Odstąpienie od poglądu SN ws. przerwania biegu terminu przedawnienia przez bankowy tytuł egzekucyjny. SN uwzględnił skargę nadzwyczajną RPO

Data:
  • Firma windykacyjna wygrała z obywatelką proces o roszczenie finansowe, bo sąd okręgowy wydał orzeczenie sprzeczne z jednolitym stanowiskiem Sądu Najwyższego 
  • Podmiot nie będący bankiem nie może bowiem powoływać się na przerwę biegu terminu przedawnienia spowodowaną wnioskiem o nadanie klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu  ani też wszczęciem postępowania egzekucyjnego na podstawie BTE
  • Sąd okręgowy zignorował ten pogląd i zasądził należność od obywatelki – choć nie przedstawił argumentacji mogącej podważyć stanowisko SN
  • RPO składa skargę nadzwyczajną, gdyż ochronie konstytucyjnej podlega zaufanie obywateli nie tylko do litery prawa, ale także do jednolitego i trwałego sposobu jego interpretacji
  • AKTUALIZACJA: 25 maja 2022 r. Sąd Najwyższy (sygn. akt I NSNc 221/21) uwzględnił skargę nadzwyczajną
  • Sąd II instancji nieprawidłowo uznał bowiem, że nie upłynął trzyletni termin przedawnienia

Pewność i stabilność  orzeczeń sądowych, którą zapewnia jednolitość orzecznictwa, stanowi kluczową wartość do zbudowania społecznego zaufania do sądów i przekonania o sprawiedliwości ich rozstrzygnięć - podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich.

Stan sprawy

Firma windykacyjna dochodziła roszczenia nabytego w drodze umowy cesji z bankiem. W toku postępowania obywatelka, przeciwko której wytoczono powództwo, podniosła zarzut przedawnienia. W odpowiedzi strona powodowa stwierdziła, że roszczenie nie jest przedawnione, ponieważ bank wystawił BTE i złożył wniosek o nadanie klauzuli wykonalności. Zdaniem powoda bank jako wierzyciel pierwotny skutecznie przerwał bieg terminu przedawnienia.

Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo. Uznał, że żądanie powoda nie może zostać uwzględnione właśnie z powodu przedawnienia.

Sąd odwołał się do poglądu SN, zgodnie z którym nabywca wierzytelności (nie będący bankiem) nie może powołać się na przerwę biegu przedawnienia wywołaną wszczęciem postępowania egzekucyjnego przez pierwotnego wierzyciela (będącego bankiem). Troje sędziów SN wydało taką uchwalę 29 czerwca 2016 r. (sygn. akt III CZP 29/16). Jednocześnie zdaniem sądu, w związku z częściowym cofnięciem powództwa, w tym zakresie należało postępowanie umorzyć.

Po apelacji firmy windykacyjnej sąd okręgowy zmienił wyrok sądu rejonowego. Zasądził dochodzoną należność od pozwanej i uchylił wyrok w części dotyczącej odsetek karnych. Sąd okręgowy wprost stwierdził, że nie podziela stanowiska SN z uchwały z 2016 r.

Zdaniem sądu uchwała indywidualna SN jest wiążąca jedynie w sprawie, w której zapadła, w związku z czym sąd powszechny nie ma obowiązku podzielania wskazanej tam argumentacji. Ponadto sąd podkreślił, że kwestionowana przez niego uchwała spotkała się w doktrynie z glosą krytyczną.

Sąd okręgowy zwrócił uwagę, że w sprawie nie doszło do dokładnego określenia przez powoda żądania zapłaty kwoty tytułem odsetek karnych. Tym samym uznał, że w tym zakresie nie rozpoznano istoty sprawy.

Argumenty RPO

Z uwagi na zbyt niską wartość przedmiotu zaskarżenia sprawa nie mogła być przedmiotem skargi kasacyjnej do SN. Dlatego RPO złożył skargę nadzwyczajną.

Zaskarżył wyrok sądu okręgowego w części zmieniającej wyrok pierwszej instancji i zasądzającej dochodzoną należność na rzecz firmy windykacyjnej. Wniósł by SN albo oddalił powództwo, albo zwrócił sprawę sądowi okręgowemu.

Wyrokowi sądu okręgowego RPO zarzucił  naruszenie zasady demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej, wyrażonej w art. 2 Konstytucji - poprzez rozstrzygnięcie sprawy pozwanej w sposób odmienny od ugruntowanej linii orzeczniczej SN.

