Naruszenie zasady równości i zakazu dyskryminacji. Wystąpienie RPO do Marszałka Województwa Małopolskiego
- Uprzywilejowanie wyrównawcze nie może opierać się na dowolności, lecz powinno wynikać z rzeczywiście istniejących nierówności faktycznych, być zgodne z zasadą proporcjonalności i posiadać z założenia charakter przejściowy. W przeciwnym razie dochodzi do naruszenia zasady równości i zakazu dyskryminacji ze względu na płeć.
- "Szczegółowy Opis Priorytetów Programu Fundusze Europejskie dla Małopolski 2021–2027" narusza zasady równości i zakazu dyskryminacji, gdyż przekracza granice dopuszczalnego uprzywilejowania wyrównawczego - ocenia Rzecznik Praw Obywatelskich.
- Prowadzi do nieuzasadnionego zróżnicowania sytuacji osób ubiegających się o publicznie finansowane wsparcie ze względu na płeć, mimo że osoby te znajdują się w porównywalnym położeniu z punktu widzenia celu programu.
- Skutkiem stało się pogorszenie sytuacji faktycznej i prawnej mężczyzn o niskich kwalifikacjach, którzy również mogą należeć do grupy szczególnie narażonej na trudności w dostępie do edukacji, podnoszenia kompetencji i rozwoju zawodowego. Osoby te wyłączono z preferencji nie dlatego, że ich sytuacja faktyczna istotnie różni się od sytuacji kobiet objętych wsparciem wyrównawczym, lecz wyłącznie dlatego, że nie należą do wyznaczonej uprzywilejowanej kategorii.
- W ten sposób środek, który w założeniu miał służyć wyrównaniu szans, doprowadził do ustanowienia nowej nierówności w dostępie do dobra publicznego, jakim jest wsparcie finansowane ze środków unijnych i krajowych - pisze Marcin Wiącek do marszałka województwa małopolskiego Łukasza Smółki.
Do RPO wpłynęły skargi na zasady projektu pn. "Małopolski Pociąg do Kariery – sezon I", realizowanym w ramach programu Fundusze Europejskie dla Małopolski 2021–2027. Zdaniem skarżącego prowadzą one do dyskryminującego zróżnicowania sytuacji ubiegających się o wsparcie. Przewidują bowiem uprzywilejowanie kobiet z niskim poziomem wykształcenia, przy jednoczesnym pominięciu mężczyzn w porównywalnej sytuacji edukacyjnej i zawodowej. W kolejnej skardze zarzucono, że utworzono "grupę specjalną dla kobiet z wykształceniem niskim max ISCED 4". Według skarżącego oznacza to dyskryminację mężczyzn z takim samym poziomem wykształcenia.
Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie przekazał RPO, że wprowadzone w projekcie miejsca gwarantowane stanowią realizację założeń programu wyrażonych w Szczegółowym Opisie Priorytetów Programu Fundusze Europejskie dla Małopolski 2021–2027. W ocenie RPO mechanizm ten - choć przedstawiany jako instrument służący wyrównywaniu szans - w rzeczywistości został ukształtowany w sposób prowadzący do nieuzasadnionego zróżnicowania sytuacji osób znajdujących się w porównywalnym położeniu, a tym samym do naruszenia zasady równości i zakazu dyskryminacji.
Rzecznik nie kwestionuje dopuszczalności stosowania mechanizmów tzw. uprzywilejowania wyrównawczego. W określonych sytuacjach mogą one być prawnie dopuszczalnym, a wręcz pożądanym, instrumentem polityki publicznej ukierunkowanym na niwelowanie nierówności. Nie można jednak tego typu środków stosować w sposób dowolny, pozbawiony szczegółowego uzasadnienia, opartego na rzetelnej diagnozie realnie istniejącego problemu społecznego.
W ocenie RPO granice dopuszczalnego uprzywilejowania wyrównawczego zostały w tym przypadku przekroczone.
Argumenty RPO
Po pierwsze, w dokumentacji projektowej nie wykazano, że spełniony został wymóg istnienia rzeczywistej – a nie jedynie hipotetycznej lub ogólnie zakładanej – nierówności faktycznej. Dostępne dane nie potwierdzają, jakoby kobiety były w gorszym położeniu edukacyjnym niż mężczyźni. Przeciwnie, dane ogólnopolskie i regionalne wskazują na relatywnie korzystniejszą sytuację kobiet w tym obszarze.
