Kontrowersje wokół podręcznika „Historia i Teraźniejszość”. Odpowiedź Ministra Edukacji i Nauki na wystąpienie RPO

Data:
  • Zdaniem części ekspertów treść podręcznika nie spełnia wymagań stawianych przed materiałami przeznaczonymi do nauki w szkole
  • Może godzić w zasadę ochrony godności człowieka, stygmatyzować dzieci urodzone dzięki in-vitro, krzywdzić mniejszości, pogłębiać problem nietolerancji i wykluczenia
  • To niektóre z problemów, na które zwracają uwagę obywatele kierujący do RPO skargi dotyczące treści podręcznika "Historia i Teraźniejszość 1945-1979"
  • Czy treść podręcznika była analizowana z punktu widzenia konstytucyjnej zasady bezstronności światopoglądowej państwa - pyta RPO i kieruje wystąpienie do resortu edukacji
  • AKTUALIZACJA: W odpowiedzi ministerstwo informuje, że organ prowadzący postępowanie w sprawie dopuszczenia do użytku szkolnego podręcznika nie powinien wkraczać w merytoryczną zasadność opinii rzeczoznawcy
  • Dotychczas zostały dopuszczone do użytku szkolnego do przedmiotu „Historia i teraźniejszość” trzy podręczniki
  • To, z jakich podręczników, materiałów edukacyjnych i ćwiczeniowych korzysta szkoła w trakcie prowadzonych zajęć edukacyjnych zależy wyłącznie od decyzji tej szkoły - zaznacza MEiN

Do Rzecznika Praw Obywatelskich trafiają skargi w sprawie treści zawartych w podręczniku dla klasy 1 liceum i technikum "Historia i Teraźniejszość 1945-1979", przygotowanym przez prof. Wojciecha Roszkowskiego.

Wątpliwości ekspertów i opinii publicznej

W skargach, które kierują gównie nauczyciele i rodzice uczniów, którzy zapoznali się z książką, zwraca się uwagę, że nie odpowiada ona wymaganiom stawianym przed materiałami przeznaczonymi do nauki w szkole.

W wystąpieniu skierowanym do Ministra Edukacji i Nauki RPO zwraca uwagę, że szczególne zastrzeżenia skarżących wywołał następujący fragment podręcznika:

"Wraz z postępem medycznym i ofensywą ideologii gender wiek XXI przyniósł dalszy rozkład instytucji rodziny. Lansowany obecnie inkluzywny model rodziny zakłada tworzenie dowolnych grup ludzi czasem o tej samej płci, którzy będą przywodzić dzieci na świat w oderwaniu od naturalnego związku mężczyzny i kobiety, najchętniej w laboratorium. Coraz bardziej wyrafinowane metody odrywania seksu od miłości i płodności prowadzą do traktowania sfery seksu jako rozrywki, a sfery płodności jako produkcji ludzi, można powiedzieć hodowli. Skłania to do postawienia zasadniczego pytania: kto będzie kochał wyprodukowane w ten sposób dzieci? Państwo, które bierze pod swoje skrzydła tego rodzaju >>produkcję<<?" (s. 226).

Autor nie wyjaśnił wprost, jakie dokładnie metody skłoniły go do wniosków o "produkcji ludzi" czy też "hodowli". Zdaniem znacznej części czytelników, kontekst wypowiedzi może rodzić wrażenie, że chodziło o metodę in vitro. Zwracają na to uwagę zwłaszcza rodzice dzieci urodzonych dzięki tej metodzie. Stanowczo sprzeciwiają się takiej prezentacji problemu, ponieważ może to doprowadzić do stygmatyzacji ich samych oraz ich dzieci. Czują się skrzywdzeni tymi słowami i wyrażają obawę o swoje dzieci.

W podręczniku znalazł się fragment (s. 423), w którym autor wspomina o "prawach normalnej rodziny", przeciwstawiając ją "prawom homoseksualistów". Chodzi o rozważania na temat tego, że druga połowa XX w. przyniosła początek "ruchom mającym na celu zrównanie praw homoseksualistów z prawami normalnej rodziny".

