RPO w mediach o sądownictwie, Trybunale Konstytucyjnym, sprawach społecznych i roli Rzecznika
Rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek w wywiadzie dla portalu Zero.pl mówił m.in. o kryzysie władzy sądowniczej, sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, kwestiach społecznych oraz roli RPO.
Kryzys sądownictwa
Rzecznik zauważył, że obecny stan polskiego sądownictwa prowadzi do drastycznego spadku zaufania obywateli do państwa. Krajowa Rada Sądownictwa po 2018 r. została ukształtowana niekonstytucyjnie, jednak RPO nie zgadza się ze stwierdzeniem, że orzeczenia wydawane przez sędziów powołanych w tym trybie są "nieistniejące".
Rzecznik podkreślił, że projekt tzw. ustawy praworządnościowej opiera się na błędnych założeniach ponieważ politycy nie mogą "hurtowo" odwoływać sędziów ustawą, gdyż narusza to konstytucyjną zasadę nieusuwalności sędziów (art. 180 Konstytucji). To sądy, a nie politycy, powinny weryfikować niezależność poszczególnych sędziów poprzez tzw. testy niezawisłości, które wielu z nich przeszło pomyślnie.
Sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym
Analizując skomplikowaną sytuację prawną Trybunału, RPO wskazał, że w TK jest obecnie 8 wakatów (w tym 2 po tzw. sędziach-dublerach).
Według Rzecznika Sejm miał prawo uchylić uchwały dotyczące tych sędziów, opierając się na wyrokach TK z 2015 i 2016 roku oraz art. 190 ust. 4 Konstytucji. Obecnie Sejm powinien jak najszybciej uzupełnić wakaty w TK.
Rzecznik podkreślił, że nie ma w Konstytucji ani ustawach podstaw prawnych do odmowy publikowania orzeczeń TK w dziennikach urzędowych. Wynikające z tego problemy widać w skargach, jakie wpływają do BRPO. Obywatele dowiadują się, że Trybunał wydał korzystny dla nich wyrok, a potem okazuje się, że administracja tego wyroku nie widzi, bo nie został opublikowany. Tak jest np. w sprawie emerytur czy ulgi meldunkowej.
Marcin Wiącek odniósł się także do kwestii ominięcia prezydenta przy zaprzysiężeniu sędziów TK. Bez zmiany ustawy takie działanie generowałoby chaos prawny na kolejne lata.
Sprawy społeczne i wykluczenie
Marcin Wiącek zwrócił uwagę na systemowe problemy w pomocy społecznej. Chodzi o potrzebę przeglądu systemu pomocy społecznej, który jest rozdrobniony i niedostosowany do inflacji (np. progi dochodowe przy uldze na dziecko nie zmieniały się od 13 lat).
Kolejnym problemem jest asystencja osobista i fakt, że w projekcie ustawy pojawia się granica wieku. Według proponowanych przepisów z asystencji osobistej mogłyby skorzystać tylko osoby pomiędzy 13. a 65. rokiem życia. Rzecznik nie zgadza się na takie wykluczenie.
Rola RPO
Pytany o poczucie bezradności wobec nieuwzględniania części postulowanych zmian prawnych, Marcin Wiącek zwrócił uwagę na fakt, że jest ono „wpisane w istotę urzędu RPO”, ponieważ Rzecznik może jedynie rekomendować, a to politycy podejmują ostateczne decyzje. Wskazał też na niedofinansowanie biura RPO, co przekłada się na zbyt niskie zarobki pracowników.
