Biuletyn Informacji Publicznej RPO

Seminarium "Realizacja przez samorządy obowiązku dowozu uczniów z niepełnosprawnościami do placówek edukacyjnych – prawo i praktyka" – relacja

Data:
Tagi: kalendarium

26 maja 2026 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się seminarium nt. "Realizacja przez samorządy obowiązku dowozu uczniów z niepełnosprawnościami do placówek edukacyjnych – prawo i praktyka".

Seminarium poświęcone było raportowi RPO pt. "Realizacja przez samorządy obowiązku dowozu uczniów z niepełnosprawnościami do placówek edukacyjnych. Praktyka, wyzwania, rekomendacje". Zaprezentowano najważniejsze wyniki przeprowadzonego badania oraz dodatkowe uwagi i rekomendacje Rzecznika Praw Obywatelskich, przeprowadzono też dyskusję.

Wydarzenie zostało zorganizowane z inicjatywy Zespołu ds. Równego Traktowania BRPO. Było prowadzone przez Annę Chabierę z Zespołu ds. Równego Traktowania. Spotkanie było tłumaczone na polski język migowy i transmitowane online.

Otwarcie seminarium

Seminarium otworzył zastępca RPO dr hab. Adam Krzywoń. Witając uczestników, zwrócił uwagę, że w wydarzeniu biorą osoby, które patrzą na temat seminarium z różnych perspektyw: prawnej, samorządowej, edukacyjnej, społecznej, eksperckiej, ale także z perspektywy uczniów, rodziców, opiekunów oraz osób wspierających dzieci i młodzież z niepełnosprawnościami

Zauważył, że choć temat spotkania może wydawać się bardzo praktyczny, organizacyjny, a nawet techniczny, to w istocie jest on bardzo prawno-człowieczy.

- Dotyczy bowiem realnego dostępu do edukacji. Dotyczy równości szans. Dotyczy godności uczniów i uczennic z niepełnosprawnościami. Dotyczy również tego, czy prawo, które w założeniu ma wspierać, w praktyce rzeczywiście działa tak, jak powinno – podkreślił.

Adam Krzywoń wskazał, że punktem wyjścia do dyskusji musi być jedno z fundamentalnych praw człowieka, o których mowa w Konstytucji, a mianowicie prawo do nauki.

- W przypadku dzieci i młodzieży z niepełnosprawnościami samo zagwarantowanie miejsca w systemie edukacji nie jest wystarczające. Konieczne jest stworzenie takich warunków, które pozwalają z tego prawa rzeczywiście korzystać – zauważył ZRPO. Dodał, że jeżeli uczeń nie może bezpiecznie, godnie i regularnie dotrzeć do szkoły, to jego prawo do nauki pozostaje prawem iluzorycznym.

- Obowiązek zapewnienia bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu nie powinien być traktowany jako dodatek do systemu oświaty. To jeden z instrumentów służących wyrównywaniu szans edukacyjnych – tłumaczył. Zwrócił uwagę, że jest to nie tylko narzędzie realizacji konstytucyjnego prawa do nauki, ale również obowiązków wynikających z art. 69 Konstytucji, który nakazuje władzom publicznym udzielanie osobom z niepełnosprawnościami pomocy. Przepis ten należy odczytywać szeroko, także w kontekście edukacji, godności człowieka oraz zakazu dyskryminacji.

ZRPO przypomniał o prawach rodziców, którzy zgodnie z Konstytucją, mają prawo decydować o wychowaniu dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wybór szkoły, zwłaszcza w przypadku dziecka z niepełnosprawnością, często nie jest wyborem prostym. Zauważył, że nie jest to wyłącznie kwestia odległości od miejsca zamieszkania, ale też kwestia bezpieczeństwa, dostępności, doświadczenia kadry, relacji społecznych czy specjalistycznych potrzeb edukacyjnych i terapeutycznych.

Zwrócił uwagę, że RPO od lat angażuje się w sprawy dotyczące dowozu uczniów z niepełnosprawnościami do placówek edukacyjnych. Do BRPO wpływają wnioski w sprawach indywidualnych, Rzecznik wyjaśnia te sprawy, zwraca się do organów samorządowych, przystępuje do postępowań sądowych i sądowo-administracyjnych. RPO kierował też wystąpienia generalne do ministerstw, sygnalizował potrzebę zmiany lub doprecyzowania przepisów, brał też udział w postępowaniach przed Trybunałem Konstytucyjnym.

