Sprawa dziennikarki inwigilowanej przez służby. Stanowisko RPO, m.in. podtrzymanie wniosku o pytanie prejudycjalne do TSUE
- Dziennikarka Ewa Siedlecka pozwała służby specjalne, bo nie ma prawa dowiedzieć się, czy była inwigilowana w okresie 2012-2016
- Do jej sprawy przyłączył się RPO, wnosząc aby sąd zadał pytanie prejudycjalne TS UE
- Dotyczy ono braku wymogu polskiego prawa informowania obywatela o pozyskaniu przez służby jego danych - nawet gdy nie mogłoby to już zaszkodzić postępowaniom
- TS UE nie wypowiedział się dotychczas co do wykładni unijnej dyrektywy zapewniającej poufność komunikacji. Odpowiedź miałaby znaczenie dla ochrony praw jednostek nie mających możliwości - choćby post factum - uzyskania informacji o ich inwigilacji
- AKTUALIZACJA: Sąd odmówił skierowania pytania prejudycjalnego do TSUE gdyż, w jego ocenie, w świetle istniejącego orzecznictwa wykładnia tych przepisów nie budzi wątpliwości
- Brak możliwości uzyskania informacji na temat bycia inwigilowanym w przeszłości, gdy nie mogłoby to już zaszkodzić postępowaniu, może być niezgodny z prawem – stwierdził sąd, powołując się na wcześniejszy wyrok TSUE
- AKTUALIZACJA 16.04.2026: Po oddaleniu przez Sąd Okręgowy powództwa dziennikarki i złożeniu przez nią apelacji RPO złożył pismo procesowe do Sądu Apelacyjnego. Podkreślił, że polskie przepisy ws. inwigilacji i retencji danych nie spełniają standardów orzecznictwa TK i trybunałów międzynarodowych. Podtrzymał też wniosek o skierowanie pytania prejudycjalnego do TSUE ws. retencji (w załączniku).
Co do zasady wszystkie zgromadzone i przetwarzane przez władze publiczne dane o jednostce – chociażby nawet nie tworzyły jednego zorganizowanego zbioru – powinny być udostępniane danej osobie, jeżeli wystąpi ona ze stosownym żądaniem.
Rzecznik Praw Obywatelskich zgłosił udział w postępowaniu Sądu Okręgowego w Warszawie (sygn. akt XXIV C 2032/20) z pozwu Ewy Siedleckiej przeciwko Skarbowi Państwa – Szefowi Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Szefowi Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Komendantowi Głównemu Policji.
Mając na uwadze wieloletnie zaangażowanie kolejnych rzeczników praw obywatelskich w konieczność zapewnienia zgodności przepisów inwigilacyjnych ze standardami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Trybunału Sprawiedliwości UE - a także opracowanym w 2019 r. raportem „Osiodłać Pegaza” oraz ostatnim wystąpieniem do Prezesa Rady Ministrów - RPO zdecydował o przystąpieniu do sprawy, przede wszystkim dla uzyskania odpowiedzi TS UE.
W obszernie uzasadnionym piśmie procesowym Marcin Wiącek wniósł zatem o skierowanie przez sąd, na podstawie art. 267 Traktatu o Funkcjonowaniu UE, takiego pytania prejudycjalnego:.
„Czy art. 15 ust. 1 w związku z art. 5 ust. 1 dyrektywy 2002/58/WE w świetle art. 7, 8 i 11 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej oraz art. 8 i 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie obowiązywaniu przepisów ustawodawczych dotyczących ochrony i bezpieczeństwa danych o ruchu i danych o lokalizacji, a w szczególności dostępu właściwych organów krajowych do przechowywanych danych w celu przeciwdziałania przestępczości i ochrony bezpieczeństwa narodowego, jeżeli przepisy te nie przewidują wymogu informowania podmiotów, których ww. dane dotyczą o fakcie ich pozyskania przez te organy, nawet od chwili, w której informacja taka nie będzie mogła narazić na szwank prowadzonych przez te organy postępowań, w ramach których dane te zostały pozyskane?”.
