Opinia RPO do projektu wzmocnienia sądowego nadzoru nad kontrolą operacyjną
- Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił opinię do projektu nowelizacji przepisów w celu wzmocnienia sądowego nadzoru nad kontrolą operacyjną (druk sejmowy nr 2411)
- RPO ocenia projekt pozytywnie co do deklarowanego kierunku zmian. Po raz pierwszy od wielu lat podejmuje się próbę wzmocnienia sądowego i prokuratorskiego nadzoru nad kontrolą operacyjną
- Na aprobatę zasługuje głównie wprowadzenie obowiązku uzasadniania postanowień o kontroli operacyjnej, przyznanie prokuratorowi prawa do zaskarżania postanowień co do kontroli operacyjnej i jej przerwania w każdym czasie
- Projekt nie usuwa jednak podstawowej słabości obecnego modelu. Sąd nadal rozpoznawałby wniosek o kontrolę operacyjną na podstawie materiałów wyselekcjonowanych przez służby, bez możliwości zapoznania się z całością zgromadzonych informacji albo żądania ich przedstawienia jeszcze przed zgodą sądu na kontrolę
Zastępca RPO Stanisław Trociuk przedstawił opinię do projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu wzmocnienia sądowego nadzoru nad kontrolą operacyjną przewodniczącym sejmowych komisji - Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Administracji i Spraw Wewnętrznych.
RPO ocenia projekt pozytywnie co do deklarowanego kierunku zmian. Po raz pierwszy od wielu lat ustawodawca podejmuje próbę wzmocnienia nadzoru zewnętrznego (sądowego i prokuratorskiego) nad kontrolą operacyjną.
Na aprobatę zasługuje przede wszystkim:
- wprowadzenie obowiązku uzasadniania postanowień w przedmiocie kontroli operacyjnej;
- ustawowe doprecyzowanie uprawnień prokuratora, tj. wyraźne przyznanie mu prawa do zaskarżania postanowień sądu w przedmiocie kontroli operacyjnej oraz jednoznaczne wskazanie, że może on przerwać kontrolę operacyjną w każdym czasie;
- objęcie sądu obowiązkiem informowania o zniszczeniu materiałów, których wykorzystanie w postępowaniu karnym jest niedopuszczalne albo które nie mają znaczenia dla postępowania karnego, jak również wprowadzenie terminów niszczenia części materiałów "niewykorzystywalnych" w postępowaniu karnym (tj. zawierających tajemnice prawnie chronione z art. 178 k.p.k., 178a k.p.k. lub art. 180 § 2 k.p.k. - w odniesieniu do tego przepisu, o ile sąd nie podjął decyzji o uchyleniu/zwolnieniu z tajemnicy);
- rozszerzenie uprawnień informacyjnych także na Straż Graniczną;
- zniesienie uprawnienia Inspektora Nadzoru Wewnętrznego do stosowania kontroli operacyjnej i zakupu kontrolowanego.
Jednocześnie projekt nie usuwa podstawowej słabości obecnego modelu. Sąd nadal będzie rozpoznawał wniosek o zarządzenie kontroli operacyjnej na podstawie materiałów wyselekcjonowanych przez służby, bez możliwości zapoznania się z całością zgromadzonych informacji albo żądania ich przedstawienia jeszcze przed wydaniem zgody na zastosowanie tego środka.
Projekt wzmacnia nadzór sądu dopiero po zarządzeniu kontroli operacyjnej, nie zmienia natomiast sposobu podejmowania decyzji o jej zastosowaniu. Z tej perspektywy, nowo przyznane uprawnienia sądu będą się spóźnione, a tym samym – mniej efektywne.
Wątpliwości budzi praktyczna wykonalność nowych uprawnień nadzorczych sądu - żądania przedstawienia informacji i materiałów zebranych w trakcie kontroli, możliwości przerwania kontroli w każdym czasie, czy informowania sądu o zakończeniu kontroli operacyjnej.
