Zatrzymanie ekipy telewizji Arte przy granicy. Interwencja Biura RPO. SG: oni wiedzieli, że wjeżdżają w strefę zakazaną 

Data:
  • W strefie stanu wyjątkowego zatrzymano ekipę francusko-niemieckiej telewizji Arte
  • Po tym, jak dziennikarzy poinstruowano, że są w tej strefie, niezwłocznie podjęli się jej opuszczenia – wtedy ich zatrzymano 
  • Działania policji mogą budzić wątpliwości z perspektywy zasady wolności mediów
  • Przepisy stanu wyjątkowego wymagają uwzględnienia, ale wszelkie działania ograniczające wolność słowa powinny być podejmowane w duchu zasady proporcjonalności i z poszanowaniem fundamentalnych praw człowieka
  • AKTUALIZACJA: Według SG dziennikarze wjechali w strefę stanu wyjątkowego, mimo że byli poinformowani o zakazie wjazdu i przebywaniu na jej obszarze.

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich zwróciło się do lokalnych komendantów Straży Granicznej oraz Policji o wyjaśnienie okoliczności działań wobec dziennikarzy, m.in. co uzasadniało zastosowanie przez policję kajdanek wobec zatrzymanych.

Media poinformowały o zdarzeniu z udziałem dziennikarzy telewizji Arte oraz polskiej dziennikarki 28 września 2021 r. w Babikach. Przygotowywali oni materiał o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Po dotarciu do Szudziałowa telefonicznie poinformowali o swojej obecności Straż Graniczną; byli w kontakcie z rzecznikiem podlaskiego oddziału SG, z którym mieli mieć wywiad w Białymstoku. Zgodnie z zapewnieniami SG dziennikarze mogli swobodnie kręcić materiały w Szudziałowie i przemieścić się do Sukowicz i Harkowicz. 

Brak zasięgu sieci telefonii komórkowej miał spowodować, że dziennikarze zagubili się na trasie. Nie dostrzegli informacji, że teren objęty jest stanem wyjątkowym. Napotkany patrol zwrócił im uwagę, że wkroczyli w jego strefę i natychmiast powinni ją opuścić, co uczynili. Wyjeżdżając, zostali zatrzymani w Babikach przez Policję. 

Dziennikarze zostali wylegitymowani i przeszukani. Pozbawiono ich sprzętu, dokumentów i telefonów oraz zatrzymano na 24 godziny, nie udzielając jednocześnie informacji o ich sytuacji i przebiegu wypadków. Nie pozwolono także na kontakt z bliskimi i obecność tłumacza. 

Zgodnie z art. 23 pkt 7 i 10 ustawy z  21 czerwca 2002 r. o stanie wyjątkowym, karze grzywny lub aresztu podlega ten kto w czasie stanu wyjątkowego nie opuszcza ustalonego miejsca, obiektu lub obszaru oraz utrwala za pomocą środków technicznych ich wygląd. 

Tymczasem zatrzymani nie mieli świadomości, że przebywają na obszarze objętym stanem wyjątkowym. Było to spowodowane brakiem stosownych informacji i oznaczeń oraz faktem, że zostali na tę trasę skierowani przez pracownika Straży Granicznej. Po tym, jak zostali poinstruowani, że znajdują się w strefie stanu wyjątkowego, niezwłocznie podjęli się jej opuszczenia.

Zgodnie z art. 54 Konstytucji, art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz art. 11 Karty Praw Podstawowych UE każdy ma prawo do wolności wypowiedzi, które obejmuje wolności do otrzymywania i przekazywania informacji bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Przepisy dotyczące stanu wyjątkowego wymagają uwzględnienia, jednakże wszystkie działania ograniczające wolność słowa powinny być podejmowane w duchu zasady proporcjonalności i z poszanowaniem fundamentalnych praw człowieka.