Rzecznik przywołał ugruntowane stanowisko SN w sprawie przerwy biegu terminu przedawnienia, która została spowodowana dochodzeniem roszczenia na podstawie BTE.

W uchwale z 2016 r. SN stwierdził, że w przypadku wierzytelności objętej BTE sytuacja cesjonariusza kształtuje się odmiennie od sytuacji prawnej nabywcy wierzytelności objętej innym tytułem wykonawczym. Wówczas nabywca wierzytelności (nie będący bankiem) nabywa wierzytelność w swej treści i przedmiocie tożsamą z wierzytelnością zbywającego banku, niemniej jednak nie wchodzi w sytuację prawną wywołaną przerwą biegu przedawnienia.

Podobnie orzekł SN w uchwale z 9 czerwca 2017 r. (sygn. akt III CZP 17/17), doprecyzowując, że wniosek o nadanie klauzuli wykonalności BTE nie przerywa biegu przedawnienia roszczenia objętego tym tytułem wobec cesjonariusza nie będącego bankiem.

W obu uchwałach SN zwrócił uwagę na wyjątkowy charakter instytucji BTE, który uzasadniał odstępstwo od zasad ogólnych dotyczących skutków zbycia wierzytelności. BTE jako szczególny przywilej, dostępny jedynie wybranej grupie wierzycieli, nie może być stosowany w nadmiernie szerokich granicach w ten sposób, że będzie służyć także innym podmiotom, które formalnie nie mogą się nim posługiwać.

SN odwoływał się także do wniosków wynikających z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 14 kwietnia 2015 r. (sygn. akt P 45/12). W orzeczeniu tym stwierdzono o niekonstytucyjności przepisów regulujących instytucję BTE. Zdaniem SN orzeczenie Trybunału stanowi dodatkowy, silny argument za ujmowaniem wszelkich skutków BTE w wąskich granicach.

RPO zwraca także uwagę na późniejsze postanowienia SN odmawiające podjęcia uchwały z uwagi na to, że problem dotyczący przerwy biegu terminu przedawnienia spowodowanej dochodzeniem roszczenia na podstawie BTE został już w orzecznictwie jednoznacznie rozstrzygnięty. A podobne sprawy, które mogły być zaskarżone skargą kasacyjną, rozstrzygano na korzyść obywateli.

Formalnie sądy powszechne nie są związane poglądem prezentowanym przez SN w uchwałach, chyba że mamy do czynienia z wydaniem uchwały w konkretnej sprawie. Niemniej jednak brak formalnej mocy wiążącej orzecznictwa SN nie jest równoznaczny z tym, że uchwały nie oddziałują na orzecznictwo sądów powszechnych. Niezastosowanie się do uchwały wymaga bowiem przedstawienia pogłębionej kontrargumentacji, która może się okazać niewystarczająca w razie kontroli kasacyjnej danego rozstrzygnięcia.

RPO podkreśla, że ochronie konstytucyjnej podlega nie tylko zaufanie obywateli do litery prawa, ale także do sposobu jego interpretacji, przyjmowanego w praktyce stosowania prawa przez organy państwa, zwłaszcza gdy praktyka ta jest jednolita i trwała w określonym okresie. Pewność i stabilność  orzeczeń sądowych, którą zapewnia jednolitość orzecznictwa, stanowi kluczową wartość do zbudowania społecznego zaufania do sądów i przekonania o sprawiedliwości podejmowanych przez nich rozstrzygnięć.

To kolejna skarga nadzwyczajna RPO skierowana do Izby Cywilnej SN, a nie do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (właściwej według literalnego brzemienia art. 26 ustawy o SN z 8 grudnia 2017 r.). Przesądziła o tym uchwała z 23 stycznia 2020 r. połączonych Izb SN: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Stwierdziła ona, że sprzeczność składu sądu z przepisami prawa zachodzi także wtedy, gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana na urząd sędziego SN na wniosek KRS ukształtowanej według ustawy z grudnia 2017r. A skoro cały skład IKNSP powołano w sposób opisany w  uchwale SN, jej orzeczenia dotknięte byłyby wadą nieważności. 

Najważniejsze fragmenty uzasadnienia SN

Skarga nadzwyczajna zasługiwała na uwzględnienie. (..). SN w  Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych uchylił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego i oddalił apelację powoda co do kwoty 17 tys. zł wraz z ustawowymi odsetkami.  (...)

