RPO w mediach o kontroli operacyjnej, sądownictwie i niezależności urzędu Rzecznika
16 czerwca 2026 r. RPO Marcin Wiącek był gościem programu News Michalskiego w TVN24+.
Rzecznik mówił, że zadaniem urzędu RPO jest identyfikowanie luk w systemie ochrony praw człowieka i wskazywanie organom władzy standardów wynikających z Konstytucji oraz wiążących Polskę umów międzynarodowych. RPO zaznaczył, że – na końcu jego kadencji – pozostają pewne problemy nierozwiązywane z przyczyn politycznych, niezależnych od składu parlamentu. Rzecznik przyznaje, że to także kwestie, które były podejmowane jeszcze przez jego poprzedników.
Stosowanie kontroli operacyjnej
Na liście nierozwiązanych zagadnień jest kwestia kontroli operacyjnej i czynności rozpoznawczych Policji oraz innych służb. RPO podkreślał, że ingerencja w prywatność obywateli jest konieczna z uwagi na potrzebę ochrony bezpieczeństwa państwa, natomiast powinna być zrównoważona odpowiednimi mechanizmami kontroli niezależnych organów. Jednocześnie RPO podkreślał, że na tym polega standard ochrony praw człowieka w państwie demokratycznym, że im głębiej władza wkracza w prawa człowieka, tym silniejsza powinna być instytucjonalna, proceduralna ochrona przed działaniami władzy sprawowana przez niezależne organy, w szczególności sądy.
- I tutaj tego elementu brakuje. Kontrola sądowa nad czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi jest, i mówię to bez wahania, iluzoryczna, pozorna – zaznaczył RPO.
Ocenił, że model, w którym sąd wyrażał zgodę na inwigilację bez wiedzy dotyczącej tego, jakimi narzędziami będzie prowadzona oraz bez wglądu w całość akt sprawy, jest wadliwy. RPO dodał, że sędziowie często nie mieli świadomości, jakich narzędzi technicznych używa się w inwigilacji, co przy systemach takich jak Pegasus pozwala na całkowite przejęcie kontroli nad prywatnym życiem jednostki.
Rzecznik odnosił się też do możliwości uzyskania informacji o tym, czy było się poddawanym inwigilacji. Wskazywał też na problem długiego oczekiwania na sądowe rozstrzygnięcia w sprawach, w których obywatel ma poczucie, że państwo zbyt mocno zaingerowało w jego poczucie prywatności i w sądzie będzie chciał walczyć o sprawiedliwość.
Stan praworządności, sędziowie TK, KRS
W ocenie Rzecznika Polska zmaga się od 2015 roku z zapaścią władzy sądowniczej i utratą autorytetu instytucji. Prowadzi to do niepewności prawnej obywateli co do trwałości wyroków. W odniesieniu do Trybunału Konstytucyjnego RPO wskazał na brak podstaw prawnych do odmawiania ślubowania przez Prezydenta RP sędziom wybranym przez Sejm. Dodał, że osoby wybrane na miejsca już zajęte (tzw. sędziowie dublerzy) przestały pełnić funkcje sędziowskie najpóźniej w marcu 2024 roku po uchwale Sejmu.
Według RPO obecna procedura naboru do KRS, dzięki udziałowi środowiska sędziowskiego i braku przerwania kadencji poprzedniej Rady, jest „mniej narażona na zarzuty naruszenia prawa europejskiego” niż ta z 2018 roku
Nadużywanie tymczasowego aresztowania i utrudnienia kontroli
RPO zwrócił uwagę na systemowy problem stosowania najsurowszych środków zapobiegawczych. Jak wskazuje, tymczasowe aresztowanie stało się w Polsce domyślnym narzędziem prokuratury, zamiast być stosowane w ostateczności.
Marcin Wiącek powiedział, że bardzo dużo osób zwraca się do BRPO właśnie z tym problemem, wskazując na zastosowanie aresztu wobec kogoś, wobec której nie powinno to nastąpić. - Jako RPO nie mam możliwości interwencji w tego typu sprawach. Rzecznik nie ma dostępu do dokumentacji postępowania przygotowawczego i nie może zweryfikować, czy zatrzymanie bądź tymczasowe aresztowanie były czynnościami dokonanymi zgodnie z prawem – zaznaczył RPO.
Zwrócił również uwagę na utrudnianie mandatu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (KMPT) poprzez odmawianie jego przedstawicielom dostępu do monitoringu z komisariatów Policji.
- Moim zdaniem to jest po prostu utrudnianie wykonywania mandatu Rzecznika Praw Obywatelskich i Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, co przekłada się na to, iż mamy niezwykle utrudnione możliwości weryfikacji tego, jak się traktuje zatrzymanych w tych miejscach – podkreślił.
Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej
Marcin Wiącek podtrzymał krytyczną ocenę pushbacków na granicy polsko-białoruskiej. Wskazał, że zawieszenie prawa do azylu narusza istotę wolności konstytucyjnych (art. 56) oraz zasadę proporcjonalności. Podkreślił, że bezpieczeństwo państwa musi być realizowane z poszanowaniem godności człowieka i prawa do indywidualnego wysłuchania.
- Każdy człowiek (…) zanim jakakolwiek władza podejmie o nim decyzję, powinien mieć prawo do tego, żeby tej władzy powiedzieć o jego sytuacji – powiedział Marcin Wiącek.
Realizacja „minimum strasburskiego” – związki jednopłciowe
W kwestii instytucjonalizacji związków osób tej samej płci RPO wyjaśnił, że obowiązek wprowadzenia stosownych regulacji wynika z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Obecne prace nad ustawą o statusie osoby najbliższej ocenił jako wypełnienie niezbędnego minimum wymaganego przez standardy międzynarodowe.
- To, co jest ważne, to aby była jasność co do praw i obowiązków co do statusu prawnego takiego związku, który jest związkiem małżeńskim w innym kraju Unii Europejskiej, a w Polsce taki związek małżeński został zgłoszony do urzędu stanu cywilnego i dokonano transkrypcji, bo ten stan praw tego typu związku nie jest oczywisty – powiedział Marcin Wiącek. Wyjaśnił, że NSA nakazując dokonanie transkrypcji, powstrzymał się od oceniania skutków prawnych w obszarze prawa podatkowego, prawa ubezpieczeń społecznych, prawa rodzinnego czy ogólnie uprawnień, jakie wiążą się z małżeństwem kobiety i mężczyzny w Polsce.
Rzecznik ocenił, że prace nad ustawą o statusie osoby najbliższej, które się w tej chwili toczą, są dobrym momentem, żeby się jeszcze nad tym zastanowić.
Podsumowanie kadencji i niezależność urzędu
RPO był też pytany o podsumowanie kończącej się kadencji.
- Uważam, że udało mi się przez pięć lat pokazać społeczeństwu, że istnieje w tym państwie urząd, który jest obok polityki. (…) Udało się mi i moim współpracownikom stworzyć taki wizerunek urzędu niezależnego od tych sporów, jakie się toczą w naszym kraju – powiedział Marcin Wiącek.
- I życzyłbym i sobie, i obywatelom, i osobie będącej moim następcą, żeby taki wizerunek i zaufanie do urzędu były utrzymane, gdy wyjdę z gabinetu 23 lipca – podsumował Rzecznik. Apelował jednocześnie o adekwatne finansowanie Biura, co jest gwarantem jego niezależności i skuteczności w ochronie obywateli.
