Bronią najbiedniejszych, eksmitowanych, bezdomnych. Agata Nosal-Ikonowicz i Piotr Ikonowicz z Odznakami Honorowymi RPO

Data:
Tagi: kalendarium
  • Duża cześć ich działalności społecznej to obrona słabych i bezbronnych przed eksmisjami i bezdomnością
  • Zarażają innych przykładem, motywującym do solidarnych i nieobojętnych postaw
  • Pokazują nie, jaka mogłaby być Polska - pokazują, jaka Polska być powinna
  • To ludzie mądrzy mądrością współczucia. To ludzie dobrzy dobrocią zaangażowania w obronę najuboższych

Za to wszystko Agata Nosal-Ikonowicz i Piotr Ikonowicz otrzymali z rąk Adama Bodnara Odznaki Honorowe RPO za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka. Uroczystość odbyła się online 29 stycznia 2021 r

Agata Nosal-Ikonowicz

Działaczka społeczna, przewodnicząca Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. Z pasją i konsekwencją działa na rzecz ochrony praw lokatorów i pomocy osobom znajdującym się w trudnym położeniu życiowym. Jest członkinią Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności przy RPO.

Piotr Ikonowicz

Działacz polityczny i społeczny, dziennikarz, prawnik. Członek NSZZ „Solidarność”, internowany w stanie wojennym. Lider Polskiej Partii Socjalistycznej (1992–2001) i Ruchu Sprawiedliwości Społecznej (od 2014). Poseł na Sejm II i III kadencji (1993–2001). Współzałożyciel Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. Zaangażowany społecznie prawnik, który broni praw osób krzywdzonych bez względu na okoliczności i konsekwencje.

Razem pomagają ludziom zagrożonym eksmisją z mieszkania i osobom wykluczonym społecznie, także poszkodowanym „reprywatyzacją warszawską”. Udzielają pomocy prawnej, m.in. w ramach procesów sądowych, wspierają w załatwianiu spraw urzędowych oraz w znalezieniu innego schronienia bądź mieszkania.

Zasługi i dokonania obojga stanowią jedną z najbardziej wyrazistych i doniosłych kart w najnowszej historii walki o prawa człowieka i wolności obywatelskie. Dotyczą nie tylko usilnych starań o zmiany systemowe, ale przekładają się na konkretną pomoc bardzo wielu osobom i rodzinom w sytuacjach krańcowych.

Laudacja Adama Bodnara, rzecznika praw obywatelskich, prof. SWPS

11 lat temu, 11 stycznia 2010 roku pierwszą Odznakę Honorową RPO „Za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka” dr Janusz Kochanowski, ówczesny Rzecznik, wręczył Jerzemu Owsiakowi. Powiedział wtedy słowa: „tak naprawdę o randze odznaczenia nie decyduje jego nazwa, lecz wielkość i znaczenie osób, które je przyjmują”.

Po 11 latach – patrząc na imponującą listę wyróżnionych osób i organizacji – można stwierdzić, że Odznaka RPO stała się jednym z najważniejszych polskich odznaczeń. Przyznawana była ponad podziałami, za każdym razem z głębokim merytorycznym uzasadnieniem i za każdym razem honorowała organizacje społeczne  i ludzi, których dorobek i zasługi dla praw człowieka były powszechnie szanowane.

To honor, że mogę zaszczyt wręczyć naszą Odznakę Honorową pani Agacie Nosal-Ikonowicz i panu Piotrowi Ikonowiczowi. Osobom bez wątpienia wybitnym, pełnym społecznikowskiej pasji i odwagi w pomaganiu innym. Nie sposób przecenić ich zaangażowania i dorobku w budowaniu solidarności społecznej – tego, co w zasadzie mamy w naszej Konstytucji w art. 2,  że Polska jest demokratycznym  państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Tylko mam wrażenie, że my bardziej myśleliśmy o instytucjach z pierwszej części tej zasady konstytucyjnej niż tak naprawdę o realizacji tej zasady sprawiedliwości społecznej.