- Ta wieloletnia aktywność pokazuje, że problem nie jest incydentalny. Nie chodzi o pojedyncze nieporozumienia między rodzicami a gminą. Chodzi o obszar, gdzie problemy występują i w którym prawo, praktyka, możliwości finansowe samorządów i potrzeby konkretnych dzieci spotykają się często w sposób trudny i konfliktowy – wskazał.

Adam Krzywoń wyjaśnił, że raport jest próbą uporządkowania tej wiedzy. A badanie, które stało się podstawą raportu, miało odpowiedzieć na bardzo konkretne pytanie: czy organizowany przez gminy dowóz uczniów z niepełnosprawnościami rzeczywiście realizuje cel, dla którego został ustanowiony, czyli ułatwia dostęp do edukacji?

- To pytanie jest proste tylko pozornie. Bo odpowiedź wymagała spojrzenia nie tylko na przepisy, ale także na praktykę ich stosowania, na doświadczenia gmin, rodziców, uczniów, przewoźników i organizacji społecznych – podkreślił.

Rzecznik wskazał, że z raportu wyłania się złożony obraz. Z jednej strony w wielu miejscach samorządy wykonują swoje obowiązki odpowiedzialnie i z dużym wysiłkiem organizacyjnym. Z drugiej strony raport pokazuje, że nadal istnieją poważne problemy.

Podkreślił przy tym, że organizacja dowozu bywa zadaniem trudnym, kosztownym, wymagającym elastyczności, dobrej komunikacji i specjalistycznej wiedzy. Istnieją realne ograniczenia na poziomie lokalnym, zwłaszcza w mniejszych gminach.

Problemy zaś dotyczą takich kwestii jak np. zróżnicowana interpretacja pojęcia „najbliższej szkoły”, sposób informowania rodziców o przysługujących im uprawnieniach, jakość i bezpieczeństwo transportu, kwalifikacja opiekunów i kierowców, długość tras, stabilność umów, a także procedury związane z ubieganiem się o transport lub zwrot kosztów dowozu.

Podkreślił, że celem raportu nie jest wskazywanie winnych, lecz opisanie praktyki, zidentyfikowanie problemów i zaproponowanie rozwiązań, które mogłyby realnie poprawić sytuację uczniów i ich rodzin, a jednocześnie wesprzeć samorządy w realizacji tego trudnego zadania publicznego.

– Dobra administracja nie polega wyłącznie na formalnym wykonaniu obowiązku. Polega na takim działaniu, które pozwala osiągnąć cel prawa – dodał.

Kończąc wystąpienie, Adam Krzywoń podziękował wszystkim zaangażowanym w powstanie raportu, w szczególności Zespołowi ds. Równego Traktowania, a za wsparcie naukowe pracownikom SGH. Wyraził nadzieję, że seminarium będzie dobrą przestrzenią do rozmowy, która nie zatrzyma się wyłącznie na diagnozie, ale pozwoli zaproponować praktyczne rozwiązania.

Wystąpienie pełnomocniczki RPO ds. praw osób z niepełnosprawnościami

Kolejno głos zabrała pełnomocniczka RPO ds. praw osób z niepełnosprawnościami dr Monika Wiszyńska-Rakowska, która przybliżyła problematykę prawa do edukacji na zasadzie równości z innymi w świetle art. 24 Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami. 

- Prawo do edukacji jest kluczem do wszystkich innych praw: prawa do pracy, prawa do niezależnego życia i wsparcia na każdym kolejnym etapie. Prawo do edukacji to jest też włączenie w społeczeństwo, więc w sytuacji całkowitego oddzielenia ucznia od życia szkoły, gdy nie uczestniczy on ani w wycieczkach, ani w apelach, ani uroczystościach szkolnych, trudno jest mówić, aby taki uczeń został prawdziwie włączony.

