Dziewczynka odziedziczyła dług, choć matka odrzuciła spadek w jej imieniu. Skarga nadzwyczajna Rzecznika uznana przez SN

Data:
  • Decyzją sądu dziewczynka odziedziczyła po dziadku spadek obciążony długami
  • Stało się tak, choć rodzice złożyli notarialne oświadczenie o odrzuceniu spadku w jej imieniu
  • Sąd uznał, że nastąpiło to już po upływie terminu dopuszczalnego przez prawo
  • Stając w obronie praw majątkowych dziewczynki, Rzecznik Praw Obywatelskich złożył skargę nadzwyczajną na jej korzyść
  • AKTUALIZACJA: 7 lipca 2022 r. Sąd Najwyższy uwzględnił tę skargę nadzwyczajną (sygn. akt  I NSNc 158/21)
  • Zarazem wskazał, że odrzucenie spadku w imieniu małoletniego powinno być uregulowane w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym jako czynność nie wymagająca zezwolenia sądu opiekuńczego

Niekorzystnej dla dziecka decyzji nie można uchylić ani zmienić w inny sposób. W tej sytuacji skarga nadzwyczajna jest konieczna dla zapewnienia zgodności z zasadą demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej.

Rzecznik opiera skargę jedynie na rażącym naruszeniu praw i zasad określonych w Konstytucji, m.in. ochrony dobra dziecka.

Historia sprawy

Dziadek dziewczynki zmarł w 2016 r. Nie sporządził testamentu. Postępowanie spadkowe wszczęto na wniosek jego wierzyciela. Spadek był bowiem obciążony długami.

By nie odziedziczyć długów po ojcu, córki zmarłego odrzuciły spadek.  Następnie wystąpiły do sądu rodzinnego o wyrażenie zgody na odrzucenie spadku w imieniu swoich małoletnich dzieci (jest to czynność przekraczająca zakres tzw. zwykłego zarządu majątkiem dziecka, która wymaga zgody sądu rodzinnego).

Do akt sprawy wpłynęło notarialne oświadczenie o odrzuceniu spadku, złożone w imieniu jednej z wnuczek zmarłego – małoletniej M., przez jej przedstawicielkę ustawową, za zgodą sądu rodzinnego.

Niemniej jednak, sąd spadku uznał, że nie rodzi ono żadnych skutków prawnych, ponieważ zostało złożone po upływie terminu z art. 1015 § 1 Kodeksu  cywilnego. Przewiduje on na to sześć miesięcy liczonych od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swojego powołania. Według sądu spadku termin ten powinien być liczony od dnia, w którym matka dziewczynki złożyła w swoim imieniu notarialne oświadczenie o odrzuceniu spadku.

To oznacza, że sąd spadku przyjął stanowisko, że złożenie do sądu rodzinnego wniosku o zezwolenie na złożenie oświadczenia nie ma wpływu na bieg terminu do odrzuceniu spadku. Niestety, gdy sąd wydawał to postanowienie, takie stanowisko było obecne w orzecznictwie Sądu Najwyższego. 

Dopiero uchwała Sądu Najwyższego wydana 22 maja 2018 r. w składzie 7 sędziów (sygn. III CZP 102/17) rozstrzygnęła rozbieżności dotyczące oceny wpływu wszczęcia postępowania przed sądem rodzinnym na bieg terminu do złożenia oświadczenia o przyjęciu albo odrzuceniu spadku. Uchwała ta przesądziła, że termin z art. 1015 § 1 k.c. nie może się skończyć przed prawomocnym zakończeniem postępowania o wyrażenie zgody na złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku przez małoletniego spadkobiercę.

Argumenty skargi nadzwyczajnej

Zaskarżone postanowienie spadkowe wydano kilka miesięcy przed podjęciem tej uchwały SN. W związku z tym nie można uznać, aby zostało wydane z rażącym naruszeniem prawa poprzez jego błędną wykładnię.