Dla wielu ludzi w Polsce stali się oni symbolem, znakiem firmowym walki o godność i przeżycie, szczególnie w środowiskach dotkniętych biedą, wykluczeniem czy bezdomnością.  Jak myślę o Państwa dorobku, to spoglądam na swoją drogę życiową. W latach 2012-2015  rozgorzała w Polsce poważna dyskusja nt. konsekwencji transformacji, biedy, umów śmieciowych i eksmisji. Jak patrzę na Państwa, to myślę, że Państwo wyprzedali epokę, bo mówiliście  o tym wcześniej. I musieli Państwo poczekać, aby to się przebiło do tzw. mainstreamu.

Myślę, że w Państwa dziele jest coś z myśli prof. Karola Modzelewskiego, który przecież w 1989-90 nie poszedł do władzy, ponieważ uznał, że nie o to walczył.  Że walczył nie  tylko o wolność, ale również o równość i braterstwo. To jest coś niezwykłego, że Państwo to robili.

Chciałbym podziękować nie tylko za dorobek, nie tylko za walkę o lokatorów, osoby dotknięte kryzysem bezdomności, ofiary reprywatyzacji, praw pracowniczych. W 2014 r ukazał się wywiad z panią Agatą, ja pracowałem wtedy w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i chyba za bardzo pędziłem w kierunku poszukiwania swoistej atrakcyjności intelektualnej w podejmowanych  tematach.  I ten wywiad z panią Agatą o noclegowniach, o tym, jak łatwo stać się osobą bezdomną,  uświadomił mi, że być może te moje wektory zainteresowań są źle ustawione. Że może tracę z pola widzenia to, co dotyczy zwyczajnych obywateli. Wywiad mną tak wstrząsnął, że zaraz potem w HFPC stworzyliśmy grupę roboczą ds. kryzysu bezdomności, co potem kontynuowałem w Biurze RPO, i w Komisji Bezdomności, w której działa i pani Agata.

A felietony pana Piotra pokazują te bardzo konkretne problemy ludzkie, które zmuszają do zastanowienia się, czy wszystko w Polsce jest jak trzeba. W tych tekstach odbijają się też skargi, które trafiają do Biura RPO.

To, co robią na co dzień pani Agata i pan Piotr, ma znaczenie o wiele większe niż tylko liczba konkretnych interwencji czy przypadków wsparcia innych – to przykład budowania kultury obywatelskiej. Która pokazuje, że świat można zmienić poprzez angażowanie ludzi do czynów, które naprawdę pomagają innym.  Chodzi nie tylko o interwencje, ale czasami też o przygarnięcie kogoś pod dach własnego domu.

To ten szczególny typ aktywności, gdzie Państwa zaangażowanie tworzy  wokół was całe morze współpracowników, wolontariuszy.

Te odznaki są naszą formą podziękowania dla Państwa i pokazania, że te wartości, które wam były bliskie, były także i mi i mojemu zespołowi bliskie  przez całą kadencję. Państwa droga jest wskazówką nie tylko, jak prowadzić działalność społeczną, ale i na jakich wartościach się oprzeć. Gdy pani Agata i pan Piotr mówią o sobie, że są socjalistami,  to w zasadzie jest powiedzenie, że Polska powinna być państwem praworządnym, państwem demokratycznym, ale powinna być państwem egalitarnym, które nie zapomina o najsłabszych, która okazuje im wsparcie. Bardzo serdecznie Państwu za to dziękuję.

Laudacja dr. hab. Ryszarda Szarfenberga,  prof. Uniwersytetu Warszawskiego

Zajmując się prawami socjalnymi, dostrzegłem że prawnicy, którzy zajmują się prawami człowieka, jakoś nie dostrzegają praw socjalnych. Laureatom za to można dziękować, że tych prawników zainspirowali.

Prawa socjalne to niekoniecznie to, co jest w ustawie o pomocy społecznej. Motto, które jest bliskie mojemu sercu mówi, że cywilizację rozpoznaje się po tym, jak społeczeństwo traktuje osoby najsłabsze i najbardziej bezbronne.