Monika Wyszyńska-Rakowska przytoczyła również elementy Komentarza nr 4 Komitetu ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych na temat prawa do edukacji włączającej: 

- Zwracam uwagę na to, co mówi nam Komitet i jakie mamy realia. Przede wszystkim mówimy o całościowym podejściu do środowiska szkolnego, czyli mamy z jednej strony współpracę z nauczycielem, interakcję z rodzicami uczniów z niepełnosprawnościami, ale także współpracę z uczniami i rodzicami uczniów pełnosprawnych. Dlaczego to jest tak ważne? Ponieważ w wielu przypadkach mamy do czynienia z niezrozumieniem potrzeb poszczególnych uczniów, a wsparcie powinni dostać wszyscy, żeby to środowisko było w pełni włączające. 

- Ważne w tej sytuacji są szkolenia, które przekazują podstawowe wartości i kompetencje, elastyczne programy naruszania, które dostrzegają potencjał każdego ucznia, takie, które pozwalają przygotować do niezależnego życia na kolejnym etapie. Ale mówimy także o prawdziwym wsparciu w nauce i w dotarciu szkoły.

Podkreśliła, że edukacja włączająca, w której znosi się bariery w dostępie do nauki wszystkim uczniom wymaga wsłuchiwania się w głos samych osób z niepełnosprawnością, ich rodziców i środowisk organizacji wspierających.
- Ułatwienia w zakresie dojazdu do placówek edukacyjnych uczniów z niepełnosprawnościami stanowią narzędzie realizacji prawa do edukacji oraz gwarantują dostępność edukacji na zasadach równych szans dla wszystkich uczniów i mogą być rozumiane jako element szeroko rozumianej polityki w dziedzinie edukacji.

Pełnomocniczka wyjaśniła, że temat przeprowadzonych badań został podjęty m.in. w wyniku kierowanych do RPO wniosków, a także był przedmiotem spotkań z organizacjami pozarządowymi. Zespół ds. Równego Traktowania analizował wcześniej kwestie uczniów z niepełnosprawnością m.in. pod kątem wsparcia asystenta, wsparcia pomocy nauczyciela, analizował, jak rozumiane jest prawo do edukacji oraz jakie należy podjąć dalsze działania. Przypomniała wnioski z poprzedniego badania społecznego zrealizowanego przez RPO w 2022 r. pn. „Dostępność edukacji dla uczniów z niepełnosprawnościami w kontekście wsparcia ze strony nauczyciela współorganizującego, pomocy nauczyciela oraz asystenta osobistego” i wskazała, że jedna z kluczowych rekomendacji o wdrożeniu asystenta ucznia z niepełnosprawnością w systemie edukacji wciąż pozostaje aktualna. 

- Ministerstwo Edukacji Narodowej wskazuje, że wdrożenie modelu oceny funkcjonalnej jest istotnym kierunkiem zmian, ponieważ zawiera w sobie jeden z kluczowych elementów Konwencji. Czyli nie oceniamy potrzeby wsparcia na podstawie orzeczenia, tylko oceniamy, jakie są jego realne potrzeby i staramy się na nie odpowiedzieć.

Pełnomocniczka podkreśliła przy tym, że posiadanie konkretnego orzeczenia jest prawem, a nie obowiązkiem i uczniowie mogą nie pokazywać konkretnego dokumentu, to jest ich decyzja. Realizacja standardów z Konwencji odbywa się poprzez przepisy ustawy Prawo oświatowe i przepisów dotyczących pomocy psychologiczno-pedagogicznej i kształcenia specjalnego. Jednym z tych zadań jest zapewnienie bezpłatnego transportu i opieki uczniom z niepełnosprawnościami.

- Jak podkreśla Komitet, placówka musi znajdować się w bezpiecznym zasięgu fizycznym dla ucznia z niepełnosprawnością, musi być ona dla niego dostępna – zaznaczyła. 

- Łączenie zdalne nie jest najlepszym sposobem na interakcję nauczycieli z uczniami. Ułatwienia w zakresie dojazdu do placówek edukacyjnych stanowią zatem narzędzie do realizacji planu edukacji i gwarantują dostępność edukacji na zasadach równych szans dla wszystkich uczniów i mogą być rozumiane jako element szeroko rozumianej polityki w dziedzinie edukacji - dodała.

