Sprawa wpisu nieletniego do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. Interwencja RPO
Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł o uzupełnienie postanowienia Sądu Rejonowego z 2019 r. poprzez orzeczenie o wyłączeniu zamieszczenia danych ówczesnego nieletniego w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. Spowodowałoby to niewspółmiernie surowe skutki – argumentuje zastępca RPO Stanisław Trociuk.
Sąd Rejonowy ustalił, że wówczas nieletni (ur. w 2003 r.) dopuścił się czynu karalnego z art. 200 § 3 Kodeksu karnego. Będąc uczniem szkoły podstawowej oddziału gimnazjalnego, zaprezentował w Domu Dziecka ściągnięte z Internetu zdjęcia pornograficzne, które udostępnił kilkorgu małoletnim. Sąd orzekł wobec niego m.in. nadzór kuratora.
Wobec niesporządzenia pisemnego uzasadnienia, nie można ustalić, co przemawiało za niezawarciem w sentencji orzeczenia postanowienia o wyłączeniu zamieszczenia danych nieletniego w Rejestrze. W ocenie RPO materiał dowodowy w sposób jednoznaczny i oczywisty wskazuje na zaistnienie okoliczności z ustawy, że zamieszczenie jego danych w Rejestrze spowodowałoby niewspółmiernie surowe skutki.
Zwrócił się on do RPO, wskazując że nie miał świadomości, iż orzeczenie sądu może oznaczać wpisanie do Rejestru jako osoby niebezpiecznej dla otoczenia. Zgodnie z ustawą z 13 maja 2016 r. o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym, nie jest to umieszczane w sentencji orzeczenia. Osoby dowiadują się o tym z zawiadomienia o dokonaniu wpisu po uprawomocnieniu.
Skarżący został o tym poinformowany w 2020 r., jednakże nie miał świadomości o wynikających z tego konsekwencjach. Dopiero w 2024 r., z chwilą starań o praktyki w Domu Dziecka w ramach przedmiotu na studiach, dowiedział się o ich niemożliwości wobec umieszczenia go w Rejestrze. Usunięcie z niego następuje po 10 latach od ukończenia 18. roku życia.
W ocenie RPO narusza to konstytucyjne prawo do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP) i praw wynikających z jej art. 47, art. 51 i art. 72. Brak rzetelnej informacji o procedurach narusza wynikającą z art. 2 Konstytucji RP zasadę zaufania obywatela do państwa i tworzonego przez nie prawa. Takie proceduralne pułapki zastawiane na obywateli przez niejasne przepisy procesowe są konsekwentnie piętnowane w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego.
Skarżący w sposób oczywisty nie stanowi takiego zagrożenia, że konieczne jest informowanie osób trzecich o jego danych. Materiał dowodowy wskazuje, że jego czyn miał charakter jednorazowy. Przyznał, że wysłanie zdjęć było nieprzemyślanym wybrykiem nastolatka. Nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji; zrozumiał swój błąd i żałował popełnionego czynu.
Post factum jego funkcjonowanie w Domu Dziecka poprawiło się; dziś studiuje na kierunku praca socjalna z resocjalizacją. I na tym etapie życia dowiedział się, że figuruje w Rejestrze, co uniemożliwia mu odbycie praktyk studenckich. Nie sposób nie ocenić wpisu jako dodatkowej "kary" za czyn popełniony wiele lat wcześniej.
Po interwencjach RPO w podobnych sprawach sądy niejednokrotnie zmieniały prawomocne orzeczenia, wydając rozstrzygnięcia o niezamieszczaniu danych nieletnich w Rejestrze.
IV.511.33.2025