Społeczeństwo składa się z różnych jednostek i grup. Wszyscy jednak mamy podobne podstawowe potrzeby, wśród których jedną z kluczowych jest mieszkanie. Jednocześnie jest to dobro bardzo cenne i rzadkie. Jedną z większych krzywd, jaką człowiekowi można zrobić, to pozbawić go mieszkania, a gdy jest bezdomny, to utrudniać mu jego uzyskanie.

Ze względu na to, że mieszkanie jest dobrem tak cennym i rzadkim, staje się też czasem obiektem bezwzględnej walki, którą prowadzą czasem silni przeciwko słabym. Jedną z dróg wzbogacenia się jest wypędzenie, wysiedlenie, pozbawienie mieszkania.

Odznaczeni skupili dużą cześć swojej działalności społecznej na tym, aby bronić słabych i bezbronnych przed krzywdą mieszkaniową. Nie jest to walka łatwa; po drugiej stronie są silni i bezwzględni przeciwnicy. Nie jest ona łatwa z tego też powodu, że prawo może właśnie im sprzyjać, przyznawać im rację. Stąd też odznaczeni nie tylko ryzykują represje i odwet ze strony prywatnych osób i organizacji, ale też ryzykują to, że będą podlegali sankcjom ze strony państwa i prawa.

I podjęcie takiego ryzyka jest więc wyrazem odwagi osobistej, ale jednocześnie wspomnianego na początku ideału cywilizacji, która nie tylko troszczy się o najbardziej pokrzywdzonych, ale również broni ich przed krzywdą.

Państwo może ponosić porażki w obronie ludzi przed krzywdą ze strony prywatnych osób i organizacji, samo może naruszać prawa człowieka, co dobrze teraz to widzimy, może też być niesprawne w ich realizacji. Prawa człowieka ubogiego wymagają więc czegoś więcej niż państwo i prawo; wymagają obywateli takich jak odznaczeni, którzy odważnie bronią innych przed naruszaniem ich praw przez podmioty prywatne, przez państwo, ale też sami włączają się w realizację tych praw.

Na pochwałę zasługuje również i to, że odznaczeni prowadzą walkę o prawa człowieka skrzywdzonego i ubogiego razem z tymi, którym pomagają. Jest to wzór działania typowy dla ruchu społecznego, a nie dla organizacji charytatywnej. W ten właśnie sposób realizuje się podstawa praw człowieka – godność. To ludzie walczący razem przeciw przemożnej sile i krzywdzie, przeciw niesprawiedliwości. I tę właśnie wartość realizują odznaczeni w sposób najszlachetniejszy. I to jest przedmiotem mojego podziwu. Bez nich Polska nie byłaby taka, jak chcielibyśmy sobie wymarzyć.

Laudacja dr. hab. Jacka Kochanowskiego, prof. Uniwersytetu Warszawskiego

Sprawiedliwość  to chyba określenie najważniejsze, podstawowe dla waszych działań, Agato i Piotrze. To walka z niesprawiedliwą przemocą wobec osób biednych. Walka o sprawiedliwość społeczną w „turbokapitaliźmie”, gdzie zapomniano, że Polska miała realizować zasady sprawiedliwości społecznej.

Jako młody chłopak w latach 90.  dopiero kształtujący swój światopogląd, wielokrotnie słuchałem wystąpień Piotra, który błyskotliwie przeprowadzał krytykę systemu gospodarczo-politycznego, który nieustannie “wytwarzał” ogromne marginesy biedy i wykluczenie. Oboje nie obawiali się używać wyklętego współcześnie słowa “socjalizm” wskazując, że istniej inny kierunek rozwoju niż ten neoliberalny. Upominali się prawa pracownicze, o osoby  terenów dawnych Państwowych Gospodarstw Rolnych z dnia na dzień pozbawionych środków do  życia, terenów pogardliwie nazywanych “Polską B” i pozostawionych samym sobie. Protestowaliście przeciwko całkowitemu upadkowi budownictwa komunalnego w Polsce. Upominaliście  się o robotników i pracowników pracy najemnej zatrudnionych na “umowach śmieciowych” i pozbawionych praw pracowniczych.