Wskazała, że zapewnienie transportu stanowi zadanie własne samorządu, co oznacza, że wszystkie środki muszą pochodzić ze środków własnych samorządów, a poszukiwane dodatkowe wsparcie stanowi tylko uzupełnienie. 

- To, co jest absolutnie kluczowe to uwzględnienie w praktyce, że obowiązkiem jest nie tylko transport, ale również zapewnienie opieki. W świetle wniosków wpływających do RPO trudności pojawiają się z realizacją opieki. Samorządy często opierają się na osobie kierowcy. 

Pełnomocniczka wskazała bariery, jakie zgłaszali RPO rodzice dzieci: rodzice dziewczynek wskazywali, że kierowca nie zawsze będzie w stanie pomóc w czynnościach higienicznych. Kierowca nie zawsze wie, jak pomóc dziecku przy wsiadaniu i wysiadaniu z autobusu. Dzieci w spektrum zwracały uwagę również na niektóre bodźce, jak np. zapach papierosów. 
- Dlatego zachęcam Państwa, aby podyskutować o tym szerzej i wskazać, jakie jeszcze bariery mogą się pojawiać i co jest kluczowe do pełnej realizacji transportu – zakończyła. 

Omówienie najważniejszych wyników badania 

Współautorka raportu „Realizacja przez samorządy obowiązku dowozu uczniów z niepełnosprawnościami do placówek edukacyjnych” r.pr. Dorota Beker, ekspertka prawna w Zespole ds. Równego Traktowania, przedstawiła najważniejsze wyniki przeprowadzonego badania, którego celem było zrozumienie i ocena, w jaki sposób samorządy realizują obowiązek zapewnienia bezpłatnego transportu i opieki uczniom z niepełnosprawnościami, wynikający z art. 39 ustawy Prawo oświatowe. 

Na wstępie Dorota Beker wyjaśniła, skąd pojawił się pomysł na przeprowadzenie badania. 

- Rzecznik ciągle otrzymuje informacje, że z dowozem uczniów oraz ze zwrotem kosztów są diagnozowane pewne wyzwania. Przepisy się zmieniają, orzecznictwo się rozwija jednak w dalszym ciągu otrzymujemy głosy będące perspektywą rodziców uczniów z niepełnosprawnościami oraz organizacji ich reprezentujących, że istnieją w dalszym ciągu pewne problemy, przestrzeń do dyskusji na temat zmian, które mogłyby poprawić sytuację uczniów z niepełnosprawnościami – wskazała na początku.

- Postawiliśmy sobie cztery pytania, na które odpowiedzi chcieliśmy poznać, czyli czy i w jakim stopniu gminy realizują obowiązki w zakresie dowozu uczniów z niepełnosprawnością do placówek edukacyjnych; jakie są czynniki, które sprawiają, że to zadanie jest realizowane, nie jest realizowane lub jest częściowo realizowane; jak samorządy rozumienia i stosują przepisy oraz jakie są konsekwencje konkretnego rozumienia w tych przepisów.

Następnie Dorota Beker przedstawiła najważniejsze wyniki badań. 

- Pierwszym pytaniem, na które chcieliśmy otrzymać odpowiedź, jest liczba uczniów z niepełnosprawnością, którzy korzystają z organizowanego przez samorządy transportu. Obserwujemy powolny, ale stopniowy wzrost liczby uczniów korzystających z transportu organizowanego przez z gminy. Średnia grupa osób, dla których trzeba zorganizować dowóz wynosi od 1 do 10 osób, ale coraz więcej gmin mierzy się z wyzwaniem organizowania transportu dla grupy od 11 do 20 osób.

- Średni koszt transportu na jednego ucznia w roku szkolnym 2020/2021 wynosił 8 281 zł natomiast w 2023/2024 ten koszt wzrósł do 13 280 zł. Koszt dotyczy zarówno zorganizowania transportu jak i zwrotu kosztów poniesionych przez rodziców. Z badania wynika, że kwota zwrotu kosztów dowozu potrafiła wzrosnąć na przestrzeni kilku lat nawet trzykrotnie. 

- W gminach najuboższych mamy najwięcej uczniów z niepełnosprawnością. Najwyższe koszty realizacji transportu ponoszą gminy wiejskie i najuboższe.

