 30/12; z dnia 21 stycznia 2016 r., II KK 370/15; z dnia 20 kwietnia 2017 r., V KK 66/17).

Tymczasem zebrane w niniejszej sprawie dowody nie pozwalały na wysnucie jednoznacznego wniosku o braku wątpliwości co do okoliczności popełnienia przez (...) zarzucanego jej czynu z art. 190a § 1 k.k. Jak wynika z opisu przypisanego oskarżonej czynu, kluczowym dowodem mającym potwierdzać jej winę były wydruki wiadomości tekstowych, które wysyłała do pokrzywdzonego. Autor kasacji zasadnie zwrócił uwagę, że wydruki te zostały przedstawione w skróconej formie i zawierają tylko numer telefonu, z którego zostały wysłane, datę oraz jedynie pierwsze (często niepełne) zdanie wypowiedzi pisemnej.

Większość z nich pozostaje w przeważającej mierze wyrwana z kontekstu, nadto brak jest możliwości ustalenia, kto był inicjatorem danej konwersacji, jaka była jej pełna treść i przebieg. Przy ocenie zachowania oskarżonej nie można pominąć, że ona i pokrzywdzony byli małżeństwem w toku sprawy rozwodowej, rodzicami trojga małoletnich dzieci, nad którymi opiekę sprawowała matka. Ze szczątkowej treści wiadomości tekstowych można wywnioskować, że w przeważającej mierze dotyczą one zagadnień dotyczących wychowywania i opieki nad dziećmi, problemów dnia codziennego, kwestii finansowych, co szczegółowo, z powołaniem poszczególnych wiadomości, wykazano w kasacji, sugerując, że są nie tyle dowodem popełnienia przestępstwa przez oskarżoną, ile jej kontaktów z (...). inicjowanych w celu załatwienia spraw, które występują pomiędzy rodzicami wspólnych, małoletnich dzieci.

Co prawda w trakcie przeprowadzonego w postępowaniu przygotowawczym przesłuchania (...) werbalnie przyznała się do zarzucanego jej czynu, jednak ze złożonych przez nią wyjaśnień wynika, że w istocie przyznała się tylko do zachowań polegających na telefonowaniu i wysyłaniu wiadomości tekstowych do pokrzywdzonego z powodu trudności w uzyskaniu od niego świadczeń alimentacyjnych. Potwierdzają to nie tylko korespondencja sms, ale też zeznania świadków (...).

W tym stanie rzeczy Sąd Rejonowy powinien uznać, że zgromadzony materiał dowodowy nie wskazuje w sposób niebudzący wątpliwości na popełnienie przez oskarżoną określonego w art.190a § 1 k.k. występku uporczywego nękania, zaś decydując się na wydanie wyroku nakazowego rażąco naruszył wskazane w kasacji przepisy postępowania, co mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia.

W konsekwencji, w uwzględnieniu wniosku kasacji uchylono zaskarżony wyrok i sprawę przekazano do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu, który skieruje ją na rozprawę i wyda końcowe orzeczenie po rzetelnym wyjaśnieniu wszystkich istotnych okoliczności.

II.510.1063.2019

Autor informacji: Agnieszka Jędrzejczyk
Data publikacji: 2020-08-27 11:14:45
Osoba udostępniająca: Łukasz Starzewski