Po 30 latach budowania III Rzeczpospolitej niektórzy z jej architektów przyznali rację Agacie i Piotrowi, pisząc, że to właśnie zaniechanie w zakresie budowania gospodarki odpowiedzialnej społecznie w pewnym sensie doprowadziło do zwycięstwa populizmu i upadku demokracji w Polsce.

Także teraz, w czasie pandemii, kierowana przez Agatę Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej jako jedna z nielicznych organizacji upomina się o bezdomnych, których zazwyczaj nie obejmują programy pomocowe,  niedostosowane do szczególnej kryzysowej sytuacji. “Koronabezduszność” - tak Agata określa postawę władz centralnych i samorządowych wobec ludzi bezdomnych, którzy „spadli” z planu szczepień . A zdaniem ONZ własne mieszkanie to jedno z podstawowych narzędzi obrony przed wirusem. Przepełnione noclegownie nie mogą już oferować schronienia nowym mieszkańcom, a także zapewnić im odpowiednich środków ochrony. Po raz kolejny ci najsłabsi pozostali poza zainteresowaniem państwa i po raz kolejny to Piotr i Agata organizują im pomoc i próbują apelować do bezdusznych instytucji państwowych.  

Piotr i Agata, ich poglądy, a przede wszystkim ich postawa, ich troska o najbiedniejszych, walka z przerażającym zjawiskiem “czyścicieli kamienic”, obrona często starszych, schorowanych ludzi przed eksmisją na bruk - to wszystko stanowi bezbłędny kompas moralny dla wszystkich, którzy chcą żyć w sprawiedliwym społeczeństwie, w którym miarą stanu gospodarki i społeczeństwa nie jest “PKB per capita”, ale raczej współczynnik Giniego, a przede wszystkim: dobrostan ludzi najuboższych i poziom zaangażowania państwa w pomoc skierowaną  do warstw ekonomicznie wykluczonych.

Piotr i Agata to ludzie mądrzy mądrością współczucia. Piotr i Agata to ludzie dobrzy dobrocią zaangażowania w obronę najsłabszych. Piotr i Agata to ludzie zasłużeni dla obrony praw człowieka tym zaangażowaniem wobec ludzi, o których państwo  pamiętać nie ma zamiaru. Piotr i Agata Ikonowiczowie pokazują nam nie tylko, jaka mogłaby być Polska. Oni pokazują nam jaka Polska być powinna i za to chciałbym wam złożyć dziś hołd.

Laudacja mec. Beaty Siemieniako, aktywistki, działaczki społecznej

Z całego serca gratuluję wyróżnienia Laureatom - osobom o wielkim sercu. To moment, gdy ich działalność na rzecz praw socjalnych została dostrzeżona i uhonorowana przez urząd państwowy.

Doszło do pewnej pomyłki w zaproszeniu na uroczystość. Do biogramu Piotra Ikonowicza dodano akapit z biografią Pawła Włodkowica, patrona najważniejszej nagrody RPO.

Ta zabawna pomyłka ma sens, bo Laureaci zawsze dla mnie byli legendą. Paweł Włodkowic był prekursorem – wczesnym głosicielem idei tolerancji. Agata i Piotr Ikonowiczowie też są prekursorami – walki każdego człowieka, bez względu poziom majątkowy, o prawo do godnego życia. W latach 90., kiedy przeważało przekonanie, że każdy jest kowalem swego życia, Agata i Piotr Ikonowiczowie zgłaszali sprzeciw. Powtarzali, że człowiek sam nie odpowiada za biedę i bezdomność. Mało tego, Agata i Piotr Ikonowiczowie nieśli pomoc tym, od których politycy i polityczki odwracają wzrok.

