Zakaz eksmisji z mieszkań w pandemii. Wystąpienie Marcina Wiącka do premiera  

Data:
  • Dalsze, faktycznie bezterminowe, utrzymywanie zakazu eksmisji z lokali mieszkalnych w czasie pandemii może naruszać standardy konstytucyjne
  • Wprowadzono go ze względów humanitarnych wobec osób, których sytuacja majątkowa pogorszyła się w pandemii, co uniemożliwiło im ponoszenie opłat 
  • RPO nie kwestionuje zasadności zakazu. Podkreśla jednak, że objął on głównie tych, którym opuszczenie mieszkania nakazano jeszcze przed ogłoszeniem stanu epidemii
  • A właściciele nie tylko nie mogą usunąć z lokalu osób zajmujących ich mieszkanie bez tytułu prawnego – często np. ponoszą za nich opłaty bieżące
  • Ta sytuacja prowadzi do przerzucenia obowiązków państwa w zakresie przeciwdziałania bezdomności na barki obywateli

RPO Marcin Wiącek zwraca uwagę premierowi Mateuszowi Morawieckiemu na rozważenie celowości podjęcia działań legislacyjnych zmierzających do złagodzenia zakazu lub też zapewnienia rekompensat właścicielom.

 - Cała sytuacja prowadzi do przerzucenia obowiązków państwa w zakresie przeciwdziałania bezdomności na barki obywateli. Zgodnie bowiem z art. 75 ust. 1 Konstytucji RP władze publiczne prowadzą politykę sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli, w szczególności przeciwdziałają bezdomności, wspierają rozwój budownictwa socjalnego oraz popierają działania obywateli zmierzające do uzyskania własnego mieszkania – podkreśla.

Skargi właścicieli

Do Rzecznika Praw Obywatelskich coraz liczniej wpływają skargi od właścicieli mieszkań, kwestionujących wprowadzony z powodu pandemii zakaz wykonywania tytułów wykonawczych, nakazujących opróżnienie lokalu mieszkalnego.

Wskazują, że dalsze bezterminowe wstrzymanie eksmisji uniemożliwia im korzystanie z mieszkania lub czerpanie z niego korzyści (w przypadku wynajmu). Ponadto powoduje dodatkowe straty w sytuacji, gdy lokal zajmują osoby zadłużone, które nie płacą  np. za media. 

Nie jest dla nich zrozumiałe objęcie zakazem eksmisji także tych sytuacji, które wypełniają przesłanki przemocy wobec członków rodziny, choć orzeczenie sądowe zapadło na innej podstawie niż art. 11 a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

Część skarg pochodzi od rozwiedzionych małżonków, gdy nakaz opuszczenia lokalu przez  drugiego małżonka sąd orzekł w wyroku rozwodowym z powodu rażąco nagannego postępowania, uniemożliwiającego wspólne zamieszkiwanie.

A w sytuacji, gdy otwarte pozostają np. kina, teatry i restauracje, skarżący uznają obecną regulację za nieracjonalną i niesprawiedliwą.

Ponadto zakaz kwestionują również sąsiedzi osób co do których nakaz opróżnienia lokalu orzeczono z powodu wykraczania w sposób rażący przeciw porządkowi domowemu, co czyniło uciążliwym korzystanie z innych lokali w budynku.

Media opisywały przypadki drastycznego naruszania norm społecznych przez osoby objęte nakazem eksmisji (wydanym jeszcze przed ogłoszeniem stanu epidemii), którzy wykraczają przeciwko porządkowi domowemu, ale także stwarzają zagrożenie dla sąsiadów

Co mówi prawo

Zgodnie z art. 15zzu "ustawy kowidowej" z 2 marca 2020 r., od 31 marca 2020 r. w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii nie wykonuje się tytułów wykonawczych nakazujących opróżnienie lokalu mieszkalnego. Przepisu tego nie stosuje się m.in. w przypadku orzeczeń wydanych na podstawie art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zakaz obowiązuje do czasu zniesienia zakazu eksmisji albo odwołania stanu epidemii.

Według Ministerstwa Sprawiedliwości był on podyktowany względami humanitarnymi w stosunku do osób, których sytuacja majątkowa pogorszyła się  wskutek pandemii, wobec czego nie mogą oni regulować wszystkich zobowiązań. Zakaz jest rozwiązaniem tymczasowym i ściśle uzależnionym od sytuacji epidemicznej.

Argumenty RPO

RPO nie kwestionuje zasadności zakazu, zwłaszcza że na początku rozwoju pandemii pochylenie się nad sytuacją osób, których sytuacja majątkowa uległa pogorszeniu, wydawało się w pełni uzasadnione. Zakaz, jak można było wówczas zakładać, był rozwiązaniem tymczasowym, uzależnionym od sytuacji epidemicznej. Zakaz ten stanowił niewątpliwie ograniczenie prawa własności, jednak ograniczenie to znajdowało uzasadnienie w wartościach wskazanych w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. 

