Kasacja RPO w sprawie zwrotu tylko części kosztów obrony osobie uniewinnionej
- Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł kasację do Sądu Najwyższego w sprawie dotyczącej zwrotu kosztów obrony osobie prawomocnie uniewinnionej
- Mimo uniewinnienia sądy zwróciły obywatelowi tylko część wydatków poniesionych na wynagrodzenie obrońcy
- Osoba niesłusznie oskarżona nie powinna ponosić kosztów swojej obrony, jeśli zostały one rzeczywiście poniesione i mieszczą się w granicach przewidzianych przez przepisy
- Obciążanie oskarżonego kosztami niesłusznego oskarżenia oznacza przerzucenie na niego odpowiedzialności za błędy oskarżyciela publicznego
Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył do Sądu Najwyższego prawomocne postanowienie dotyczące zwrotu kosztów obrony poniesionych przez obywatela, który został prawomocnie uniewinniony od zarzucanego mu czynu.
Stan faktyczny
W sprawie karnej sąd pierwszej instancji wydał wyrok uniewinniający. Po rozpoznaniu apelacji prokuratora wyrok ten został utrzymany w mocy. Po zakończeniu postępowania obywatel wystąpił o zwrot kosztów poniesionych na ustanowienie obrońcy. Udokumentowane wydatki wyniosły 9600 zł. Sąd przyznał jednak zwrot jedynie 2208 zł. Stanowisko to podtrzymał sąd odwoławczy.
Zarzuty i wniosek kasacyjny
Zastępca RPO Stanisław Trociuk zaskarżył do SN postanowienie na korzyść oskarżonego.
Zarzucił naruszenie przepisów postępowania. Zdaniem Rzecznika sąd błędnie ocenił, że w przypadku uniewinnienia oskarżonego przepisy uprawniają do oceny zasadności wysokości wynagrodzenia obrońcy i zasądzenia zwrotu jedynie części kosztów obrony, w sytuacji, gdy nie przekraczają one limitów określonych w przepisach.
RPO wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Argumenty RPO
Sąd odwoławczy wadliwie ocenił sprawę i zaakceptował ograniczenie zwrotu kosztów obrony, mimo że nie kwestionowano, iż wydatki zostały rzeczywiście poniesione przez obywatela.
Zdaniem Rzecznika osoba, która została uniewinniona, nie powinna ponosić finansowych konsekwencji niesłusznego oskarżenia. Jeżeli obywatel poniósł koszty obrony i zostały one właściwie udokumentowane, państwo powinno zwrócić je w całości. Dotyczy to szczególnie sytuacji, gdy wydatki nie przekraczają maksymalnych stawek przewidzianych w obowiązujących przepisach.
Odmowa zwrotu całości rzeczywiście poniesionych przez oskarżonego wydatków z tytułu ustanowienia obrońcy, gdy nie przekraczają one maksymalnych stawek, jest nie tylko sprzeczna z brzmieniem norm procesowych, lecz także z zasadami współżycia społecznego. Ponadto należy ją rozpatrywać w kategoriach naruszenia konstytucyjnego prawa do obrony.
W tej sprawie argumenty zażalenia obrońcy dotyczące wpływu zaskarżonego postanowienia Sądu pierwszej instancji na realizację konstytucyjnego prawa do obrony zostały przez Sąd odwoławczy nierozpoznane.
RPO w uzasadnieniu kasacji podkreśla, że prawo do korzystania z pomocy obrońcy jest jedną z podstawowych gwarancji rzetelnego procesu. Obywatel nie powinien obawiać się, że nawet po pełnym oczyszczeniu z zarzutów będzie musiał sam ponieść znaczną część kosztów swojej obrony. Taka sytuacja może zniechęcać do korzystania z profesjonalnej pomocy prawnej i osłabiać zaufanie do państwa.
W ocenie Rzecznika obciążanie osoby uniewinnionej częścią kosztów obrony oznacza w praktyce przerzucanie na nią skutków błędnego oskarżenia. Tymczasem ryzyko związane z prowadzeniem sprawy zakończonej uniewinnieniem powinno spoczywać na państwie, a nie na obywatelu.
W takiej sytuacji jak w tej sprawie, poniesione przez oskarżonego koszty obrony, to tak naprawdę koszty niesłusznego oskarżenia, skoro oskarżony został uniewinniony. Obciążanie oskarżonego tymi kosztami oznacza przerzucenie na niego odpowiedzialności za błędy oskarżyciela publicznego.
W ocenie RPO uchybienia Sądu odwoławczego dotyczą norm o charakterze gwarancyjnym, których prawidłowe stosowanie jest warunkiem rzetelności procesu i pełnej realizacji konstytucyjnego prawa do obrony. Dlatego RPO wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i ponowne rozpoznanie sprawy.
BPW.511.61.2025