Nazywano ich warchołami. Dziś są wzorem dla tysięcy, w tym dla prawników takich jak ja. Wiedzą nie tylko, jakie są przepisy prawa, ale jak to prawo działa i nie działa w praktyce. Niewielu jest takich, którzy mogą powiedzieć o sobie powiedzieć, że całe życie pomagali najsłabszym Cieszę się, że mogę iść wydeptanymi przez Was ścieżkami.

Cieszę się, że mogę dziś powtórzyć Wasze hasło: „Mieszkanie prawem nie towarem!” Solidarność jest nasza bronią; wspólnie wiele jeszcze uda się osiągnąć.

Wystąpienia Laureatów

Agata Nosal-Ikonowicz

Dziękujemy za dostrzeżenie tych problemów, którymi się na co dzień zajmujemy. To spotkanie napawa optymizmem. Okazuje się, że ludzi, którzy myślą, że na pierwszym miejscu jest zawsze człowiek – a nie majątek - jest tak wielu, że powinno się udać kontynuować to, co próbujemy robić.

Dziękuję Rzecznikowi za Komisję ds. Bezdomności i co udało się w niej zrobić.

Gorzkie jest tylko, że kolejne 3 lata straciliśmy na program Mieszkanie Plus. Od początku mówiliśmy, że deweloperzy nie będą współpracować z państwem, bo są nastawieni na zysk. A bezdomności nie będzie można zapobiec, dopóki nie będzie dostatecznej liczby mieszkań zapewnianych jednak przez władze publiczną. Dziś ceny na wolnym rynku są astronomiczne, bo zależą od raty bankowej. Pewnie jeszcze wiele lat przed nami, by cokolwiek się zmieniło.

Piotr Ikonowicz

Jesteśmy świadkami wielkiej zdrady polskiej inteligencji. Zdradziła ludzi pracy i poszła za mamoną. Jestem z pokolenia „Solidarności” i jestem solidarny z tymi,  którzy w 1980 r. strajkowali dlatego, że w pracy zwolniono jedną suwnicową. Dziś taki strajk solidarnościowy byłby nielegalny. Robotnicy wystrajkowali wolność, której nie dostali. A dostali eksmisje, bezrobocie bez prawa do zasiłku, emigrację za chlebem.

Żyjemy w czasach pogardy. Przegrywającym narzucono wstyd – to istota systemu, a chciwość jest na sztandarach. Ludzie wychodzą od nas z poczuciem, że już nie są sami. Chcemy zaszczepić wirusa altruizmu temu systemowi, bo wirus zwykle rozwala system. To co robimy, to mało. Polsce potrzebny jest bunt społeczny przeciw takim niesprawiedliwym stosunkom społecznym, gdzie rządzą pieniądze a nie ludzie.

Dlaczego nie buduje się tanich mieszkań? Bo deweloperzy i banki na to nie pozwalają. Gdyby budowano dużo tanich mieszkań na każdą kieszeń pod wynajem, to deweloperzy i banki mniej by zarabiali - bo zarabiają na kredytach hipotecznych i drogich mieszkaniach. Żadna władza, ani ta, ani tamta im nie „podskoczyła”. Dopóki oni rządzą, demokracja jest tylko parodią.

Oskarżano nas, że jesteśmy chuliganami, po czym zapadł wyrok TK, że eksmisje na bruk są niezgodne z prawami człowieka. I tak z chuliganów  awansowaliśmy na obrońców Konstytucji.

Dziękuję panu Rzecznikowi, który jako pierwszy dostrzegł prawa socjalne i problem wykluczenia społecznego.

Laureatom gratulowała Kamilla Dołowska, dyrektorka Zespołu Prawa Cywilnego BRPO, która współprzewodniczy Komisji Ekspertów RPO ds. Bezdomności. Przypomniała jej prace, w tym wieloletnie starania RPO, by pomóc właścicielom książeczek mieszkaniowych z czasów PRL.

Autor informacji: Anna Kabulska
Data publikacji: 2021-01-27 15:12:18
Osoba udostępniająca: Monika Okrasa