RPO w TVN24 o tym, co obywatele tracą bez praworządności i o wyborze nowego Rzecznika

Data:

Tracimy jako obywatele, bo nie mamy pewności co do prawa. Coraz częściej się zdarza tak, że prawo działa w zależności od tego, kogo i jakiej sprawy dotyczy – powiedział w „Tak jest" TVN 24 rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, komentując sprawę sędziego Igora Tulei.

Jego zdaniem prezes warszawskiego sądu okręgowego Piotr Schab, nie dopuszczając Tulei do orzekania, „usprawiedliwia i legitymizuje" działania Izby Dyscyplinarnej, nieuznawanej przez Sąd Najwyższy. - Mamy głęboki kryzys państwa – oświadczył RPO.

Sąd Apelacyjny w Warszawie, który rozstrzygał zażalenie prokuratury na zawieszenie jednego z postępowań przez Igora Tuleyę, uznał 26 lutego 2021 r. , że jest on "nieprzerwanie sędzią sądu powszechnego Rzeczypospolitej Polskiej, z przypisanym do tego urzędu immunitetem i prawem do orzekania". Prokuratura jest zdania, że sędzia nie jest uprawniony do orzekania. Izba Dyscyplinarna SN, która według Sądu Najwyższego nie jest niezawisłym sądem, zdecydowała 18 listopada 2020o uchyleniu immunitetu sędziemu Tulei.

W poniedziałek 1 marca sędzia Tuleya przyszedł do warszawskiego sądu okręgowego, by domagać się przywrócenia do służby. Sąd, którego prezesem jest Piotr Schab - rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych - wydał w reakcji na to komunikat, w którym czytamy, że "sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Igor Tuleya pozostaje nadal zawieszony w obowiązkach służbowych".

- To przede wszystkim znaczy, że mamy głęboki kryzys państwa i mamy kolejny etap budowania podwójnego państwa. Państwa, w którym w zależności od tego, czy ktoś jest związany z obozem władzy, czy ktoś stara się dbać o standardy demokratyczne, tak w odpowiedni sposób jest traktowany – powiedział RPO.

Zwrócił uwagę, że sędzia Piotr Schab, prezes SO w Warszawie i przełożony Tulei, "nie jest zwyczajnym sędzią". - To jest osoba, która jest najważniejszym rzecznikiem dyscyplinarnym, powoływanym przez ministra sprawiedliwości – podkreślił Bodnar.

Według RPO, nie dopuszczając do pracy sędziego Tulei, sędzia Schab "tak naprawdę usprawiedliwia i legitymizuje to wszystko, co robiła Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego". - Nie zdając sobie sprawy - albo wręcz zdając sobie - z tego, że przecież Izba Dyscyplinarna jest kwestionowana przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przez autorytety prawnicze i że to orzeczenie Sądu Administracyjnego z zeszłego tygodnia, bardzo odważne, tak naprawdę powinno dawać podstawę do tego, żeby przywrócić sędziego Tuleyę do orzekania – powiedział Adam Bodnar.

Kiedy nowy RPO?

Na 10 marca wyznaczone zostało posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego, na którym ma zostać rozpatrzony wniosek grupy posłów Prawa i Sprawiedliwości o zbadanie konstytucyjności ustawowego przedłużenia pięcioletniej kadencji rzecznika praw obywatelskich w sytuacji, gdy upłynie jego kadencja, a następca nie został wybrany. Poselski wniosek w tej sprawie trafił do TK w połowie września, a posiedzenie było już kilkakrotnie przekładane.

Adam Bodnar już wcześniej w stanowisku skierowanym do trybunału podkreślał, że "wykluczenie tego, aby dotychczasowy Rzecznik pełnił swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego, prowadziłoby do osłabienia ochrony praw i wolności". Wniósł o uznanie przepisu za konstytucyjny.

W "Tak jest" przyznał, że trudno mu "przewidzieć, jaki będzie wyrok Trybunału Konstytucyjnego, a także czy w ogóle Trybunał Konstytucyjny się w tej sprawie zbierze".

- Chciałbym podkreślić, że wybór nowego rzecznika praw obywatelskich powinien nastąpić w trybie konstytucyjnym – mówił. Zwrócił uwagę, że to powinien być kandydat zaakceptowany przez Sejm za zgodą Senatu. - To wymaga pewnego kompromisu ze strony różnych sił politycznych i poszukania kandydata, spotkania się liderów partii politycznych i uzgodnienia takiej osoby, która byłaby w stanie pogodzić różne środowiska – wskazywał prof. Bodnar.

Jego zdaniem "ta cała procedura przed trybunałem jest swoistą atrapą ustrojową, służącą wyłącznie temu, żeby złamać nie tylko ustawę o Rzeczniku, ale także pewną tradycję konstytucyjną". - Bo zawsze było tak, że osoby pełniące tego typu jednoosobowe urzędy sprawowały ten urząd do czasu wyborów następcy – zauważył.

RPO: jesteśmy w stanie znaleźć w Polsce osobę, która dawałaby gwarancję niezależności tego urzędu

Jak mówił Adam Bodnar, "w Polsce mamy setki, tysiące profesorów prawa, doktorów nauk prawnych, osób wykonujących różne zawody prawnicze". - Naprawdę jesteśmy w stanie znaleźć w Polsce osobę, która byłaby na tyle wyspecjalizowana, jeśli chodzi o wiedzę prawniczą, a jednocześnie taką, która dawałaby gwarancję niezależności tego urzędu oraz mogłaby pogodzić różne siły polityczne – powiedział. - Jeżeli jednak przeważa myślenie w takich kategoriach, że każda instytucja publiczna musi być w rękach tych, którzy aktualnie rządzą, to na pewno nie dojdziemy do rozwiązania kompromisowego – podkreślił RPO.

Autor informacji: Agnieszka Jędrzejczyk
Data publikacji: 2021-03-02 09:29:58
Osoba udostępniająca: Dagmara Derda