Obecnie jednak od ogłoszenia w Polsce stanu epidemii upłynęło ponad 18 miesięcy. Nie wiadomo natomiast, jak dalej będzie rozwijała się sytuacja epidemiologiczna w Polsce, a zwłaszcza, jak długo stan ten będzie trwał (w szczególności w kontekście doniesień medialnych o kolejnych mutacjach wirusa). 

Zakaz wprowadzono już na początku epidemii. Objął głównie sytuacje, gdy obowiązek opróżnienia lokalu orzeczono jeszcze przed ogłoszeniem tego stanu, a więc i, co oczywiste, bez związku z nim. Jego głównymi „beneficjentami” nie stały się zatem wcale osoby, których sytuacja majątkowa uległa pogorszeniu na skutek pandemii. 

W ocenie RPO dalsze bezterminowe utrzymywanie tak szeroko określonego zakazu eksmisji z lokali mieszkalnych może pozostawać w sprzeczności z wartościami konstytucyjnymi (art. 64 ust. 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji).

W tej sytuacji uzasadnione są wątpliwości, czy dalsze utrzymywanie zakazu eksmisji nie narusza standardów konstytucyjnych wobec właścicieli mieszkań. To zaś przemawiałoby za zasadnością rozważenia złagodzenia rygoru lub też ewentualnych rekompensat wyrównujących ich straty.

W lipcu 2021 r. RPO prosił Ministra Sprawiedliwości o stanowisko. Zwrócił się  o rozważenie celowości podjęcia działań legislacyjnych zmierzających do złagodzenia zakazu, poprzez określenie w szerszym zakresie wyjątków od jego stosowania lub zapewnienia stosownych rekompensat. 

W odpowiedzi sekretarz stanu w MS Sebastian Kaleta poinformował, że resort podtrzymuje argumentację dotyczącą celowości i szczególnego, tymczasowego charakteru zakazu. Podkreślił, że jego obowiązywanie jest ściśle uzależnione od sytuacji epidemicznej. Choć można aktualnie ocenić ją jako dobrą, to należy mieć też na uwadze, że proces legislacyjny jest procesem długotrwałym, który nakazuje uwzględnić szerszą perspektywę czasową. Zarazem wymaga on akceptacji wszystkich członków Rady Ministrów. Na chwilę obecną z jednej strony trudno wykluczyć, że sytuacja na jesieni nie ulegnie pogorszeniu. 

Minister również dostrzega problemy ws. zakazu. Zgłaszane uwagi są obecnie analizowane pod kątem zasadności wszczęcia prac legislacyjnych w kierunku ewentualnej zmiany art. 15zzu. 

Co do zapewnienia właścicielom lokali rekompensat wskazano, że kwestia ta pozostaje poza zakresem kompetencji MS.

Odnosząc się do stanowiska MS, trzeba zauważyć, że niewątpliwie sytuacja epidemiczna w Polsce pozostaje dynamiczna. Trudno jednak określić jako tymczasowy zakaz, który obowiązuje bez wyznaczenia jego daty końcowej.

- Wobec powyższego, zmuszony jestem podtrzymać stanowisko, zgodnie z którym zachodzą uzasadnione wątpliwości, czy dalsze – de facto bezterminowe - utrzymywanie przez państwo zakazu eksmisji z lokali mieszkalnych, ustanowionego w tak szerokim zakresie podmiotowym i przedmiotowym, nie narusza standardów konstytucyjnych – napisał Marcin Wiącek.

A uzyskanie odszkodowania od dłużnika za dalsze zajmowanie lokalu, z którego orzeczona została eksmisja, może być praktycznie niemożliwe albo utrudnione. Trudno zakładać, że osoba, wobec której orzeczono eksmisję, zwłaszcza taka, której sytuacja ekonomiczna pogorszyła się w związku z epidemią, wywiąże się z obowiązku zapłaty odszkodowania.

Ponadto w przypadkach, w których odszkodowanie nie zostanie uiszczone dobrowolnie, będzie wymagało wytoczenia powództwa przez wierzyciela przeciwko dłużnikowi, a następnie wyegzekwowania zasądzonej należności. Wiąże się to z dodatkowymi utrudnieniami i kosztami. 

Dlatego RPO zwraca się do premiera o stanowisko, a jeśli podzieli wątpliwości - o rozważenie celowości działań legislacyjnych zmierzających do złagodzenia zakazu lub zapewnienia stosownych rekompensat. 

IV.7214.70.2020

Autor informacji: Łukasz Starzewski
Data publikacji: 2021-10-05 15:43:02
Osoba udostępniająca: Łukasz Starzewski
Data: 2021-10-07 08:55:22
Operator: Łukasz Starzewski