przedstawienie stanowiska w sprawie zawisłej przed Sądem Najwyższym dotyczącej sporu między małżonkami w trakcie rozwodu o transfer zarodka do organizmu kobiety z dnia 2026-02-03.
przedstawienie stanowiska w sprawie zawisłej przed Sądem Najwyższym dotyczącej sporu między małżonkami w trakcie rozwodu o transfer zarodka do organizmu kobiety.
Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 8 ustawy o leczeniu niepłodności dawstwo partnerskie polega na przekazaniu komórek rozrodczych przez dawcę – mężczyznę – w celu ich zastosowania w procedurze medycznie wspomaganej prokreacji u biorczyni pozostającej z nim w związku małżeńskim albo we wspólnym pożyciu, potwierdzonym zgodnym oświadczeniem obu stron. Istotnym elementem tej konstrukcji jest wykorzystanie w procedurze również komórek rozrodczych biorczyni. Ustawa jednoznacznie ogranicza dostęp do procedury medycznie wspomaganej prokreacji do par heteroseksualnych pozostających w małżeństwie lub konkubinacie, co w literaturze wskazywane jest jako wyraz ustawowego modelu realizacji projektu rodzicielskiego.
Warunkiem dopuszczalności pobrania komórek rozrodczych od dawcy w celu dawstwa partnerskiego jest uzyskanie jego poinformowanej zgody, jak również zgody biorczyni. Zgody te mogą zostać cofnięte do momentu rozpoczęcia procedury medycznie wspomaganej prokreacji u biorczyni, jeżeli zastosowanie komórek następuje w jej organizmie, albo – w przypadku zapłodnienia pozaustrojowego – do momentu rozpoczęcia procesu tworzenia zarodka. Już na etapie wyrażania zgody dawca jest informowany o skutkach prawnych wynikających z przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, w tym o sytuacji prawnej dziecka urodzonego w wyniku procedury.
Analogiczne wymogi zgody dotyczą pobrania komórek rozrodczych od biorczyni, jak również utworzenia z nich zarodka oraz zastosowania u niej komórek rozrodczych lub zarodka. Zgoda wymagana jest także od męża lub partnera kobiety, który również informowany jest o konsekwencjach prawnych wynikających z prawa rodzinnego. Ustawa jednoznacznie przesądza, że zastosowanie komórek rozrodczych w procedurze jest niedopuszczalne zarówno w razie cofnięcia zgody przez dawcę, jak i w przypadku braku zgody biorczyni.
Dawca zachowuje także możliwość zmiany celu przeznaczenia pobranych komórek rozrodczych, a w odniesieniu do komórek niewykorzystanych w procedurze może żądać ich zniszczenia lub przekazania na cele badawcze. W przypadku dawstwa partnerskiego przeniesienie zarodka do organizmu biorczyni wymaga zgody zarówno biorczyni, jak i dawcy, wyrażonej przed rozpoczęciem procedury. Jeżeli zarodki zostały poddane przechowywaniu, zgoda ta musi być wyrażana każdorazowo przed ponownym rozpoczęciem procedury, w której mają zostać wykorzystane.
Ustawodawca przewidział jednocześnie wyjątek od zasady pełnego poszanowania autonomii decyzyjnej stron. W razie braku zgody męża lub dawcy komórek rozrodczych na przeniesienie zarodka, zezwolenie na transfer może zostać wydane przez sąd opiekuńczy. Rozwiązanie to prowadzi do dopuszczenia przełamania woli mężczyzny, przy jednoczesnym wyłączeniu możliwości przeniesienia zarodka wbrew woli kobiety, co w doktrynie oceniane jest jako istotna dysproporcja w zakresie poszanowania autonomii prokreacyjnej. Jednocześnie podnosi się, że odmienne uregulowanie, umożliwiające ingerencję w wolę kobiety, byłoby nie do pogodzenia z konstytucyjną ochroną jej godności i integralności cielesnej.
Regulacja ta spotyka się z krytyką doktrynalną także z tego względu, że prowadzi do powstania zarodków w sytuacjach, w których brak jest zgodnej woli stron co do ich implantacji, co z kolei rodzi konieczność dalszych rozstrzygnięć dotyczących ich losu. Wskazuje się ponadto na brak spójności tej konstrukcji z zasadami prawa rodzinnego oraz na ryzyko instrumentalizacji zarodka.
Ustawa przewiduje również istotne odstępstwa od zasady autonomii w przepisach przejściowych, w szczególności w odniesieniu do zarodków utworzonych przed jej wejściem w życie. Zarodki te, po upływie określonego czasu albo w razie ziszczenia się określonych zdarzeń, podlegają przekazaniu do dawstwa zarodka. W tym kontekście Trybunał Konstytucyjny zwrócił uwagę na istnienie luki prawnej polegającej na braku regulacji dotyczącej losu zarodków powstałych z komórek rozrodczych samotnych kobiet i anonimowych dawców przed wejściem w życie ustawy, sygnalizując potrzebę jej uzupełnienia przez ustawodawcę.
Na gruncie ustawy o leczeniu niepłodności ochronie podlega nie tylko autonomia prokreacyjna osób korzystających z procedury, lecz także sam zarodek, czego wyrazem są przepisy ograniczające liczbę tworzonych zarodków, zakazujące niszczenia zarodków zdolnych do prawidłowego rozwoju oraz przewidujące sankcje karne za niezgodne z prawem postępowanie z komórkami rozrodczymi i zarodkami. Ustawodawca dokonuje w tym zakresie wyważenia kolidujących wartości, w szczególności autonomii jednostki, integralności cielesnej kobiety oraz prawnej ochrony życia i dobra dziecka.
W ocenie Rzecznika zróżnicowanie stopnia ochrony autonomii prokreacyjnej na poziomie ustawowym co do zasady mieści się w granicach dopuszczalnego konstytucyjnie ważenia wartości. Jednocześnie lakoniczność art. 21 ust. 2 ustawy, choć rodzi wątpliwości interpretacyjne, nie przesądza sama w sobie o jego niezgodności z Konstytucją. Wykładnia systemowa i celowościowa pozwala bowiem na odtworzenie wartości, którymi powinien kierować się sąd opiekuńczy, w szczególności z uwzględnieniem zasady poszanowania godności człowieka oraz ochrony dobra i praw dziecka.