Zasadniczą kwestią dla stwierdzenia zasadności podniesionych w skardze nadzwyczajnej zarzutów było ustalenie, czy w sprawie toczącej się tak przed sądem rejonowym, jak i okręgowym, złożenie przez bank wniosku o nadanie klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu skutecznie przerwało bieg terminu przedawnienia roszczenia dochodzonego przez powodowy fundusz.

Zgodnie z art. 118 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (w brzemieniu obowiązującym na dzień wydania zaskarżonego orzeczenia - t.j. Dz.ll. 2017, poz. 459; dalej: k.c.) jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata.

Stosownie do art. 123 § 1 k.c. bieg przedawnienia przerywa się: 
1) przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia; 
2) przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje; 
3) przez wszczęcie mediacji. 

Po każdym przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo. W razie przerwania przedawnienia przez czynność w postępowaniu przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym albo przez wszczęcie mediacji, przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie to nie zostanie zakończone (art. 124 § 1 i 2 k.c.).

Kwestia przerwania biegu przedawnienia roszczenia objętego bankowym tytułem egzekucyjnym nabytego przez cesjonariusza niebędącego bankiem była już wielokrotnie przedmiotem badania przez Sąd Najwyższy. Kierunek orzeczniczy wyznaczyła w powyższej materii uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2016 r., sygn. akt III CZP 29/16. W uchwale tej, Sąd Najwyższy odpowiadając na pytanie „Czy przerwa biegu przedawnienia spowodowana złożeniem wniosku o wszczęcie egzekucji przez wierzyciela będącego bankiem wywołuje skutek wobec cesjonariusza tej wierzytelności nie będącego bankiem, gdy egzekucja prowadzona na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego zaopatrzonego klauzulą wykonalności została umorzona na podstawie art. 824 § 1 pkt 3 k.p.c.?”, uchwalił, że nabywca wierzytelności niebędący bankiem nie może powoływać się na przerwę biegu przedawnienia spowodowaną wszczęciem postępowania egzekucyjnego na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego zaopatrzonego w klauzulę wykonalności (art. 123 § 1 pkt 2 k.c.).

Zgodnie z poglądem wyrażanym wielokrotnie przez Sąd Najwyższy skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia w wyniku czynności zmierzających do zaspokojenia roszczenia, podejmowanych na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego nie obejmuje niebędącego bankiem nabywcy wierzytelności. W kluczowej w tym względzie przytoczonej wyżej uchwale z 29 czerwca 2016 r. (III CZP 29/16) pogląd taki został wyrażony w odniesieniu do wszczęcia postępowania egzekucyjnego, a następnie, w uchwale z 9 czerwca 2017 r. (III CZP 17/17), powtórzono go w odniesieniu do wniosku o nadanie bankowemu tytułowi wykonawczemu klauzuli wykonalności. Stanowisko to zostało również podzielone w szeregu późniejszych orzeczeń Sądu Najwyższego (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 25 kwietnia 2017 r., V CSK 493/16; z 21 lipca 2017 r., I CSK 6/17; z 28 marca 2019 r., I CSK 5/18; z 20 kwietnia 2018 r., II CSK 356/17; z 10 grudnia 2020 r., I CSK 182/19; postanowienia Sądu Najwyższego: z 26 października 2016 r., III CZP 60/16; z 21 grudnia 2017 r„ III CZP 84/17).

Sąd Najwyższy w składzie orzekającym w przedmiotowej sprawie, podziela zaprezentowaną wyżej jednolitą linię orzeczniczą przyjętą w uchwale z 29 czerwca 2016 r. (III CZP 29/16). 