Dorota Beker przedstawiła dane, z których wynika, że koszty transportu rosną proporcjonalnie do liczby uczniów z niepełnosprawnościami zamieszkujących daną gminę. Najbardziej dynamiczny wzrost wydatków obserwuje się w gminach, gdzie mieszka 46 lub więcej uczniów korzystających z transportu. Kluczowym czynnikiem wpływającym na wzrost kosztów są wydatki związane z organizacja transportu, które obejmują zarówno utrzymanie floty pojazdów, jak i zatrudnienie opiekunów oraz kierowców przeszkolonych do pracy z dziećmi o specjalnych potrzebach. 

Następnie opowiedziała o sposobie organizacji transportu - 88% gmin realizuje obowiązek samodzielnie, a 12% gmin korzysta z porozumień międzygminnych, co ma służyć m.in. optymalizacji tras i kosztów oraz lepsze wykorzystywanie pojazdów. Dominująca formą transportu okazują się być przewozy organizowane przez gminę, przewozy zlecane prywatnym firmom oraz dowóz realizowany przez rodziców w ramach zwrotu kosztów. 

Wyniki badania ujawniły problem w kwestii dowozu uczniów z niepełnosprawnościami do placówki edukacyjnej już na etapie informacji o przysługującym rodzicom tych dzieci uprawnieniu. 

W odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób samorządy gmin informują o możliwości i formie złożenia wniosku o zapewnienie transportu i opieki lub zwrot kosztów transportu realizowanego samodzielnie przez rodziców, 26% gmin odpowiedziało, że nie prowadzi działań informacyjnych.

- Rodzice dowiadują się o tym uprawnieniu najczęściej pocztą pantoflową, czyli głównie od innych rodziców – dopowiada.
Dorota Beker przedstawiła kolejno wyniki badania jakościowego o warunkach transportu uczniów z niepełnosprawnościami i uwypukliła problemy z czasem i harmonogramem transportu. 

- Najbardziej bolesnym wnioskiem naszego badania jest to, że uczniowie z niepełnosprawnością często dojeżdżają do placówki bardzo długo, w warunkach niekoniecznie sprzyjających ich dobrostanowi. Godziny odbioru dziecka są często dostosowane do logistyki przewoźnika, a nie planu lekcji czy potrzeb dziecka. Dzieci bywają albo odbierane bardzo wcześnie rano, albo wracają bardzo późno po zajęciach, albo czasem są wręcz zmuszone do opuszczenia części lekcji i terapii na rzecz możliwości skorzystania z dowozu. W skrajnych przypadkach dzieci potrafią spędzić kilka godzin w busach dziennie, co z kolei z perspektywy rodziców, którzy uczestniczyli w naszych w naszych wywiadach, powoduje zmęczenie dzieci, stres, przeciążenie sensoryczne i dezorganizację życia rodzinnego. 

Z kolei z perspektywy gmin i przewoźników trudne i kosztowne jest zoptymalizowanie i zindywidualizowanie tras. 

- „Rekordzista” wyjeżdżał o godz. 5:30, a zaczynał lekcje o 9:00. 

Z odpowiedzi na pytanie, czy w czasie transportu jest organizowana opieka, wynika, że ¼ uczniów nie ma opiekuna w trakcie transportu, co może się przekładać na dobrostan dzieci oraz to, co się dzieje w trakcie transportu.

- W badaniach jakościowych pojawiły się sygnały, że dochodzi do zachowań trudnych, kryzysowych: do aktów agresji ze strony dzieci, bójek, problemów zdrowotnych. Rodzice zgłaszali brak poczucia bezpieczeństwa.

Na koniec wskazano rekomendacje RPO (zob. s. 85 raportu). 

Komentarze ekspertów

Uzupełnienie wystąpienia r.pr. Doroty Beker stanowiły komentarze ekspertów, którzy również zaangażowani byli w omawiany projekt badawczy. Pierwszy wystąpił dr hab. Paweł Kubicki, prof. SGH z Katedry Polityki Społecznej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

- Miałem świadomość, że do Biura Rzecznika trafia bardzo dużo zgłoszeń o dowozie. Niestety mój komentarz będzie szedł w tym duchu, że to dalej będzie się działo. Z perspektywy sytuacji samorządu terytorialnego nie będzie dużo lepiej – ocenił ekspert.
Wskazał, że prawie wszystkie samorządy stoją przez wyzwaniami związanymi z depopulacją i zmianami struktury ludności.