Działania policji mogą budzić wątpliwości z perspektywy zasady wolności mediów wyrażonej w art. 14 Konstytucji. Konfiskata sprzętu elektronicznego niezbędnego do przygotowania materiałów informacyjnych może stanowić naruszenie ochrony tajemnicy dziennikarskiej. Z doniesień medialnych wynika, że skonfiskowany sprzęt został dziennikarzom zwrócony, jednak skopiowano wszystkie znajdujące się na nim materiały, co rozumiane może być w kategoriach ingerencji w tajemnicę dziennikarską. 

Ponadto można mieć  wątpliwości co do  proporcjonalności zastosowania przez policję  wobec zatrzymanych środka przymusu w postaci kajdanek.

Podkreślenia wymaga szczególna rola, jaką pełnią wolne media w demokratycznym państwie prawa. Zapewnienie odpowiednich warunków swobodnej wymiany poglądów i rozpowszechniania informacji dotyczących m.in. polityki, władz publicznych czy wielu innych sfer istotnych dla obywateli jest kluczowe dla kontroli społecznej wobec  władzy publicznej. Stąd też organy władzy powinny zapewniać dziennikarzom możliwość zbierania krytycznych materiałów i powstrzymywać się od wszelkich działań zmierzających do tłumienia krytyki prasowej i wywierania u dziennikarzy "efektu mrożącego".

Odpowiedź Komendanta Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej płk. Andrzeja Jakubaszka

Dziennikarze francusko-niemieckiej telewizji Arte byli umówieni z rzecznikiem prasowym Komendanta Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej mjr SG Katarzyną Zdanowicz na nagranie w Białymstoku 28 września br.

Pani rzecznik umówiła się z ekipą na godz. 13.00 w komendzie Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej w Białymstoku przy ul. Bema 100. W związku z tym, iż dziennikarze przyjechali do Białegostoku już około godz. 9.00, poinformowali, że chcą wybrać się na nagrywanie dodatkowych materiałów w stronę granicy polsko-białoruskiej.

Pani rzecznik zaproponowała im Placówkę SG w Szudziałowie jako miejsce bezpieczne do nagrywania materiałów ze względu na to, że placówka ta leży poza strefą stanu wyjątkowego. W tej miejscowości ustawia się wielu dziennikarzy, bo można tam spotkać i porozmawiać z osobami mieszkającymi w strefie stanu wyjątkowego oraz nagrać przemieszczające się patrole Straży Granicznej czy żołnierzy Wojska Polskiego.

Ze względu na obowiązujące przepisy żadnym dziennikarzom nie jest udzielana zgoda na wjazd na teren, gdzie obowiązuje strefa stanu wyjątkowego.

Na miejscu w placówce dziennikarze francusko-niemieckiej telewizji Arte rozmawiali z jej komendantem mjr. SG Krzysztofem Milewskim, który poinformował ich, że nie można wjechać na teren, gdzie obowiązuje strefa stanu wyjątkowego.

Ponieważ dziennikarzom bardzo zależało na nagraniu patrolu, zaproponowano ustawienie się i czekanie na przejeżdżające patrole Straży Granicznej udające się w stronę granicy przy drodze tuż za Szudziałowem poza strefą. Dziennikarze na własną rękę pojechali w kierunku granicy wjeżdżając w strefę mimo, że byli poinformowani o zakazie wjazdu i przebywaniu na jej obszarze.

Napotkany przez nich patrol Straży Granicznej zwrócił im uwagę, że wjechali w strefę i natychmiast powinni zawrócić. Z informacji jakie posiadamy, pojechali w stronę Sokółki, poruszając się cały czas w strefie stanu wyjątkowego. Zostali zatrzymani przez patrol Policji i to Policja prowadziła czynności w związku z zakazem wjazdu i przebywania w strefie stanu wyjątkowego.

VII.564.95.2021

Autor informacji: Łukasz Starzewski
Data publikacji: 2021-10-07 11:49:31
Osoba udostępniająca: Łukasz Starzewski
Data: 2021-10-15 14:44:40
Opis: Dochodzi odpowiedź SG
Operator: Łukasz Starzewski
Data: 2021-10-11 09:19:57
Operator: Łukasz Starzewski