Standardy orzecznicze - szeroko omówione zarówno w wystąpieniu do premiera, jak również w piśmie procesowym - nie pozostawiają złudzeń co do braku zgodności polskich przepisów inwigilacyjnych z systemem Rady Europy oraz z systemem prawa unijnego.
TS UE odnosił się już do kwestii interpretacji art. 1 ust. 3, art. 3 i art. 15 ust. 1 dyrektywy 2002/58/WE w związku z art. 4 ust. 2 TUE oraz art. 15 ust. 1 dyrektywy 2002/58/WE w związku z art. 4 ust. 2 TUE, a także art. 7, 8 i 11 oraz 52 ust. 1 KPP. Wypowiadał się również w zakresie wykładni art. 15 ust. 1 dyrektywy 2002/58/WE wyłącznie w związku z przepisami KPP (art. 7, 8 i 11 oraz 52 ust. 1).
Trybunał Sprawiedliwości nie wypowiedział się zaś, jak dotychczas, w zakresie wykładni art. 5 dyrektywy 2002/58/WE zapewniającego poufność komunikacji.
Artykuł 5 Poufność komunikacji
1. Państwa Członkowskie zapewniają, poprzez ustawodawstwo krajowe, poufność komunikacji i związanych z nią danych o ruchu za pośrednictwem publicznie dostępnej sieci łączności i publicznie dostępnych usług łączności elektronicznej. W szczególności zakazują słuchania, nagrywania, przechowywania lub innych rodzajów przejęcia lub nadzoru komunikatu i związanych z nim danych o ruchu przez osoby inne niż użytkownicy, bez zgody zainteresowanych użytkowników, z wyjątkiem upoważnienia zgodnego z art. 15 ust. 1. Niniejszy ustęp nie zabrania technicznego przechowywania, które jest niezbędne do przekazania komunikatu bez uszczerbku dla zasady poufności.
Artykuł 15 Stosowanie niektórych przepisów dyrektywy 95/46/WE
1. Państwa Członkowskie mogą uchwalić środki ustawodawcze w celu ograniczenia zakresu praw i obowiązków przewidzianych w art. 5, 6, art. 8 ust. 1–4, i art. 9 tej dyrektywy, gdy takie ograniczenia stanowią środki niezbędne, właściwe i proporcjonalne w ramach społeczeństwa demokratycznego do zapewnienia bezpieczeństwa narodowego (i.e. bezpieczeństwa państwa), obronności, bezpieczeństwa publicznego oraz zapobiegania, dochodzenia, wykrywania i karania przestępstw kryminalnych lub niedozwolonego używania systemów łączności elektronicznej, jak określono w art. 13 ust. 1 dyrektywy 95/46/WE. W tym celu, Państwa Członkowskie mogą, między innymi, uchwalić środki ustawodawcze przewidujące przechowywanie danych przez określony czas uzasadnione na podstawie zasad ustanowionych w niniejszym ustępie. Wszystkie środki określone w niniejszym ustępie są zgodne z ogólnymi zasadami prawa wspólnotowego, w tym zasadami określonymi w art. 6 ust. 1 i 2 Traktatu o Unii Europejskiej.
Ocena RPO
Wniosek w ocenie Rzecznika powinien okazać się przydatny z punktu widzenia konieczności uzyskania wykładni art. 5 ust. 1 dyrektywy 2002/58/WE. Wydaje się ona bowiem niezbędna i kluczowa dla potwierdzenia bezprawności działań dokonywanych ze strony służb wobec powódki.
Nie bez znaczenia w sprawie pozostaje również waga odpowiedzi TS UE dla ochrony praw podstawowych jednostek nie mających możliwości, choćby następczo, uzyskania informacji o byciu poddanym działaniom inwigilacyjnym.