Tego typu zestawienie sformułowań nie dotyczy toczącej się w Polsce i na świecie debaty w sprawach dotyczących praw mniejszości seksualnych. Może być natomiast odczytane jako krzywdzące dla osób należących do tych mniejszości.

Książka zawiera ponadto drastyczne zdjęcia zwłok ofiar różnych wydarzeń (s. 14, 83, 132, 146). Budzi to wątpliwości, czy ich dobór był prawidłowy i zostały odpowiednio dostosowane do wieku i wrażliwości uczniów klas pierwszych.

Zdaniem ekspertów materiał omówiony w podręczniku nierzadko wykracza poza zakres podstaw programowych kształcenia ogólnego, na których powinien być oparty i jest zbyt obszerny w stosunku do przewidzianej liczby godzin.

Skarżący odbierają oceny przedstawione w niektórych fragmentach jako krzywdzące dla różnych grup społecznych i stawiają zarzuty naruszenia art. 30 Konstytucji tj. zasady ochrony godności człowieka. Chociaż stwierdzenia mają często charakter generalny, dotykać mogą każdego z członków określonych grup (m. in. osoby należące do mniejszości, osoby reprezentujące światopogląd inny niż Autor, np. feministki, ateiści). Mogą też wywoływać lub wzmacniać w społeczeństwie uczucia niechęci lub potępienia w stosunku do jednostek, tym samym pogłębiając problem nietolerancji i wykluczania.

W tym kontekście RPO zwraca uwagę na preambułę prawa oświatowego, zgodnie z którą polski system oświaty powinien kierować się zasadami zawartymi w Konstytucji RP, Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Konwencji o Prawach Dziecka; przyjmować za podstawę nauczania i wychowania uniwersalne zasady etyki (respektując chrześcijański system wartości); rozwijać u młodzieży poczucie odpowiedzialności, miłości Ojczyzny oraz poszanowania dla polskiego dziedzictwa kulturowego, przy jednoczesnym otwarciu się na wartości kultur Europy i świata; przygotować ucznia do wypełniania obowiązków rodzinnych i obywatelskich w oparciu o zasady solidarności, demokracji, tolerancji, sprawiedliwości i wolności.

W wystąpieniu zwrócono uwagę, że na rynku dostępny jest tylko jeden podręcznik do przedmiotu „Historia i Teraźniejszość”. Przez to nauczyciele nie mają możliwości skorzystania z prawa wyboru spośród zatwierdzonych do użytku szkolnego podręczników i innych pomocy naukowych.

Podręcznik powinien też spełniać warunki określone w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie dopuszczania do użytku szkolnego podręczników. Zgodnie z tym rozporządzeniem muszą one być poprawne pod względem merytorycznym, dydaktycznym, wychowawczym i językowym, w szczególności uwzględniać aktualny stan wiedzy naukowej, w tym metodycznej, oraz być przystosowane do danego poziomu kształcenia, zwłaszcza pod względem stopnia trudności, formy przekazu, właściwego doboru pojęć, nazw, terminów i sposobu ich wyjaśniania. Powinny zawierać treści zgodne z przepisami prawa, w tym ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi.

W związku ze skalą protestów społecznych dotyczących nowego podręcznika konieczna jest reakcja Ministra Edukacji i Nauki. Ma on bowiem obowiązek zachowania szczególnej dbałości o jakość i dostępność podręczników, na podstawie których dzieci i młodzież będą nauczane i wychowywane. Wynika to z tego, że podręcznik może być dopuszczony do użytku dopiero po uzyskaniu pozytywnych opinii rzeczoznawców.

RPO nie ma kompetencji do oceny podręcznika

Marcin Wiącek podkreśla, że do kompetencji RPO nie należy ocena podręczników szkolnych z punktu widzenia metodyki, poprawności merytorycznej czy przydatności dydaktycznej. W przestrzeni publicznej jednak podnoszone są wątpliwości, czy niektóre fragmenty podręcznika prof. W. Roszkowskiego odpowiadają standardowi, zgodnie z którym władze publiczne powinny zachować bezstronność w sprawach światopoglądowych (art. 25 ust. 2 Konstytucji RP).

