Jak polska prokuratura ściga propagowanie i pochwalanie faszyzmu. RPO Marcin Wiącek pyta Prokuratora Krajowego

Data:
  • Pochwalanie i propagowanie ideologii nazistowskiej powinno spotykać się z konsekwentną reakcją organów ścigania
  • Nadal jednak część prokuratorów aprobuje pogląd, jakoby publiczny gest „pozdrowienia faszystowskiego” nie był przestępstwem
  • RPO uznaje za słuszną niedawną decyzję sądu, który nakazał wszcząć postępowanie - choć wcześniej prokurator uznał, że „hajlowanie” to nie propagowanie faszyzmu, lecz nawiązanie do „rzymskiego salutu”

Rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek prosi prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego o statystyki postępowań w tych sprawach, zakończonych w ostatnich 7 latach odmową wszczęcia lub ich umorzeniem z braku znamion czynu zabronionego – jak też liczby aktów oskarżenia.

Art. 256 § 1 Kodeksu karnego głosi: kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Realizując ustawową powinność przeciwdziałania dyskryminacji w Polsce, RPO szczególną uwagę poświęca przestępczości motywowanej uprzedzeniami. Używanie „mowy nienawiści”, czy stosowanie agresji lub przemocy na tle dyskryminacyjnym, to drastyczne naruszenie praw człowieka. Dlatego przeciwdziałanie rasizmowi, ksenofobii oraz związanej z nimi nietolerancji RPO uznaje za priorytet.  

Sprawa z obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego

W tym kontekście niepokój budzi informacja mediów  o odmowie wszczęcia postępowania przez Prokuraturę Rejonową w Piasecznie ws. propagowania faszystowskiego ustroju państwa – tzw. „hajlowania” podczas rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego 1 sierpnia 2020 r. w Warszawie.

Jak wynika informacji mediów, uzasadniając odmowę wszczęcia postępowania prokurator uznał, że „hajlowanie” nie stanowi propagowania faszyzmu, lecz nawiązuje do salutu żołnierzy rzymskich.

Rozpoznając zażalenie na tę decyzję, sąd uchylił zaskarżone orzeczenie. Słusznie stwierdził, że "w powszechnym odczuciu społecznym gest w postaci wyprostowanego prawego ramienia stanowi odwołanie do symboliki faszystowskiej. Zaprezentowany przez prokuratora pogląd, jakoby miał on źródło w starożytnym Rzymie (i tym samym stanowił odwołanie do kultury rzymskiej, a niekoniecznie reżimów faszystowskich), nie ma podbudowania historycznego (...). Był on ważnym elementem kultury nazistowskiej”.

Z informacji mediów wynika, że w dalszym ciągu niektórzy prokuratorzy aprobują pogląd, jakoby publiczne wykonywanie gestu pozdrowienia faszystowskiego było obojętne z punktu widzenia prawa karnego.

Przypomnieć należy podobne rozumowanie prokuratorów co do:

  • publicznego prezentowania swastyki - uznawanego za "symbol słowiański" lub też "hinduski symbol szczęścia",  
  • symboli „krzyża celtyckiego",
  • odznaki trupiej główki z piszczelami tzw. „Totenkopf”.

Wcześniejsze działania RPO

Sprawy te są w stałym zainteresowaniu RPO. W wystąpieniach do prokuratury wielokrotnie podkreślał, że „hajlowanie”, obok swastyki, było najbardziej rozpoznawalnym symbolem III Rzeszy. W Polsce, szczególnie dotkniętej takimi doświadczeniami, nawiązywanie do ideologii nazistowskiej, jej pochwalanie i propagowanie powinno spotykać się z konsekwentną reakcją organów ścigania.

Rzecznik inicjuje aktywność organów ścigania w tej kwestii. Kieruje do prokuratur zawiadomienia o zdarzeniach, w których mogło dojść do popełnienia przestępstw z art. 256 K.k. Wykorzystuje też uprawnienia procesowe w postępowaniach wszczętych na podstawie jego zawiadomień.

Przykładem jest postępowanie Prokuratury Rejonowej w Białymstoku. Dopiero zażalenie RPO na kolejne umorzenia doprowadziło do skierowania aktu oskarżenia.

Wnioski dla Prokuratora Krajowego

- Pragnę podkreślić jednocześnie, że mam świadomość, iż w wielu sprawach zachowania polegające na propagowaniu faszyzmu spotykają się z należytą reakcją prokuratury. Jednak, mając na uwadze przedstawione okoliczności, uprzejmie proszę Pana Prokuratora o zadysponowanie dokonania analizy spraw dotyczących czynów z art. 256 § 1 lub 2 k.k., w których postępowanie zakończyło się odmową wszczęcia śledztwa lub dochodzenia na skutek przyjęcia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego, prawomocnie zakończonych w 2020 i 2021 r. oraz przesłanie takiej analizy – pisze Marcin Wiącek do Prokuratora Krajowego.

Według RPO skutkiem takiej analizy mogłoby być wydanie przez Prokuratora Generalnego wytycznych do prokuratorów.

Ponadto poprosił o statystyki co do liczby prawomocnie zakończonych w latach 2015-2020 postępowań przygotowawczych dotyczących tych czynów, w których odmówiono wszczęcia sprawy lub je umorzono - ze względu na brak znamion czynu zabronionego za oraz liczby skierowanych do sądów aktów oskarżenia.

II.519.1055.2021

Załączniki:

Autor informacji: Łukasz Starzewski
Data publikacji: 2021-08-06 10:47:34
Osoba udostępniająca: Łukasz Starzewski