Artykuł pochodzi ze strony www.rpo.gov.pl

Koronawirus. MZ odpowiada ws. KOZZD. RPO wnosi do Marszałka Senatu o nowelizację ustawy


  • Koronawirusa stwierdzono u 22 pacjentów Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie; 24 jego pracowników przebywa na  kwarantannie – informuje wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski 
  • Zapewnia o podejmowaniu wszelkich działań dla zapobieżenia dalszego rozszerzenia się zakażeń 
  • RPO wskazuje zaś, że zmarł już jeden pacjent, a sytuacja w Ośrodku stale się pogarsza 
  • Dlatego wnosi do Marszałka Senatu o kompleksową nowelizację ustawy dotyczącej KOZZD

Od wielu dni Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę władz na trudną sytuację epidemiologicznę w KOZZD, gdzie przebywają osoby uznane za niebezpieczne dla społeczeństwa).

Ani Minister Zdrowia, ani Minister Sprawiedliwości nie odpowiedzieli. 3 listopada 2020 r. RPO poprosił zatem o interwencję premiera Mateusza Morawieckiego.  Wskazał, że sprawa wymaga podjęcia pilnych, wspólnych działań MZ i MS przy współudziale inspekcji sanitarnej.

29 października 2020 r. RPO dowiedział się, że trzech pacjentów KOZZD z  Covid-19 przetransportowano do szpitali publicznej służby zdrowia, a 21 innych pacjentów zarażonych koronawirusem przebywa w Ośrodku.

Pacjenci KOZZD są bardziej podatni na wystąpienie cięższych objawów choroby w przypadk uzakażenia koronawriusem. Mają za sobą wiele lat pobytu w zakładach karnych, co mogło wpłynąć na obniżenie odporności. Niektórzy są  w grupie podwyższonego ryzyka jako osoby starsze i z przewlekłymi chorobami.

Rozlokowanie 92 pacjentów w obrębie budynku w Gostyninie nie jest możliwe wobec braku wolnej przestrzeni mieszkalnej, przeznaczonej w świetle przepisów dla 60 osób. Pacjenci przebywają w pokojach 8-osobowych, wyposażonych w piętrowe łóżka. Wietrzenie tych pomieszczeń jest niewykonalne ze względu na konstrukcję okien.

Mimo tej sytuacji epidemiologicznej do Ośrodka właśnie trafiły kolejne dwie osoby.  A zatem do ogniska koronawirusa w KOZZD są i prawdopodobnie będą przywożeni zdrowi pacjenci. Personel nie ma możliwości, aby przeciwdziałać takiej sytuacji i chronić ich życie i zdrowie, odmawiając przyjęcia nowej osoby ze względu na ognisko Covid-19.

Obecnie na równi zagrożone jest życie i zdrowie zarówno pacjentów, jak i personelu. Z otrzymanych informacji wynika, że już kilku pracowników jest zarażonych koronawirusem. W Ośrodku zatrudnionych jest ponad 200 osób.

W przypadku KOZZD nie ma możliwości przeniesienia pacjentów zdrowych do innej placówki, czy też umieszczenia nowo kierowanych osób w przestrzeni bezpiecznej pod kątem epidemiologicznym.  Nie pozwalają na to przepisy.

To konsekwencja niepodejmowania przez lata działań co do nowelizacji ustawy z 22 listopada 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób oraz zmiany sposobu funkcjonowania KOZZ. A RPO wielokrotnie o to przez lata apelował.

- Wyrażam ogromne zaniepokojenie realnym zagrożeniem bezpieczeństwa, w tym bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów i pracowników KOZZD.  Wobec takiej sytuacji, zwracam się zatem z uprzejmą prośbą do Pana Premiera o podjęcie niezwłocznych działań w tej sprawie – pisał Adam Bodnar do premiera.

Odpowiedź MZ z 7 listopada

Ministerstwo Zdrowia na bieżąco monitoruje sytuacje epidemiczną, zdrowotną i bytową osób przebywających w Ośrodku, podejmując działania w zakresie pozostającym we właściwości merytorycznej, przy uwzględnieniu przepisów i ograniczeniach instrumentalnych. Szczególna uwaga ministerstwa zwrócona jest obecnie na stan zdrowia pacjentów i personelu Ośrodka, w którym stwierdzone zostały zakażenia wirusem SARS-CoV-2, zwłaszcza, iż nastąpiły przyjęcia kolejnych dwóch pacjentów do Ośrodka.

Na podstawie aktualnych informacji według stanu na dzień 4 listopada 2020 r. liczba pacjentów, u których potwierdzono zakażenie wirusem SARS-CoV-2 nie uległa zmianie i wynosi 22 pacjentów oddziału IV Ośrodka.

Należy zauważyć, iż w dniu 2 listopada 2020 r. 10 pacjentów z oddziału II Ośrodka poddanych zostało wymazowi i oczekuje się na ich wyniki.

W przedmiocie izolacji zakażonych pacjentów, przebywają oni w oddziale nr IV Ośrodka.

Ponadto trzej pacjenci Ośrodka, z powodu pogorszenia stanu somatycznego przebywają w oddziałach zakaźnych w szpitalu w Płocku, Kutnie i Pułtusku. 

W odniesieniu do personelu medycznego, według stanu na dzień 4 listopada 2020 r. na podstawie informacji zawartych na Platformie Usług Elektronicznych ZUS w izolacji przebywa 13 pracowników a 24 odbywa kwarantannę.

Obecnie nie zostały wydane żadne nowe zalecenia odnoszące się do zasad postępowania w obrębie Ośrodka, w tym m.in. przez Państwową Inspekcję Sanitarną.