- Z perspektywy wydatków samorządów mówimy o tym, że już od wielu lat subwencja oświatowa nie pokrywa wszystkich kosztów, jakie samorządy ponoszą na oświatę. Z drugiej strony malejąca liczba uczniów przełoży się na to, że ten deficyt będzie coraz większy.

Dr hab. Paweł Kubicki wśród postulatów wskazał na potrzebę dodefiniowania „najbliższej placówki”, z uwzględnieniem kwestii bezpieczeństwa, warunków, satysfakcji, możliwości zapewnienia odpowiedniego wsparcia. Dofinansowanie najbiedniejszych gmin wiejskich w formie dotacji celowej. Na koniec wskazał, żeby jako priorytet postawić politykę społeczną. 

Wskazał także Gdańsk i Tarnów jako przykłady dobrej współpracy z lokalnymi organizacjami pozarządowymi. W ramach zasobów i w ramach instytucji stawia się człowieka w centrum i rozwiązuje się wyzwania związane z funkcjonowaniem społeczności lokalnej. Patrzy się na szkołę jako wartość najwyższą. Ważne jest zapewnienie dowozu, osadzenie dziecka w systemie edukacji, spowodowanie, aby rodziny nie opuszczały gmin. 

Następnie komentarza eksperckiego udzieliła dr Magdalena Kocejko z Katedry Polityki Społecznej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Ekspertka wskazała, że dowóz uczniów z niepełnosprawnościami jest punktem w realizacji szerszego prawa. W niniejszej sytuacji znaczenie ma również art. 19 Konwencji, który mówi o prawie to niezależnego życia i które dotyczy także dzieci. 

- Z Konwencji wynika podejście skoncentrowane na osobie, a logika zaproponowanych rozwiązań nie jest w tej perspektywie, lecz jest w perspektywie instytucjonalnej, jako kolejne zadanie samorządu - oceniła. 

- Nieostrość prawa produkuje nierówności, których konsekwencje ponoszą dzieci -ponownie podkreślono problematykę definicji „szkoły najbliższej”, co może się przekładać na zmniejszenie szans edukacyjne dzieci, ponieważ rodzice nie są w stanie korzystać w tego uprawnienia, jest to im utrudniane. 

Badanie pokazało, że obowiązek funkcjonuje w warunkach strukturalnej nierówności samorządów, która zależy od lokalnej zdolności finansowej i organizacyjnej. Czy dostęp do realizacji praw powinien być uzależniony od miejsca, w którym dziecko mieszka? Nie powinno tak być.

Ekspertka podkreśliła również, że jakość transportu dzieci również ma kluczowe znaczenie w realizacji obowiązku dowozu.
- Czy ten transport jest bezpieczny, czy jest organizowany w godnych warunkach? Czy dziecko, które będzie wsiadało do busa o 5:30 będzie w stanie aktywnie uczestniczyć w lekcjach? – to są pytania, które powinny sobie zadawać samorządy – wskazuje. 
Konkludując – raport ujawnia nie tylko trudności w organizacji transportu, ale pokazuje szerszy kontekst prawa do nauki, edukacji włączającej. 

Wystąpienie wicedyrektorki Zespołu ds. Równego Traktowania 

Następnie głos zabrała zastępczyni dyrektorki Zespołu ds. Równego Traktowania w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich adw. Anna Mikołajczyk, która omówiła działania Rzecznika w odniesieniu do dowozu uczniów z niepełnosprawnościami do placówek edukacyjnych i przeanalizowała problemy rozstrzygane w orzecznictwie w kontekście obowiązku dowozu uczniów z niepełnosprawnościami do placówek edukacyjnych.

- Rzecznik Praw Obywatelskich od wielu lat podejmuje działania w sprawie dowozów uczniów z niepełnosprawnościami zarówno w sprawach indywidualnych, jak i o charakterze systemowym.