Przy obecnym systemie rozpoznawania wniosków o kontrolę operacyjną (większość trafia do Sądu Okręgowego w Warszawie) i przy dyżurowym sposobie rozpoznawania spraw, trudno zakładać, że nowe instrumenty będą wykorzystywane w sposób systematyczny i przewidywalny dla jednostki. Projektowane rozwiązania zdają się zakładać, że sąd będzie sięgał po część nowych kompetencji z własnej inicjatywy, w oparciu o pamięć o sprawie i ocenę, czy było w niej coś potencjalnie niepokojącego (np. z perspektywy ochrony tajemnic, np. tajemnicy dziennikarskiej, czy z uwagi na osobę figuranta, będącą osobą objętą ochroną immunitetową). Brak ustawowych kryteriów, które porządkowałyby moment uruchomienia tych instrumentów, może prowadzić do niejednolitości praktyki, a z perspektywy jednostki – braku przewidywalności procedur nadzorczych sądu.
Projekt nie rozstrzyga kwestii techniczno-organizacyjnych, w tym:
- formy przedstawiania materiałów z kontroli operacyjnej,
- jak sąd ma się zapoznać z materiałami (czy odsłuchiwać całość nagrań, a jeśli tak – to oryginałów, czy kopii nagrań sporządzonych dla sądu, czy będą sporządzane stenogramy dla sądu itp.)
- któremu konkretnie sądowi mają być przekazywane informacje o wynikach kontroli po jej zakończeniu – temu sądowi/sędziemu, który orzekał o zgodzie na kontrolę operacyjną, o przedłużeniu jej stosowania, czy temu sędziemu, który ma dyżur danego dnia.
Jeśli chodzi o informowanie sądu o zniszczeniu materiałów "niewykorzystywalnych" w postępowaniu karnym oraz zbędnych (które nie dostarczyły informacji przydatnych w postępowaniu karnym), celowe byłoby skonkretyzowanie terminu i zastąpienie terminu „niezwłocznie” informuje, konkretnym terminem: 7 lub 14-dniowym. W odniesieniu do materiałów nieprzydanych dla postępowania, doprecyzowania wymaga termin wykonania zarządzenia o ich zniszczeniu, tj. wskazanie, że powinny zostać komisyjnie protokolarnie zniszczone w terminie 3 miesięcy od wydania zarządzenia o zniszczeniu, z możliwością jednorazowego przedłużenia o kolejne 3 miesiące (maksymalnie 6 miesięcy).
Zastrzeżenia budzą również zmiany projektowane w ustawie o szczególnych formach sprawowania nadzoru przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych w kontekście katalogu przestępstw w art. 11p ust. 1 ww. ustawy, jak i wyłączenia udziału prokuratora w posiedzeniu sądu dotyczącym udzielenia zgody na udostępnienie informacji objętych tajemnicami prawnie chronionymi, przy jednoczesnym dopuszczeniu jego udziału na dalszym etapie tej samej procedury .
Projektowane przepisy nic nie zmieniają w zakresie sądowej kontroli ex post czynności operacyjnych, sprawowanej przez sąd orzekający w sprawie karnej. Sąd ten powinien mieć możliwość zweryfikowania legalności, prawidłowości i zasadności zarządzenia kontroli operacyjnej na podstawie pełnych materiałów, tj. powinien mieć możliwość zapoznania się z pełną wersją wniosku o zastosowanie lub przedłużenie kontroli operacyjnej, a nie z "wyciągiem" z takiego wniosku. Powinien też mieć możliwość zapoznania się z materiałami, jakie były podstawą wniosku o kontrolę operacyjną. Bez rozwiązania tego problemu sądowa kontrola będzie niepełna.