Zapewnienie takiej informacji jest przesłanką skorzystania przez jednostki z wynikającego z art. 51 ust. 3 Konstytucji prawa dostępu do urzędowych dokumentów i zbiorów danych. Co do zasady wszystkie zgromadzone i przetwarzane przez władze publiczne dane o jednostce – chociażby nawet nie tworzyły jednego zorganizowanego zbioru – powinny być udostępniane tej osobie, jeżeli wystąpi ona ze stosownym żądaniem.
Warunkiem podstawowym skorzystania z prawa unormowanego w art. 51 ust. 3 Konstytucji jest wiedza o zgromadzeniu określonych danych i istnieniu ich zbioru. Zaniechanie poinformowania o zebraniu o jednostkach informacji przez władze publiczne samo w sobie stanowi naruszenie art. 51 ust. 3 i 4 Konstytucji.
Skoro jednostka nie wie o zebraniu na jej temat określonych informacji – ponieważ dokonało się to w sposób niejawny, bez jej wiedzy i zgody – nie ma możliwości dostępu do nich i nie może żądać ich sprostowania lub usunięcia na warunkach określonych w art. 51 ust. 4 Konstytucji.
Obowiązek informacyjny w tym zakresie ma eliminować ryzyko niekontrolowanego tworzenia oraz utrzymywania zbiorów danych nieprzydatnych dla postępowań prowadzonych przez organy państwa, lecz potencjalnie wartościowych z punktu widzenia przyszłych, bliżej nieokreślonych czynności.
Postanowienie SO w Warszawie: wykładnia przepisów nie budzi wątpliwości
5 sierpnia 2022 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił wniosek powódki o skierowanie do TSUE pytania w tej sprawie. Wniosek ten był tożsamy w zakresie z wnioskiem RPO.
Przedstawiając motywy swojego rozstrzygnięcia wskazał, że TSUE odniósł się już do przepisów będących przedmiotem wniosku. Przywołał wyrok TSUE z 21 grudnia 2016 r. (sygn. C-205/15), w którym Trybunał uznał, że „[..]ważne jest, aby właściwe organy władz krajowych, którym przyznano dostęp do przechowywanych danych, informowały o tym zainteresowane osoby w trybie właściwego postępowania krajowego, od chwili, w której informacja taka nie będzie mogła narazić na szwank prowadzonych przez te organy postępowań dochodzeniowo-śledczych. Informacja ta jest bowiem niezbędna do tego, aby umożliwić im w szczególności wykonanie prawa do wniesienia skargi[…]”.
Kierując się treścią tego wyroku sąd uznał zatem, że wykładnia tych przepisów nie budzi wątpliwości. Oznacza to, że pozbawienie obywatela dostępu do informacji o inwigilowaniu go od chwili, gdy poinformowanie go o tym nie może już zaszkodzić postępowaniu, można uznać za bezprawne.
Stanowisko RPO dla Sądu Apelacyjnego
4 czerwca 2024 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo dziennikarki. Sąd wskazał, że odmowa udostępnienia osobie informacji o danych zebranych w toku czynności operacyjno-rozpoznawczych może naruszać jej prawo do prywatności, jeśli uniemożliwia kontrolę nad tymi informacjami. Ze względu na obecne przepisy powódka nie ma możliwości ustalenia, czy była objęta kontrolą operacyjną, co uniemożliwia jej skuteczne dochodzenie roszczeń za naruszenie prywatności lub tajemnicy korespondencji.
W konkluzji sąd orzekł, że regulacje kontroli operacyjnej mogą być niezgodne z Konstytucją RP, jednak sąd nie może nakazać ujawnienia tych informacji powódce. Takie uprawnienie wymaga ingerencji ustawodawcy, który powinien stworzyć odpowiednią procedurę umożliwiającą dostęp do danych, a jednocześnie chroniącą bezpieczeństwo państwa i informacje niejawne. Sąd podsumował, że nie mając dostępu do tych informacji ani kompetencji do ustalania warunków ich ujawnienia, nie może udzielić ochrony w sposób żądany przez powódkę.