Anna Mikołajczyk wskazała problemy, z jakimi rodzice zwracają się do Rzecznika, są to m.in. narzucanie rodzicom organizacji dowozu własnym transportem, sposób ustalania zwrotu kosztów przejazdu, niewłaściwe wykonywanie transportu, problemy związane z zapewnieniem opieki podczas przewozu, brak świadomości nowelizacji przepisów Prawa oświatowego w 2019 r. po stronie gmin, rozumienie pojęcia „szkoły najbliższej”.

Zastępczyni dyrektorki omówiła sprawy sądowe, do których przyłączył się RPO. Przytoczony został m.in. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, w którym sąd wskazał, że transport musi być zorganizowany w taki sposób, aby urzeczywistniał konstytucyjne prawo do nauki i obowiązek władz publicznych wspierania osób z niepełnosprawnościami i podkreślił, że organizacja transportu nie może odbywać się kosztem dobra dziecka.

Wskazano przykłady działalności Rzecznika w tym zakresie i podkreślono, że nie ograniczano się wyłącznie do spraw indywidualnych. Równolegle prowadzono konsekwentne działania o charakterze systemowym w postaci wystąpień generalnych, opinii do nowelizacji przepisów. Rzecznik zabierał też głos w trakcie prac parlamentarnych nad nowelizacją Prawa oświatowego. Wszystko to zmierzało do zmiany przepisów regulujących dowóz uczniów z niepełnosprawnościami. 

Zastępczyni dyrektorki wyjaśniła, jaki był cel wprowadzenia przepisów o obowiązku dowozu dzieci z niepełnosprawnościami do szkół.

- Sądy konsekwentnie wskazują, że przepisy dotyczące dowozu mają ograniczać albo eliminować bariery, które utrudniają osobom z niepełnosprawnościami dostęp do edukacji. Im większe trudności napotyka dziecko tym większa powinna być intensywność wsparcia oferowanego przez państwo. 

Anna Mikołajczyk na koniec wyjaśniła definicję „szkoły najbliższej”. - To właśnie to pojęcie generuje najwięcej rozbieżności w praktyce, ponieważ nie mamy definicji legalnej „szkoły najbliższej”.  Naczelny Sąd Administracyjny wypracował linię orzeczniczą, zgodnie z którą ta „bliskość” ma charakter wielowymiarowy. Obejmuje element geograficzny, ale również zdolność placówki do odpowiadania na rzeczywiste potrzeby dziecka. To oznacza, że szkoła znajdująca się fizycznie bliżej nie zawsze będzie szkołą „najbliższą” w rozumieniu prawa.- To organ administracji ma obowiązek udowodnić, że istnieje placówka bliższa, która jednocześnie zapewnia realizację wszystkich potrzeb wynikających z orzeczenia – przytoczyła orzeczenie NSA.

Dyrektorka odniosła się również do przepisów Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami w kontekście dowozu uczniów z niepełnosprawnościami. Transport nie jest zagadnieniem pomocniczym, ale stanowi element dostępności. A dostępność jest warunkiem korzystania z wszystkich innych praw w tej Konwencji wskazanych. 

Na koniec wskazano kilka wniosków: Po pierwsze – obowiązek dowozu uczniów z niepełnosprawnościami nie jest wyłącznie zadaniem organizacyjnym. To instrument realizacji praw człowieka. 

Po drugie – praktyka pokazuje, że największe problemy pojawiają się tam, gdzie przepisy interpretowane są zbyt formalistycznie, bez przyjrzenia się celowi, dla jakiego zostały ustanowione. 

Po trzecie – orzecznictwo sądów administracyjnych konsekwentnie rozwija standard oparty nie na kryterium organizacyjnym, ale na kryterium rzeczywistych potrzeb konkretnego dziecka. 

Podkreślono także, jakie znaczenie ma udział RPO dla ochrony praw jednostki.

Panel dyskusyjny

Ostatnim punktem Seminarium był panel dyskusyjny „Prawa i obowiązki w zakresie organizacji dowozu do placówek edukacyjnych – modelowa realizacja czy bieg z przeszkodami?” moderowany przez r.pr. Dorotę Beker. Udział w nim wzięli: Katarzyna Świeczkowska, pedagożka, współzałożycielka i dyrektorka Zespołu Niepublicznych Placówek Oświatowych PSONI Gdańsk, Wiceprzewodnicząca Zarządu Koła PSONI Gdańsk, Krzysztof Kalinowski - wójt gminy Dębe Wielkie oraz dr Krzysztof Kurowski, przewodniczący Zarządu Polskiego Forum Osób z Niepełnosprawnościami.