Mimo uwag krytycznych warto podkreślić, że na tle innych istniejących mechanizmów nadzoru nad działalnością służb specjalnych i policyjnych, nadzór sądowy pozostaje obecnie najbardziej realnym mechanizmem zewnętrznej kontroli działań ingerujących w sferę prywatność jednostki. Z tego względu sam kierunek zmian zmierzający do zwiększenia kompetencji sądu należy ocenić pozytywnie. Nie zmienia to jednak tego, że próby zwiększenia nadzoru sądowego nad działaniami inwigilacyjnymi w konkretnych sprawach, nie rozwiązują problemu o charakterze konstrukcyjnym systemu nadzoru nad działalnością służb.
W komunikacie prasowym Najwyższej Izby Kontroli po kontroli w zakresie "Realizacji zadań związanych z koordynacją, nadzorem i kontrolą funkcjonowania służb specjalnych prowadzących na terenie RP czynności operacyjno-rozpoznawcze", wskazano, że powołanie niezależnego organu przeprowadzającego kontrole służb specjalnych "stanowi niezbędny warunek do rozpoczęcia reformy systemu nadzoru nad służbami w Polsce. Pozwoliłoby ono na przełamanie istniejącego obecnie monopolu informacyjnego służb specjalnych, które uznaniowo decydują, jakie informacje na temat swojej działalności będą przekazywać innym organom państwa. Oznaczałoby również możliwość realnego zweryfikowania tak fundamentalnych kwestii jak ta, czy w toku realizacji czynności operacyjnych naruszano obowiązujące przepisy oraz prawa i wolności obywatelskie, np. poprzez zastosowanie oprogramowania szpiegującego Pegasus. Wprowadzenie takiego organu odgrywałoby również istotną rolę prewencyjną, która mogłaby zapobiec lub przynajmniej znacznie ograniczyć skalę nieprawidłowości w tym obszarze".
W obecnym systemie – poza wyjątkiem dotyczącym kontroli sądowej – służby policyjne i specjalne nie podlegają żadnemu efektywnemu nadzorowi zewnętrznemu, zaś sytuacja, w której służby specjalne w zasadzie kontrolują same siebie i decydują, jakie informacje zostaną przekazane np. sądowi, czy prokuratorowi, nie jest modelem powszechnie przyjmowanym w społeczeństwach demokratycznych.
Równolegle konieczne pozostaje wykonanie wyroku ETPC w sprawie Pietrzak i Bychawska-Siniarska i inni przeciwko Polsce w zakresie kontroli operacyjnej, jak i kwestii retencji danych i dostępu do danych retencyjnych. Rzecznik zwracał uwagę na wadliwości obecnego systemu i konieczność wprowadzenia niezbędnych zmian zwiększających ochronę jednostki przed niejawną inwigilacją.
Do jednej z najpilniejszych zmian należy wprowadzenie procedury notyfikacji, co pozwoli jednostce uzyskać informację, że była objęta niejawną inwigilacją albo że jej dane zostały pozyskane przez Policję lub służby wraz z możliwością zaskarżenia decyzji o poddaniu niejawnej inwigilacji do niezależnego organu (sądu).
Rzeczywiste, a nie deklaratywne, i możliwe do wdrożenia w praktyce wzmocnienie nadzoru sądowego jest potrzebne, ponieważ na tle innych istniejących mechanizmów nadzoru nad działalnością operacyjną służb specjalnych i policyjnych, to nadzór sądowy ma obecnie najbardziej realny, zewnętrzny charakter. Jednak nawet najbardziej efektywny nadzór sądowy, połączony z kontrolą sądową ex post nie zastąpi potrzeby całościowej przebudowy systemu zewnętrznego nadzoru nad działalnością służb specjalnych i policyjnych ani nie przybliży krajowego ustawodawstwa do wymagań, jakie wynikają z szeroko rozumianego prawa europejskiego (tj. prawa unijnego i orzecznictwa ETPC).
(pełna opinia w załączniku)
II.501.3.2026
