Koronawirus. Odpowiedzialność zawodowa lekarzy za "propagowanie postaw antyzdrowotnych" – naczelny rzecznik odpowiedzialności zawodowej wyjaśnia

Data:
  • Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie nie dotyczy wyrażania przez pewną grupę lekarzy poglądów odmiennych od „przeważającego stanowiska nauki”
  • Chodzi bowiem o publikowanie i rozpowszechnianie treści, które mogą być z aktualną wiedzą medyczną oczywiście niezgodne, a także mogą promować postawy antyzdrowotne
  • „Nie jest to wirus-zabójca a choroba łatwa do wyleczenia”; „Tak zwani +bezobjawowi nosiciele+ nie zarażają innych” – padały takie m.in. twierdzenia
  • Mogło dojść do przewinieniania zawodowego. Trwa postępowanie, w którym żadnemu lekarzowi nie przedstawiono dotychczas zarzutów

Rzecznik Praw Obywatelskich dostał odpowiedź naczelnego rzecznika odpowiedzialności zawodowej Grzegorza Wrony w sprawie jego działań, podejmowanych wobec sygnatariuszy „Listu otwartego polskich lekarzy, naukowców i pracowników służby zdrowia do polskich władz oraz mediów” oraz „Apelu naukowców i lekarzy w sprawie szczepień na koronawirusa SARS-CoV-2”.

Chodzi o krążący w internecie, datowany  na 5 października 2020 r.,  „List otwarty polskich lekarzy, naukowców i pracowników służby zdrowia do polskich władz oraz mediów". Głosił m.in.: "Po początkowej panice dotyczącej Covid-19, fakty obiektywne pokazują teraz zupełnie inny obraz - nie ma już medycznego i naukowego uzasadnienia dla kontynuacji stosowanych obostrzeń". Wskazywał też na alternatywne metody terapii, które - w przekonaniu sygnatariuszy – miałyby być skuteczne. Apel miał podważać zaufanie do szczepień. Oba wystąpienia podpisywali przedstawiciele zawodów medycznych, w tym lekarze.

Do RPO wpłynęło pismo stowarzyszenia „Wolne wybory” dotyczące działań Grzegorza Wrony wobec osób, które podpisały się pod listem. Są oni wzywani do składania wyjaśnień. W kierowanych do nich pismach wskazano, że brak odpowiedzi zostanie uznany jako przyznanie, że samodzielnie podpisali bądź wyrazili zgodę na umieszczenie ich nazwisk na liście sygnatariuszy.

Stanowisko RPO 

RPO nawiązuje do stanowiska Grzegorza Wrony z pisma 21 kwietnia 2021 r. w sprawie wniosku GIS ws. odpowiedzialności zawodowej dr. Pawła Grzesiowskiego, który krytykował działania władz w pandemii. G. Wrona stwierdził wtedy, że „nie można w sposób ogólny utożsamiać swobody wypowiedzi lub prawa do krytycznej oceny działań określonych władz czy instytucji z prawem do swobodnego głoszenia przez lekarzy, czyli osoby wykonujące zawód zaufania publicznego, poglądów niezgodnych z aktualną wiedzą naukową albo promujących postawy antyzdrowotne”.

Z art. 71 zd. 2 Kodeksu Etyki Lekarskiej wynika, że lekarz, również poza pracą zawodową, nie może propagować postaw antyzdrowotnych. Tym samym nie wyklucza odpowiedzialności zawodowej lekarza publikowanie przez niego informacji dotyczących zdrowia, które są fałszywe bądź stanowią manipulację.

Równocześnie jednak prezentowanie poglądów, które nie pozostają w zgodzie z przeważającym stanowiskiem nauki, jeśli tylko znajdują oparcie w rzetelnych badaniach naukowych, nie może – w ocenie RPO – prowadzić do podejmowania względem lekarzy działań dotyczących odpowiedzialności zawodowej.

Ograniczenie możliwości prezentowania naukowych, choć mniejszościowych twierdzeń, może bowiem mieć negatywny wpływ na rozwój działalności naukowej, która dążyć winna do zgłębienia prawdy, tj. do „ustalenia obiektywnie weryfikowalnego opisu rzeczywistości”.

Dlatego RPO zwraca uwagę na konieczność uwzględnienia w toczących się postepowaniach wszelkich dowodów, w tym m.in. ewentualnych wiarygodnych badań potwierdzających bądź zaprzeczających tezom głoszonym przez sygnatariuszy wystąpień.

Wątpliwości RPO budzi zaś zawarta w kierowanych do lekarzy pismach informacja, że brak odpowiedzi na wystąpienie Grzegorza Wrony będzie oznaczał przyznanie się do faktu bycia sygnatariuszem listu bądź apelu.

Sam bowiem akt milczenia nie może być utożsamiony z przyznaniem określonych faktów. Przyjęcie takiej koncepcji pozostawałoby w sprzeczności ze stosowanym odpowiednio w postępowaniach ws. odpowiedzialności zawodowej lekarzy art. 74 § 1 Kodeksu postępowania karnego, z którego wynika brak obowiązku oskarżonego dowodzenia swojej niewinności oraz dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Przyjmuje się, że oskarżony ma prawo do milczenia, z którego nie można wywodzić negatywnych konsekwencji dla oskarżonego.

Odpowiedź Grzegorza Wrony

Jak Pan Rzecznik doskonale wie, do najważniejszych zadań, jakie na samorząd lekarski nakłada ustawa o izbach lekarskich w oparciu o art. 17 Konstytucji RP jest sprawowanie pieczy nad należytym wykonywaniem zawodów lekarza oraz lekarza dentysty w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony. Sprawowanie tej pieczy jest realizowane m.in. w drodze postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy i lekarzy dentystów.

