RPO na pogrzebie Stefana Bratkowskiego

Data:
Tagi: kalendarium
  • Stefan Bratkowski odegrał ważną rolę w kształtowaniu się moich przekonań i poglądów. W swojej działalności publicznej był patriotą - powiedział na pogrzebie RPO Adam Bodnar.
  • - Postrzegam jego podejście do patriotyzmu podobnie. Powinien polegać na mądrym i skutecznym służeniu Ojczyźnie; na budowaniu solidnych, opartych na prawie i szacunku dla obywateli fundamentów gmachu polskiego państwa; a także na dbaniu o równe. traktowanie tych wszystkich osób, grup i mniejszości w naszym kraju, które z różnych powodów są dyskryminowane czy pozbawiane praw.
  • Żegnaj Panie Stefanie. Jesteś i będziesz z nami w naszych myślach i w naszych działaniach. Nie zapomni Cię Polska obywatelska, dla której tak wiele uczyniłeś, i którą tak wiele nauczyłeś.

11 maja rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wziął udział w pogrzebie Stefana Bratkowskiego (1934-2021) na warszawskich Powązkach.

Stefan Bratkowski  był dziennikarzem i pisarzem; w latach 1980–1990 prezesem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, uczestnikiem obrad Okrągłego Stołu, współtwórcą "Gazety Wyborczej" w 1989 r., potem publicystą "Computerworld" i "Rzeczpospolitej". W był 1991 r. współzałożycielem Fundacji Centrum Prasowe dla Krajów Europy Środkowo-Wschodniej. W latach 1997–2001 zasiadał w radzie programowej, a od 2002 w radzie konsultacyjnej Centrum Monitoringu Wolności Prasy[14]. W 2007 reaktywował „Doświadczenie i Przyszłość”. Działał jako społeczny redaktor niezależnego portalu publicystycznego Studio Opinii. Był członkiem kapituły ustanowionej w 2013 Nagrody Newsweeka im. Teresy Torańskiej.

Mowa pożegnalna Adama Bodnara

Szanowni Zebrani,

Zostałem poproszony przez Rodzinę Zmarłego, aby podzielić się refleksją na temat życia i dzieła Stefana Bratkowskiego. Czuję się zaszczycony, bo dokonania tego wielkiego dziennikarza, pisarza, działacza społecznego i patrioty – szanuję i podziwiam od dawna. To jedna z najświetniejszych postaci epoki przełomu. A właściwie paru przełomów w naszej najnowszej historii. Mimo wielu zakrętów, pułapek i czasów próby – Stefan Bratkowski podążał z historią w stronę światła i prawdy. Stał się ważnym symbolem walki o wolność słowa oraz pluralizm debaty publicznej, a także o nowoczesne, demokratyczne i praworządne państwo. Nie muszę dodawać, że był też wzorem profesjonalizmu i zaangażowania dla kilku pokoleń dziennikarzy.

W preambule naszej Konstytucji są takie słowa: „pomni gorzkich doświadczeń z czasów gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane”. Myślę, że odzwierciedlają one w pewien sposób istotę misji publicznej Stefana Bratkowskiego. Zaznał gorzkich doświadczeń i był ich „pomny”. Wyciągał z nich wnioski i walczył o to, aby się już nie powtórzyły. Temu służyła działalność Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Temu służyły debaty toczone w ramach Konserwatorium „Doświadczenie i Przyszłość”. Temu służyło zaangażowanie publicystyczne, społeczne, ale także udział w obradach Okrągłego Stołu. Ta misja miała głęboki sens, bo wartości, o które walczył, znalazły swoje odzwierciedlenie w nowej Konstytucji, ale także w pamięci i doświadczeniach wielu osób. Bez dzieła życia takich osób jak Stefan Bratkowski nie mielibyśmy twardej zasady konstytucyjnej stwierdzającej, że „Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu” (art. 14). Nie mielibyśmy postanowień konstytucyjnych gwarantujących wolność słowa i zakaz cenzury prewencyjnej (art. 54 Konstytucji).

Możemy oczywiście ze smutkiem powiedzieć, że dzisiaj wartości te przeżywają kryzys, bo niezależność sądów i wolność mediów są zagrożone. Reprezentacja świata dziennikarskiego również nie jest jednolita, spójna i oparta na tym samym systemie wartości. Ale jestem przekonany, że – tak jak robił to wielokrotnie w swoim życiu Stefan Bratkowski – pokonamy i ten zakręt. Będziemy konsekwentnie i z zaangażowaniem kontynuować jego misję, podążać w stronę światła i prawdy. On pozostanie dla nas wielką inspiracją i autorytetem, a te trudne czasy nauczą nas dlaczego dbanie o podstawowe wartości jest niezbędne do funkcjonowania demokracji. Staną się szczepionką naszej odporności przed przyszłymi, kolejnymi autorytarnymi zapędami.

Chciałbym też powiedzieć, że Stefan Bratkowski odegrał ważną rolę w kształtowaniu się moich przekonań i poglądów. Stefan Bratkowski w swojej działalności publicznej był patriotą. Postrzegam jego podejście do patriotyzmu podobnie. Powinien polegać na mądrym i skutecznym służeniu Ojczyźnie; na budowaniu solidnych, opartych na prawie i szacunku dla obywateli fundamentów gmachu polskiego państwa; a także na dbaniu o równe traktowanie tych wszystkich osób, grup i mniejszości w naszym kraju, które z różnych powodów są dyskryminowane czy pozbawiane praw. To patriotyzm może mało efektowny, ale skuteczny, lepiej służący ludziom i krajowi niż nadęte słowa i propagandowe fajerwerki. Tak traktuję spuściznę Stefana Bratkowskiego. I za to powinniśmy być Mu wszyscy wdzięczni.

Żegnaj Panie Stefanie. Jesteś i będziesz z nami w naszych myślach i w naszych działaniach. Nie zapomni Cię Polska obywatelska, dla której tak wiele uczyniłeś, i którą tak wiele nauczyłeś. Będą Cię pamiętać dziennikarze, którym przez lata przewodziłeś, broniłeś ich wolności słowa. Tej wolności, nad którą dzisiaj znowu zbierają się ciemne chmury. I tej niezależności mediów, którą obecnie tak bardzo stara się ograniczyć władza. Bycie niezależnym dziennikarzem znowu wymaga wielkiej odwagi, Ty ją zawsze miałeś w trudnych chwilach. Bo – jak wielokrotnie podkreślałeś – nie ma demokracji bez wolnych mediów.

Żegnaj Panie Redaktorze.

 

Autor informacji: Rzecznik Praw Obywatelskich
Data publikacji: 2021-05-12 08:39:52
Osoba udostępniająca: Agnieszka Jędrzejczyk
Data: 2021-05-19 14:55:19
Operator: AnetaKosz