Natomiast postępowanie poprzedzające dopuszczenie do użytku szkolnego podręcznika, który ma służyć realizacji konstytucyjnego prawa do nauki, jest wykonywaniem władzy publicznej.

- Dlatego też zasadnym wydaje się postawienie pytania i wyjaśnienie, czy w opiniach rzeczoznawców, którzy wypowiadali się na temat podręcznika, jego treści były analizowane również ze wskazanego punktu widzenia – zwraca uwagę Rzecznik i prosi ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka o stanowisko.

Odpowiedź MEiN

W odpowiedzi na wystąpienie Rzecznika wiceminister edukacji Dariusz Piontkowski wyjaśnia procedurę opiniowania podręczników szkolnych i wskazuje, że minister właściwy do spraw oświaty i wychowania dopuszcza do użytku szkolnego podręcznik po uzyskaniu pozytywnych opinii rzeczoznawców.

Podkreśla, że organ prowadzący postępowanie w sprawie dopuszczenia do użytku szkolnego podręcznika nie powinien wkraczać w merytoryczną zasadność opinii rzeczoznawcy.

Przypomina, że rzeczoznawcy ocenili, że podręcznik pt. "Historia i teraźniejszość. Podręcznik dla liceów i techników. Klasa 1. 1945-1979" spełnia warunki określone w ustawie o systemie oświaty i rozporządzeniu w sprawie dopuszczania do użytku szkolnego podręczników. Na podstawie ich pozytywnych opinii (dwóch opinii merytoryczno-dydaktycznych i jednej opinii językowej) podręcznik został dopuszczony do użytku szkolnego.

Wiceminister informuje przy tym, że dotychczas zostały dopuszczone do użytku szkolnego do przedmiotu „Historia i teraźniejszość” trzy podręczniki.

Poza podręcznikiem autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego, decyzjami ministra edukacji zostały dopuszczone do użytku szkolnego również podręcznik pt. "Historia i teraźniejszość. Podręcznik. Liceum i technikum. Część 1" autorstwa Izabelli Modzelewskiej-Rysak, Leszka Rysaka, Karola Wilczyńskiego i Adama Ciska oraz podręcznik pt. "Historia i teraźniejszość. Podręcznik dla szkoły branżowej I stopnia" autorstwa Joanny Niszcz i Stanisława Zająca.

Zwraca również uwagę, że to nauczyciel może zdecydować o realizacji programu nauczania z zastosowaniem podręcznika, materiałów edukacyjnych (tj. materiałów zastępujących lub uzupełniających podręcznik) lub materiałów ćwiczeniowych, może także zrezygnować ze wskazywania podręcznika lub ww. materiałów.

Nauczyciele mogą stosować podręczniki z wykazu podręczników dopuszczonych do użytku szkolnego przez ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania, jak również korzystać w procesie dydaktycznym z innych materiałów edukacyjnych, niepodlegających procesowi dopuszczenia.

Na podstawie propozycji nauczycieli, po zasięgnięciu opinii rady pedagogicznej i rady rodziców, to dyrektor szkoły ustala zestawy podręczników, materiałów edukacyjnych czy ćwiczeniowych, które obędą obowiązywały w danej szkole.

W konkluzji zaznacza, że to, z jakich podręczników, materiałów edukacyjnych i ćwiczeniowych korzysta szkoła w trakcie prowadzonych zajęć edukacyjnych zależy wyłącznie od decyzji tej szkoły.

VII.7037.18.2022

Załączniki:

Autor informacji: Krzysztof Michałowski
Data publikacji: 2022-08-30 15:47:56
Osoba udostępniająca: Krzysztof Michałowski
Data: 2022-09-30 16:09:11
Opis: Dochodzi odpowiedź MEiN
Operator: Krzysztof Michałowski