Niemniej jednak, w ocenie Rzecznika Sąd Rejonowy w P., stwierdzając nabycie spadku przez małoletnią M., dopuścił się naruszenia zasad, praw i wolności konstytucyjnych, co dało podstawę do skargi nadzwyczajnej.

W pierwszej kolejności RPO postawił zarzut naruszenia konstytucyjnej zasady zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa, a także zasady bezpieczeństwa prawnego - wywodzonych z art. 2 Konstytucji.

Dziewczynka została pozbawiona prawa do odrzucenia spadku - mimo, że jej rodzicom nie można zarzucić braku dbałości o jej interesy majątkowe. Działając w zaufaniu do prawa, podjęli oni wszelkie czynności przewidziane prawem, które miały prowadzić do odrzucenia spadku w imieniu córki: złożyli wniosek do sądu rodzinnego o wyrażenie zgody na dokonanie czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu majątkiem dziecka (zgodnie z art. 101 § 3 k.r.i.o.) przed upływem terminu z art. 1015 § 1 k.c., a po uprawomocnieniu się postanowienia sądu rodzinnego złożyli oświadczenia przed notariuszem o odrzuceniu spadku przez małoletnią.

Na gruncie tej sprawy Rzecznik dostrzega naruszenie zakazu tworzenia uprawnień pozornych, wywodzonego z art. 2 Konstytucji. Pominięcie przez sąd spadku okoliczności związanych z postępowaniem przed sądem rodzinnym doprowadziło do swoistej „pułapki”. Bez zgody sądu rodzinnego małoletnia nie mogła przecież odrzucić spadku.

Jednocześnie w wyniku zaskarżonego postanowienia sądu doszło do naruszenia praw majątkowych chronionych w art. 64 ust. 1 Konstytucji. Stwierdzenie nabycia spadku po dziadku rodzi niekorzystne skutki dla praw majątkowych małoletniej, nawet przy ograniczeniu jej odpowiedzialności za długi spadkowe ze względu na dziedziczenie z dobrodziejstwem inwentarza. Trzeba mieć bowiem na uwadze, że takie przyjęcie spadku nie wyklucza poniesienia określonych kosztów jak np. koszty sporządzenia inwentarza spadku i ewentualnych sporów z wierzycielami spadkodawcy.

Kolejny zarzut to naruszenie konstytucyjnej zasady równego traktowania własności, innych praw majątkowych oraz prawa dziedziczenia, o których mowa w art. 64 ust. 2 Konstytucji. Pozbawienie małoletniej prawa do odrzucenia spadku  w istocie zostało spowodowane uprawomocnieniem się postanowienia sądu rodzinnego, wyrażającego zgodę na dokonanie czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu majątkiem dziecka po upływie terminu z art. 1015 § 1 k.c.

Niedotrzymanie tego terminu nastąpiło zatem z przyczyn niezależnych od wnioskodawcy. Oznacza to pogorszenie sytuacji małoletniej w stosunku do tych spadkobierców, którzy nie musieli podejmować żadnych czynności przed sądem rodzinnym w celu uzyskania zezwolenia na odrzucenie spadku po zmarłym.

W ocenie Rzecznika kluczem do rozpoznania tej sprawy powinna być konstytucyjna wartość, jaką jest dobro dziecka. Dlatego też kolejny z zarzutów skargi nadzwyczajnej opiera się na art. 72 ust. 1 Konstytucji.

Skarga wnosi, aby SN uchylił postanowienie Sądu Rejonowego w P. i wydał orzeczenie co do istoty sprawy.

Po raz kolejny adresatem skargi nadzwyczajnej jest nie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (właściwa według literalnego brzemienia art. 26 ustawy o SN z 8 grudnia 2017 r.), ale Izba Cywilna Sądu Najwyższego. Przesądziła o tym uchwała z 23 stycznia 2020 r. połączonych Izb Sądu Najwyższego: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, stwierdzająca, że sprzeczność składu sądu z przepisami prawa zachodzi także wtedy, gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana na urząd sędziego SN na wniosek KRS ukształtowanej według ustawy z grudnia 2017r.