W świetle powyższego, nieprawidłowo sąd II instancji uznał, że w przypadku spornej w sprawie II Ca 806/17 (II C 225/18) wierzytelności na dzień wniesienia pozwu nie upłynął trzyletni termin przedawnienia liczony od zakończenia postępowania o nadanie klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu. Wbrew stanowisku Sądu Okręgowego, słusznie sąd I instancji ocenił, że skutki prawne postępowania egzekucyjnego wszczętego na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego związane są tylko z podmiotami w nim uczestniczącymi. Nabywca wierzytelności nie będący bankiem nabywa wierzytelność w swej treści i przedmiocie tożsamą wierzytelnością zbywającego banku, ale nie wchodzi w sytuację prawną zbywcy wywołaną przerwą biegu przedawnienia i rozpoczęciem biegu na nowo. Wszczęcie postępowania egzekucyjnego przez bank wywołuje materialnoprawny skutek przerwy biegu przedawnienia jedynie w stosunku do wierzyciela objętego bankowym tytułem wykonawczym, natomiast nabywca wierzytelności nie będący bankiem, nie może się powołać na przerwę biegu przedawnienia wywołaną wszczęciem postępowania egzekucyjnego przez pierwotnego wierzyciela będącego bankiem. 

Opisane wyżej stanowisko, jest w pełni zgodne z utrwaloną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego. Rację miał zatem sąd rejonowy konstatując, że trzyletni termin przedawnienia upływał z dniem 5 grudnia 2015 r., a skoro pozew został złożony w dniu 13 kwietnia 2016 r. to powództwo w tej sytuacji należało oddalić jako przedawnione. Z tych wszystkich względów zaskarżone w przedmiotowej sprawie orzeczenie sądu okręgowego niewątpliwie naruszenia art. 118 k.c., 123 § 1 pkt 1 k.c., art. 124 § 1 k.c. oraz art. 509 § 1 i § 2 k.c.

Konstatacja taka jest tym bardziej uzasadniona, iż na dzień wydania zaskarżonego wyroku, w orzecznictwie Sądu Najwyższego panowało przekonanie, że bankowy tytuł wykonawczy stanowi ustawowy przywilej banków, polegający na ułatwianiu im dochodzenia swoich wierzytelności wynikających z dokonywanych czynności bankowych, który nie może być rozszerzany na podmioty inne niż banki, bowiem byłoby to nie do pogodzenia z kwalifikowanym i wyjątkowym charakterem tego przywileju (zob. uchwała Sądu Najwyższego z 2 kwietnia 2004 r., III CZP 9/04 i przywołane w niej orzecznictwo). Również w doktrynie podkreśla się, że nie jest to bowiem czynność podejmowana przed którymkolwiek z organów wymienionych w art. 123 § 1 pkt 1 k.c., lecz wewnątrzbankowa (tak J. Kużmicka-Sulikowska, Idea przedawnienia i jej realizacja w polskim kodeksie cywilnym, Wrocław 2015, s. 338,339).

Za stanowiskiem tym przemawia również fakt, że Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 14 kwietnia 2015 r. (P 45/12) uznał przepisy regulujące bankowy tytuł egzekucyjny za niezgodne z art. 32 Konstytucji. 

Dokonane w niniejszej sprawie przez sąd okręgowy naruszenie art. 118 k.c., 123 § 1 pkt 1 k.c., art. 124 § 1 k.c. oraz art. 509 § 1 i § 2 k.c., skutkowało wydaniem orzeczenia niezgodnego z prawem i niesprawiedliwego. Stronom postępowania, tak powodowi jak i pozwanej nie zagwarantowano bezpieczeństwa prawnego oraz prawa do sądu i uzyskania ochrony przewidzianej w art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. W takiej zaś sytuacji zasadny okazał się zarzut Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczący naruszenia zasad, wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji.

Jakkolwiek uznanie zarzutu skarżącego dotyczącego naruszeń zasad konstytucyjnych za zasadny, zbędnym czyni badanie czy dokonane przez sąd okręgowy naruszenie przepisów prawa materialnego było rażące, umożliwiając ocenę przesłanki ogólnej skargi nadzwyczajnej, tak nie sposób nie zauważyć, że za uznaniem naruszenia przepisów za rażące przemawia okoliczność, że zaskarżony w przedmiotowej wyrok sprawie wydany został wiele miesięcy po wydaniu uchwały z 29 czerwca 2016 r. (III CZP 29/16) oraz z 9 czerwca 2017 r. (III CZP 17/17). W orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazuje się, że istnienie w dacie zaskarżonego orzeczenia jednolitej wykładni naruszonego przepisu, a także istnienie dotykającego problemu prawnego orzecznictwa Sądu Najwyższego oraz Trybunału Konstytucyjnego i w konsekwencji orzeczenie contra powszechnie znanej uchwale i orzecznictwu świadczy o rażącym naruszeniu prawa (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 26 maja 2021 r., I NSNc 105/20).