Dziennikarka odwołała się do Sądu Apelacyjnego.
Z uwagi na aktualność stanowiska RPO z pisma procesowego z 27 stycznia 2022 r. Marcin Wiącek zaakcentował nowe okoliczności, które mają znaczenie dla sprawy. W szczególności zwrócił uwagę na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Pietrzak, Bychawska-Siniarska i inni przeciwko w Polsce, w którym Trybunał wskazał na daleko idące wady polskiej regulacji dotyczących prowadzenia kontroli operacyjnej i stwierdził, że doszło do naruszenia art. 8 EKPC. Rzecznik przytoczył także nowe, uzupełnione dane, wynikające z publicznie dostępnych źródeł, obrazujące skalę problemu.
Problem retencji danych i inwigilacji obywateli przez służby jest od lat podnoszony przez RPO. Ostatnio skierował do ministrów Sprawiedliwości, Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Koordynatora Służb Specjalnych wystąpienie, w którym - odwołując się do wyroku ETPC w sprawie Pietrzak i Bychawska-Siniarska i inni przeciwko Polsce, raportu NIK oraz raportu Komisji Senackiej w sprawie oprogramowania Pegasus - przypominał o konieczności gruntownych zmian ustawowych dotyczących czynności operacyjno-rozpoznawczych oraz pełnego wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 30 lipca 2014 r. (K 23/11).
RPO podkreślił, że należy:
- w pełni wykonać wyrok TK z 30 lipca 2014 r. (K 23/11),
- uregulować i ograniczyć możliwość pozaprocesowej i procesowej kontroli rozmów,
- zapewnić realny sądowy i zewnętrzny nadzór nad działaniami służb, wprowadzić skuteczne mechanizmy ochrony jednostki przed nadużyciami (np. zakaz inwigilacji osób chronionych tajemnicą zawodową),
- umożliwić osobom inwigilowanym dostęp do informacji, wnioskowania o zniszczenie materiałów i składania zażaleń,
- ograniczyć katalog przestępstw umożliwiających zastosowanie kontroli operacyjnej do najcięższych przypadków,
- uregulować wykorzystanie technicznych środków inwigilacji (w tym pobierania danych historycznych),
- zreformować zasady informowania Sejmu i opinii publicznej o działaniach operacyjnych,
- wzmocnić standardy przechowywania, autentyczności i rozliczalności danych zebranych w wyniku inwigilacji.
W ocenie RPO polskie przepisy nie spełniają standardów wypracowanych w orzecznictwie TK i orzecznictwie trybunałów międzynarodowych. Dotyczy to zwłaszcza masowej, prewencyjnej i niezróżnicowanej retencji danych, której dotyczy cała sprawa.
RPO w kolejnych wystąpieniach kierowanych do władz publicznych wskazuje na pilną potrzebę zmiany tego stanu rzeczy. Obywatele nie mogą liczyć na szybką zmianę przepisów prawa powszechnie obowiązującego w tym zakresie, a także na realizację swoich praw wynikających ze standardów ochrony praw człowieka, dlatego tak ważne i potrzebne jest rozstrzygnięcie sądu, które polegać będzie na zastosowaniu konstytucyjnych, międzynarodowych i europejskich standardów prawnych w celu zapewnienia efektywnej ochrony praw stronie powodowej.
Co do wniosku o skierowanie pytania prejudycjalnego, który nie został uwzględniony przez Sąd Okręgowy, Rzecznik podtrzymuje stanowisko z pisma procesowego z 27 stycznia 2022 r. Odpowiedź na pytanie prejudycjalne byłaby przydatna dla uzyskania prawidłowej wykładni art. 5 ust. 1 dyrektywy 2002/58/WE, którego znaczenie w sprawie jest kluczowe z punktu widzenia zgodności spornych, krajowych regulacji z prawem UE.
VII.501.311.2021