Zaproszeni goście odpowiedzieli na pytanie, co stanowi największą przeszkodę stojąca na drodze wzorcowej realizacji obowiązku dowozu. 

- Postawienie dziecka w centrum tej usługi i zobaczenie, że organizacja dowozu jest realizacją prawa do edukacji, obowiązku szkolnego jest kluczowe. Największym wyzwaniem jest umiejętność zobaczenia perspektyw wszystkich stron - Katarzyna Świeczkowska.

- Nie będę odosobniony, jeśli jako samorządowiec wymienię na pierwszym miejscu pieniądze. Powiem z przykrością oczywiście, że to jest pierwsza bariera. Gdyby budżet państwa zapewniał jakiekolwiek finansowanie, to samorządom byłoby łatwiej realizować tę usługę. Samorządy borykają się również ze wglądami logistycznymi. Definicja „szkoły najbliższej” powinna być skonsultowana oczywiście z rodzicami dzieci z niepełnosprawnością, ale również z samorządami. Kolejną przeszkodą jest prawo zamówień publicznych. Przy chęci realizacji wielu różnych potrzeb, ciężko jest skonstruować umowę z przewoźnikiem w taki sposób, aby np. nałożyć kolejną linię komunikacyjną - Krzysztof Kalinowski.

- Dowóz jest tak zorganizowany, że zapominamy o włączeniu społecznym. Ważnym elementem włączenia społecznego jest możliwość uczestnictwa w zajęciach po lekcjach. Odbierając dzieci po zajęciach, nie ma wspólnego spędzania czasu po zajęciach, a więc nie ma włączenia społecznego. Głównym atutem transportu powinna być jego elastyczność, aby transport odpowiadał na indywidualne potrzeby osoby z niepełnosprawnością. Nie jesteśmy w stanie zorganizować dobrego dowozu w oderwaniu od innych usług społecznych - dr Krzysztof Kurowski.

Następnie osoby biorące udział w panelu odpowiedziały na pytanie o elastyczność, na czym miałaby ona polegać i czy przepisy na nią pozwalają. 

- Dla mnie też perspektywa placówki jest niezwykle ważna, żeby dzieci przyjeżdżały w dobrej kondycji i żeby mogły korzystać z tego czasu w placówce. Jeżeli dziecko wyjeżdża o 5:30, to ja już wiem, że ono prześpi połowę zajęć. W kontekście współpracy w placówkami nie zawsze jesteśmy w stanie przygotować dziecko o tej godzinie, na którą sobie życzy kierowca - Katarzyna Świeczkowska.

- Rodzicie wybierają dowożenie indywidualnie, jeśli dowóz nie jest realizowany w satysfakcjonujący dla nich i dla dzieci sposób. Widzę taką szansę, że zwiększenie liczby autobusów z opieką spowodowałoby, że duża część rodziców mogłaby zrezygnować z dowozu indywidualnego - Krzysztof Kalinowski.

Rozmówcy zgodzili się, że kwestia komunikacji o przysługujących uprawnieniach powinna ulec poprawie.  

- Źródłem informacji o refundacji dowozu powinny być szkoły. Dyrektorzy szkół czy szkoły mogłyby być tym miejscem, na które nakłada się obowiązek informowania rodziców, że ten dowóz przysługuje. Ważna jest również komunikacja z kierowcami i opiekunami - Katarzyna Świeczkowska.

- Należy patrzeć na transport jako element niezależnego życia. Należy patrzeć na dowóz uczniów jako element włączenia społecznego – podkreślił dr Krzysztof Kurowski.

Na koniec uczestnicy wydarzenia mieli możliwość zadania pytań, na które odpowiedziała Dorota Beker i zaproszeni do panelu goście.  

Ważne linki:

Załączniki:

Autor informacji: Krzysztof Michałowski
Data publikacji:
Osoba udostępniająca: Łukasz Starzewski
Data:
Opis: Dochodzą szczegóły wystąpień poszczególnych osób oraz panelu dyskusyjnego
Operator: Łukasz Starzewski