W omawianym przypadku NROZ, na podstawie przepisów ustawy o izbach lekarskich, powziąwszy z różnych źródeł informację o możliwości popełnienia przez grupę lekarzy i lekarzy dentystów przewinienia zawodowego polegającego na publicznym przekazywaniu w formie listów otwartych i apeli informacji, które mogą być niezgodne z aktualną wiedzą medyczną lub promować postawy antyzdrowotne, co może stanowić przewinienie zawodowe określone w art. 53 ustawy o izbach lekarskich, w dniu 30 grudnia 2020 r. wszczął postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.

Wspomniane pisma/apele zawierają stwierdzenia, które u każdego - nawet osoby nie będącej lekarzem - mogą budzić wątpliwość co do ich zgodności z aktualną wiedzą medyczną, takie m.in. jak: „W międzyczasie opracowano dostępną, bezpieczną i skuteczną terapię dla tych, którzy mają ciężki przebieg choroby - zastosowanie HCQ (hydroksychlorochinę), cynku i azytromycyny. Szybkie zastosowanie tej terapii prowadzi do wyzdrowienia i często zapobiega hospitalizacji". „Dlatego też nie jest to wirus-zabójca a choroba łatwa do wyleczenia” „Tak zwani "bezobjawowi nosiciele” nie zarażają innych”.

Postępowanie wyjaśniające o sygnaturze NRO-30/20 nie dotyczy wyrażania przez pewną grupę lekarzy i lekarzy dentystów poglądów odmiennych od „przeważającego stanowiska nauki”, lecz jego przedmiotem jest publikowanie i rozpowszechnianie przez nich treści, które mogą być z aktualną wiedzą medyczną oczywiście niezgodne, a także mogą promować postawy antyzdrowotne, co w przypadku lekarza może stanowić przewinienie zawodowe określone w art. 53 ustawy o izbach lekarskich.

Obecnie w ramach omawianego postępowania NROZ gromadzi materiał dowodowy, m.in. pod postacią zeznań świadków i wyjaśnień lekarzy, których postępowanie dotyczy, w celu dokonania oceny czy zostało popełnione przewinienie zawodowe, a jeśli tak, to na czym konkretnie polegało oraz ustalić kto takie przewinienie popełnił. Do chwili obecnej żadnemu lekarzowi nie przedstawiono zarzutów i żaden lekarz nie ma w tym postępowaniu statusu obwinionego.

Zwracanie się przez NROZ do lekarzy, którzy podpisali się pod listami otwartymi, o złożenie wyjaśnień (na piśmie, a w niektórych przypadkach w ramach przesłuchania) jest standardowym działaniem w ramach takiego postępowania i daje każdemu lekarzowi, którego sprawa dotyczy, możliwość poinformowania rzecznika, jaki był stan faktyczny, którego sprawa dotyczy, przedstawić swoje stanowisko nt. sprawy, ewentualnie wyjaśnić motywy swojego postępowania.

W szczególności należy wskazać, że treść pisma do lekarzy, których dotyczy postępowanie, z dnia 22 stycznia 2021 r. w żadnym razie nie oznacza, że NROZ naruszył zasadę domniemania niewinności czy zasadę in dubio pro reo. Prowadzone przez NROZ na początkowym etapie postępowania czynności i zadane w ww. piśmie pytania miały na celu ustalenie w pierwszej kolejności, kto spośród lekarzy i lekarzy dentystów wskazanych na stronach internetowych na których opublikowano listy otwarte z dnia 5 października, 30 listopada oraz 14 grudnia 2020 r., rzeczywiście podpisał się pod publicznie dostępnymi pismami.

Pytania NROZ zostały skierowane do tych lekarzy, których imiona i nazwiska zostały zamieszczone na publicznie dostępnych stronach internetowych. Chodziło o ustalenie, którzy lekarze wskazani na stronach internetowych potwierdzają, że upoważnili osoby prowadzące te strony do zamieszczenia tam swoich danych, a którzy spośród nich stwierdzą, że nikogo nie upoważniali do zamieszczenia swoich danych pod tymi dokumentami.

Udzielenie odpowiedzi na te pytania nie oznacza w żadnej mierze, że lekarz przyznaje się do popełnienia takiego czy innego przewinienia zawodowego, a jedynie stanowi informację, czy wyraził zgodę na wskazywanie go jako osobę, która podpisała dany list otwarty, albo czy takiej zgody nie wyrażał. Skierowanie tych pytań pozwoliło NROZ ustalić, iż część lekarzy wskazanych jako sygnatariusze nie wyrażała na to zgody. Dopiero na dalszym etapie postępowania prowadzone będą czynności zmierzające do ustalenia czy czyn zawiera znamiona przewinienia zawodowego (tj. czy jest naruszeniem zasad etyki lekarskiej lub przepisów związanych z wykonywaniem zawodu lekarza), a jeśli tak, to do ustalenia obwinionego lub obwinionych.

Na marginesie należy zauważyć, że zdziwienie budzi fakt, iż niektórzy lekarze, których dotyczy to postępowanie i którzy publicznie przyznają się do podpisania listów otwartych lub apeli oraz publicznie popierają ich treść, twierdząc m.in., że celem tych listów było dobro pacjenta i społeczeństwa, a ich podpisanie było niemal ich obowiązkiem, jednocześnie twierdzą, iż fakt potwierdzenia, że rzeczywiście byli sygnatariuszami tych listów, miałby oznaczać przyznanie się do popełnienia przewinienia zawodowego.

VII.564.54.2021

Załączniki:

Autor informacji: Łukasz Starzewski
Data publikacji: 2021-05-24 11:19:49
Osoba udostępniająca: Łukasz Starzewski