Diagnoza, że kobiety jako grupa mogą w określonych sytuacjach doświadczać barier w dostępie do rynku pracy lub kształcenia ustawicznego, nie uzasadnia przyjęcia rozwiązania, które w sposób generalny i uprzedni przyznaje preferencję wszystkim kobietom z określonym poziomem wykształcenia, z pominięciem mężczyzn w analogicznej sytuacji edukacyjnej, zawodowej i społecznej. Mechanizm opiera się na założeniu, że sama przynależność do jednej płci, połączona z poziomem wykształcenia, stanowi wystarczającą podstawę uprzywilejowania w dostępie do publicznie finansowanego wsparcia. To uproszczenie, nadmiernie generalizujące, nie może zostać uznane za wystarczające usprawiedliwienie odstępstwa od zasady równości.
Po drugie, w dokumentacji projektowej nie wykazano istnienia bezpośredniego związku pomiędzy zastosowanym środkiem a celem, któremu ma on służyć, w taki sposób, aby odpowiadał on konkretnemu problemowi społecznemu, a nie tworzył szeroką, sztywną kategorię uprzywilejowanych, nieuwzględniającą zróżnicowania sytuacji wewnątrz samej grupy oraz położenia osób spoza niej. W rezultacie preferencją objęto wszystkie kobiety spełniające określone kryterium wykształcenia, niezależnie od tego, czy rzeczywiście są w trudniejszym położeniu niż mężczyźni o równie niskich kwalifikacjach. Środek taki nie został więc powiązany dostatecznie precyzyjnie z rzeczywistą nierównością, którą miał niwelować.
Po trzecie, w dokumentacji projektowej nie wykazano, czy zamierzony cel nie może zostać osiągnięty za pomocą instrumentów mniej restrykcyjnych, a więc nie tego czy projektowany mechanizm jest absolutnie konieczny z perspektywy zasadności zniwelowania być może nawet trafnie zidentyfikowanego problemu, lecz z perspektywy sposobu jego zniwelowania.
Po czwarte, w dokumentacji projektowej nie wykazano na zasadzie analizy ryzyk, że projektowany mechanizm nie doprowadzi do pominięcia lub marginalizacji tych podmiotów, które również doświadczają realnych barier, ale zostały wyłączone z preferencji wyłącznie dlatego, że nie należą do określonej kategorii. Korzyść przyznana jednej kategorii beneficjentów została osiągnięta kosztem pogorszenia sytuacji innych uczestników, bez dostatecznie przekonującego uzasadnienia, że właśnie taki rozkład ciężarów i korzyści był konieczny i konstytucyjnie usprawiedliwiony
Skutkiem stało się pogorszenie sytuacji faktycznej i prawnej mężczyzn o niskich kwalifikacjach, którzy również mogą należeć do grupy szczególnie narażonej na trudności w dostępie do edukacji, podnoszenia kompetencji i rozwoju zawodowego. Osoby te zostały wyłączone z preferencji nie dlatego, że ich sytuacja faktyczna istotnie różni się od sytuacji kobiet objętych wsparciem wyrównawczym, lecz wyłącznie dlatego, że nie należą do uprzywilejowanej kategorii (kobiety) wyznaczonej przez projektodawcę. Środek, który w założeniu miał służyć wyrównaniu szans, doprowadził do ustanowienia nowej nierówności w dostępie do dobra publicznego, jakim jest wsparcie finansowane ze środków unijnych i krajowych.
Po piąte, wprowadzenie uprzywilejowania wyrównawczego wymaga efektywnego monitorowania skutków mechanizmu. Uprzywilejowanie wyrównawcze musi podlegać bieżącej ocenie, pozwalającej stwierdzić, czy nadal istnieją przesłanki uzasadniające jego utrzymanie. Brak takiego elementu sprawia, że środek szczególny traci swój wyjątkowy charakter i przekształca się w trwały model preferowania jednej grupy, co pozostaje nie do pogodzenia ze standardem równości. W analizowanej sprawie nie wykazano, aby tego typu bieżąca ocena była prowadzona.
W wystąpieniu generalnym Rzecznik szczegółowo wyjaśnił, jakie kryteria – w świetle powszechnie przyjętych standardów krajowych i międzynarodowych – powinny spełniać mechanizmy tzw. uprzywilejowania wyrównawczego, aby można je było uznać za zgodne z zasadą równości i zakazem dyskryminacji.
XI.816.18.2025