Dodatkowo w związku z sytuacją epidemiczną w Ośrodku, przeorganizowana została praca personelu w taki sposób aby zapewnić opiekę medyczną pacjentom, jak również bezpieczeństwo i porządek w Ośrodku oraz podejmowane są wszelkie działania celem zapobieżenia dalszego szerzenia się zakażeń. 

Wniosek RPO do Senatu o nowelizację ustawy 

W związku z pandemią Covid-19  sytuacja w KOZZD jest krytyczna – pisze Adam Bodnar do marszałka Tomasza Grodzkiego.

Przypomniał, że o realiach powiadomił wcześniej premiera,  ministrów zdrowia i sprawiedliwości oraz inspekcję sanitarną. Jeżeli nie zostaną podjęte natychmiastowe działania, może dojść do zdarzeń nieprzewidzianych i dramatycznych, mając na uwadze charakter tego miejsca.

- Gdy kierowałem do nich te słowa, nie przypuszczałem, że za kilka dni w Ośrodku będzie pierwsza ofiara koronawirusa – to mężczyzna, przebywający w KOZZD od 2018 r., umieszczony w 8-osobowym pokoju, wśród innych chorych.

Na 4 listopada 2020 r. w Ośrodku było 33 pacjentów zarażonych koronawirusem, a trzech chorych, u których stwierdzono Covid-19, zostało przetransportowanych do szpitali publicznej służby zdrowia.

Zaniedbania infrastrukturalne, ale również brak systemowych rozwiązań zawartych w ustawie powoduje, iż obecnie na równi zagrożone jest życie i zdrowie pacjentów, co pracującego tam personelu. 17 pracowników jest zarażonych koronawirusem, a 24 osoby są objęte kwarantanną.

W Ośrodku zatrudnionych jest ponad 200 osób. Codziennie, przez 24 godziny, sprawują oni nadzór nad pacjentami umieszczonymi w placówce. Są również zobowiązani do bezpośredniego dozoru tych osób, uznanych przecież za niebezpiecznych dla społeczeństwa, które z uwagi na ciężki stan zdrowia znajdują się w publicznych szpitalach przeznaczonych do leczenia chorych na Covid-19.

Pracownicy ochrony nie mogą jednak realizować swoich obowiązków w tym zakresie zgodnie zobowiązującymi przepisami. Pozostają w takich przypadkach poza budynkiem szpitala, niekiedy w pobliżu sali chorych, a innym razem w pojedynczej sali chorych, w której przebywa pacjent. To niewątpliwie wyjątkowa sytuacja, wpływająca na dezorganizację pracy personelu szpitali, ale również stanowiąca zagrożenie dla zdrowia pracowników KOZZD.

Do Biura RPO wpłynęła informacja, że pracownicy ochrony, nadzorujący pacjentów leczonych w publicznych szpitalach, nie są wyposażani w środki do dezynfekcji. Otrzymują wyłącznie jeden kombinezon na 12-godzinny dyżur. Po zakończeniu pracy odzież ochronną muszą spakować do worka na śmieci i dostarczyć do Ośrodka. W takiej sytuacji mają prawo obawiać się o swoje życie i zdrowie.

Ośrodek boryka się z kłopotami finansowymi. Testy na obecność koronawirusa nie są pokrywane ze środków NFZ, ale z budżetu Ośrodka. KOZZD sam musi także finansować zakup środków ochrony osobistej, których zapasy właśnie się kończą. Podejmowane przez kierownictwo KOZZD działania zaradcze w tym zakresie, jak dotychczas nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.

A reakcje emocjonalne i zachowania osób przebywających w miejscach pozbawienia wolności mogą różnić się od reakcji pozostałej części społeczeństwa na pojawiające się zagrożenia oraz na ograniczenia wynikające z tych okoliczności. O tym niech świadczy zbiorowy protest głodowy pacjentów Ośrodka, podjęty w czerwcu bieżącego roku, z trudem zażegnany przy udziale mediatora. Atmosfera wśród pacjentów jest coraz bardziej napięta.

4 listopada 2020 r. skierowali oni pismo do Ministra Zdrowia. Sygnatariusze tego oświadczenia używają mocnych słów – mówią o ich upodleniu, odebraniu im godności, uprzedmiotowieniu, pozbawieniu konstytucyjnych praw. Dostrzegają stan bezprawia trwający przez 8 lat i twierdzą, że dłużej nie będą milczeć. Wiele podniesionych żądań jest uzasadnionych.

Jako pierwsze wymieniają podjęcie prac legislacyjnych, mających na celu uregulowanie statusu pacjentów KOZZD. Ponadto, domagają się stałego, bezpośredniego nadzoru Ministerstwa Zdrowia, w oparciu o wizytacje w Ośrodku co najmniej raz na kwartał oraz przywrócenia stanowiska Rzecznika Praw Pacjentów Szpitala Psychiatrycznego.

- Mając na uwadze obecną sytuacje w KOZZD, wyrażam ogromne zaniepokojenie realnym zagrożeniem bezpieczeństwa, w tym bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów i pracowników Ośrodka – pisze RPO. Dotychczasowe moje doświadczenie braku oczekiwanej współpracy z przedstawicielami Ministra Zdrowia i Ministra Sprawiedliwości w omawianym zakresie oraz niespełnione zapowiedzi „naprawy” ustawy, składane przez kierownictwo ww. resortów, każą mi zwrócić się z kolejnym pismem do Pana Marszałka.

Apeluję zatem o podjęcie pilnych działań, których efektem będzie zmiana ustawy z  22 listopada 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób, w wielokrotnie postulowanym przeze mnie zakresie, i praworządne funkcjonowanie KOZZD - podsumowuje RPO.

IX.517.1702.2017