Zważywszy, że pełny skład IKNSP powołano w sposób opisany w  uchwale SN, jej orzeczenia dotknięte byłyby wadą nieważności. Dla wyeliminowania tej ewentualności niezbędne było skierowanie skargi do Izby Cywilnej SN jako właściwej w sprawach z zakresu prawa cywilnego. 

Najważniejsze motywy rozstrzygnięcia SN

SN uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu.

Podniesione naruszenie art. 64 Konstytucji RP jest zasadne. Artykuł 64 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, że każdy ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia. (…)

Słusznie podnoszone jest przez Rzecznika Praw Obywatelskich, naruszenie zasady zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa, zasady bezpieczeństwa prawnego i zakazu tworzenia uprawnień pozornych wywodzonych z art. 2 Konstytucji RP - prawa (….) do odrzucenia spadku, w sytuacji, gdy jej matka odrzuciła spadek w dniu 16 września 2016 r., a odrzucenie spadku przez małoletnią wymagało od jej przedstawicieli ustawowych dokonania kolejnych kroków prawnych: wystąpienia przez matkę z wnioskiem o wyrażenie przez sąd zgody na dokonanie czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu, wydania przez sąd postanowienia o wyrażeniu zgody na złożenie oświadczenia notarialnego o odrzuceniu spadku, złożenia oświadczenia przed notariuszem o odrzuceniu spadku.

Długotrwałość, a niekiedy nawet przewlekłość procedury związanej z odrzuceniem spadku przez małoletniego spadkobiercę nie może pozbawiać go ustawowego prawa wynikającego z art. 1015 § 1 k.c. i „ochrony przed spadkiem” (art. 64 ust. 1 i 2 Konstytucji RP), którego przyjąć nie chce - czemu w przedmiotowej sprawie dał wyraz przedstawiciel ustawowy, inicjując przed sądem, w terminie prawem przewidzianym, postępowanie zmierzające do złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku. (…)

Nie ulega wątpliwości, że z art. 72 Konstytucji RP wynika ogólne uznanie „dobra dziecka” za samoistną wartość konstytucyjną. Dobro dziecka, jako wartość konstytucyjna, oddziałuje na wiele instytucji prawa, w tym także - objęte niniejszą skargą - prawo do odrzucenia spadku. Stąd potrzeba zezwolenia sądu opiekuńczego na dokonanie tej czynności w imieniu małoletniego (art. 101 § 3 k.r.o.), chodzi bowiem o jak najpełniejszą ochronę jego interesów. Obowiązek zadbania o interesy dziecka leży po stronie jego przedstawicieli ustawowych, którzy powinni skorzystać z mechanizmów stworzonych przez ustawodawcę, inicjując we właściwym czasie postępowanie przed sądem opiekuńczym w celu uzyskania zgody na dokonanie czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu majątkiem dziecka, a następnie, niezwłocznie po uprawomocnieniu się tego postanowienia złożyć w imieniu małoletniego oświadczenie o odrzuceniu spadku - co też w przedmiotowej sytuacji nastąpiło.

Dobro dziecka jako zasada konstytucyjna odgrywa kolosalne znaczenie w procesie wykładni przepisów ustawowych. Pozwala bowiem na ocenę, czy norma prawna stanowiąca podstawę rozstrzygnięcia konkretnej sprawy odpowiada testowi dobra dziecka, a w przypadku wątpliwości interpretacyjnych winna skłaniać do zastosowania wykładni prokonstytucyjnej.