Dokonując oceny ziszczenia się przesłanki funkcjonalnej, czyli oceniając konieczność zapewnienia zgodności prawomocnych orzeczeń z art. 2 Konstytucji RP, kluczowe staje się ważenie konstytucyjnych wartości.

W ocenie Sądu Najwyższego w okolicznościach przedmiotowej sprawy zasada demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej przemawia za uchyleniem zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowego. Sąd ten nie wywiązał się z obowiązku ciążącego na organach państwa, orzekając wbrew powszechnie znanej uchwale i orzecznictwu, nie zapewniając ochrony zaufaniu, jakie obywatel ma prawo w nim i w pewności prawa pokładać. Niewątpliwie zatem naruszył art. 2 Konstytucji RP. 

Słusznie wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich za Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, że zasada pewności prawnej dąży do zagwarantowania pewnej stabilności sytuacji prawnych oraz do wspierania zaufania społeczeństwa do wymiaru sprawiedliwości. Utrzymywanie w obiegu prawnym sprzecznych rozstrzygnięć sądowych rodzi ryzyko powstania stanu niepewności prawnej, który może zmniejszyć zaufanie obywateli do sądów, mimo iż zaufanie to stanowi jeden z podstawowych komponentów państwa prawa. Pewność i stabilności orzeczeń sądowych, zapewniana przez jednolitość orzecznictwa stanowi kluczową wartość do zbudowania społecznego zaufania do sądów i przekonania o sprawiedliwości podejmowanych przez nich rozstrzygnięć, realizując prawo do rzetelnego procesu, zawartego w konstytucyjnym prawie obywatela do sądu (art. 45 Konstytucji RP), a także jest wyrazem respektowania konstytucyjnej zasady równości (art. 32 Konstytucji RP). Brak jest podstaw, by w podobnych stanach faktycznych, różnicować status obywateli, li tylko z tego względu, że sąd II instancji, podziela odmienny pogląd, niż ugruntowane i jednolite orzecznictwo Sądu Najwyższego. 

Dostrzegając kontrowersje dotyczące samej instytucji przedawnienia i jej ratio (por. J. Kuźmicka-Sulikowska, op. cit.; J. Kruszyńska-Kola, Ratio przedawnienia, Warszawa 2020). Sąd Najwyższy podkreśla, że za jego stanowiskiem w niniejszej sprawie przemawiają przede wszystkim racje systemowe, z punktu widzenia których musi zostać wyeliminowana nieprawidłowość postępowania sądu II instancji, polegająca na przyjęciu odmiennego stanowiska i otwartej krytyce utrwalonej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego, bez jednoczesnej, pogłębionej argumentacji wskazującej na istnienie w sprawie zagadnienia prawnego powodującego rozbieżności w orzecznictwie, podczas gdy istniała właściwa droga polegająca na możliwości skierowania do Sądu Najwyższego pytania prawnego, które jest odpowiednim instrumentem eliminowania z orzecznictwa ewentualnych rozbieżności. Zgodnie bowiem z art. 1 ust.1 lit. a u.s.n. to Sąd Najwyższy jest organem powołanym do zapewnienia zgodności z prawem i jednolitości orzecznictwa sądów powszechnych i sądów wojskowych przez rozpoznawanie środków odwoławczych oraz podejmowanie uchwał rozstrzygających zagadnienia prawne. 

Z tych wszystkich względów, uchylenie zaskarżonego wyroku jest konieczne dla zapewnienia zgodności z zasadą demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej

Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy na podstawie art. 91 § 1 u.s.n. uchylił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego z dnia 25 stycznia 2018 r. sygn. akt II Ca 806/17 w zaskarżonym zakresie oraz oddalił apelację powoda, co do kwoty 17 223,20 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 kwietnia 2016 r. do dnia zapłaty. W ocenie Sądu Najwyższego ekonomika procesowa sprzeciwiała się, skierowaniu sprawy do ponownego rozpoznania, zaś przemawiała za wydaniem orzeczenia, co do istoty sprawy. W świetle zaprezentowanej wyżej argumentacji, zarzuty powoda podniesione w apelacji nie zasługiwały na uwzględnienie, dlatego też należało ją oddalić jako nieuzasadnioną. (…)

V.511.231.2018

Autor informacji: Łukasz Starzewski
Data publikacji: 2020-09-17 09:02:34
Osoba udostępniająca: Łukasz Starzewski