Nie powinno ulegać wątpliwości, że choć przepis art. 1015 § 1 k.c. stanowi o konieczności złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku w terminie 6 miesięcy od powzięcia informacji o tytule powołania, to wyrażenie w tym terminie przez spadkobiercę wobec sądu woli co do zamiaru złożenia takiego oświadczenia czy też podjęcie czynności prawnych zmierzających do złożenia takiego oświadczenia powinno być traktowane jako zachowanie tego terminu w przypadku następczego złożenia oświadczenia już po jego upływie. Taki niewątpliwie był cel przyjęcia w prawie polskim tego przepisu. Choć niejednolita, ale taka też była praktyka sądowa, potwierdzona postanowieniami Sądu Najwyższego z: 20 lutego 1963 r., II CR 109/63 (OSNCP 1964, nr 3, poz. 51) oraz z: 24 września 2015 r., V CSK 686/14, 15 czerwca 2020 r„ I NSNc 62/20, 26 maja 2021 r„ I NSNc 76/21. Przyjęcie innej interpretacji oznaczałoby, że błędy sądów, a nawet ewentualne naturalne działania procesowe, nie mające charakteru opieszałości organu, narażałyby osobę chcącą odrzucić spadek przed sądem na ryzyko uchybienia terminowi, o którym mowa w art. 1015 § 1 k.c.

Należy jednak zauważyć, że "de lege ferenda" byłoby wskazane, aby przepis art. 1015 k.c. wprost normował wskazaną powyżej, niewątpliwie słuszną praktykę sądową. Wydaje się to kwestią pilną, w gruncie rzeczy bowiem, literalnie treść przepisu art. 1015 k.c., jest oderwana od jego teleologicznej i funkcjonalnej wartości, co może prowadzić do rozstrzygnięcia zaprezentowanego w zaskarżonym orzeczeniu. System prawny powinien zawierać tak skonstruowane przepisy, by nie budził wątpliwości sposób ich stosowania. Racjonalny ustawodawca powinien dążyć do zastępowania przepisów konstrukcyjnie niewspółgrających z praktyką sądową (a niewątpliwie tak jest w przypadku art. 1015 k.c.), takimi przepisami, których litera jest jednoznaczna i wiedzie do osiągnięcia tożsamego z nią celu. Szczególnie powinien wziąć pod uwagę powszechną praktykę wymiaru sprawiedliwości w tym zakresie. Nie umniejsza wagi powyższych postulatów de lege ferenda fakt, że wskutek zmiany systemowej wprowadzonej ustawą z dnia 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2015, poz. 539) od 18 października 2015 r. (w stosunku do spadków otwartych od tej daty) brak złożenia w terminie oświadczenia w przedmiocie przyjęcia lub odrzucenia spadku, zgodnie z art. 1015 § 2 k.c. jest równoznaczny z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza (a nie jak dotychczas zasadniczo z przyjęciem prostym), co oznacza złagodzenie ewentualnych negatywnych konsekwencji dla spadkobiercy, choć jak wskazuje przedmiotowa sprawa nie eliminuje to wszystkich problemów.

Powyższe rozważania dotyczące obliczania terminu do złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku winny znaleźć odzwierciedlenie w ponownie wydanym orzeczeniu uwzględniającym normę stanowiącą, że spadku nie nabywa osoba, która wskutek jego prawidłowego odrzucenia (art. 1015 § 1 k.c.) powinna być traktowana, jakby nie dożyła otwarcia spadku (art. 1020 k.c.).

Sąd Najwyższy, stoi również na stanowisku, iż odrzucenie spadku w imieniu małoletniego powinno być uregulowane w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym jako czynność nie wymagająca uzyskania zezwolenia sądu opiekuńczego. Takie uregulowania występują w licznych ustawodawstwach krajowych innych państw europejskich. Wielokrotnie czynności związane z odrzuceniem spadku w imieniu małoletniego są bowiem czasochłonne, a ich eliminacja z prawa polskiego przyczyniłaby się do przyspieszenia postępowań spadkowych.

IV.511.71.2020

Autor informacji: Łukasz Starzewski
Data publikacji: 2020-08-03 12:23:37
Osoba udostępniająca: Łukasz Starzewski

Zobacz także